Ostatnia jazda tego sezonu zimowego w Alpach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Przez jakiś czas nie będę was już nękał alpejskimi widokami. Być może uda się znowu na jesień :D
Ostatni "ciepły" dzień tutaj, od jutra znowu wahania temperatury w okolicach 0°C i jakieś deszcze i śniegi (-‸ლ) więc trzeba było wykorzystać. Już na starcie coś tam kropiło, po wjechaniu na 2000m.n.p.m.



































Kolejny start w sezonie więc wpada relacja. Tym razem na tapet wpadł Ślężański Mnich. Trasa krótka zaledwie 30km z trzema małymi podjazdami i jednym takim trochę mniej małym. Reszta trasy lekko pomarszczona, a ostatnie 12 km to tradycyjny powrót pod wiatr. Zwiastuje to intensywną jazdę i tak było.
Start w moim wykonaniu poszedł nawet dobrze, nie zasapałem ale do pierwszego zakrętu
źródło: IMG_20230417_173718
Pobierzźródło: Bez tytułu
Pobierz