Zastanawiam się, czy ten związek ma sens. Zarabiam naprawdę dobrze, stać mnie na wygodne życie, ale od jakiegoś czasu mam wątpliwości co do mojej dziewczyny. Jesteśmy razem od kilku miesięcy, dobrze się dogadujemy, ale pojawiła się kwestia, która mocno daje mi do myślenia.
Moja siostra ma trudną sytuację i tymczasowo zajmuję się jej 6-letnim synem. Nie jest to dla mnie problem – mam warunki, stać mnie, a poza tym



![[LIST OD CZYTELNICZKI] „W tym mieście nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem”](https://wykop.pl/cdn/c3397993/f414ff965e58dd53c8ca290619a6724e0fd52c869cccccd096e42c3f62eef2be,w220h142.webp)






Zamiast drugiej kawusi, co management Capgemini wymyślił dla swoich pracowników, info mam z pierwszej ręki ale widzę, że na go worku już też ktoś o tym napisał:
Co tu się... ja rozumiem, że jest kryzys w branży ale wy ludzie macie resztki RIGCZu żeby się na coś takiego godzić? To jeszcze praca czy już niewolnictwo?