@BenzoesanSodu: mam swoje zasady - w ulewę biegam tylko gdy jest to niezbędne ;) W sumie to chyba ze 2 razy pobiegłem w taką prawdziwą konkretną ulewę...
Bieg po błoniach, rekord życiowy - najdłuższy dystans. Biegło mi się absolutnie fantastycznie. Cały czas padało, byłem cały mokry, ale polecam mocno ten stan! Już niedługo półmaraton królewski! Może umówimy się na jakiś wspólny mirko bieg w Krakowie?
Z wielkich prognoz mały deszcz. Jojkot znowu zawiódł, zegarek - mam wrażenie, że też, szczęśliwie backup w postaci telefonu już zadziałał i wstałem o 4:50. Kot przylazł i poprosił o wychodne - i sobie uświadomiłem, że mimo fatalnych prognoz na zewnątrz nie pada. Przyspieszyłem ruchy, ubrałem się i wyszedłem przed dom. Jednak padało, ale za to temperatura sympatyczna - prawie 10 stopni. Prewencyjnie założyłem buty z membraną, więc bez opóźnień
@Shiv: Jasne. Można też pójść do sklepu i wziąć, to co Ci sprzedawca wciśnie. A że gość pewnie nigdy nie miał tego na nogach, to już inna para... kaloszy. Co w tym dziwnego, ze człowiek chce poznać opinie użytkowników przed zakupem? Właśnie dzięki temu, że ludzie robią filozofię z zakupów producentom zależy na udoskonalaniu produktów. Gdyby każdy robił tak, jak piszesz, to jedynym wysiłkiem producenta byłaby odpowiednia zachęta dla sprzedawcy
Nowy tydzień czas zacząć! Kot obudził grubo przed 4, więc nakarmiłem, wypuściłem i walnąłem się do łóżka jeszcze na te pół godziny. Tym razem budzik zadziałał idealnie, więc się zebrałem i o 4:45 wyruszyłem w trasę. Chłodne 11 stopni, parę godzin wcześniej zakończyła się trwająca pół dnia ulewa - było rześko i bezchmurnie. I ta pogoda ukazała przepiękny widok - sierp Księżyca i Wenus... Aż żal
Tempo raczej szybkiego marszu, ale jestem cholernie dumny z młodszego syna (lvl6), który zaliczył pierwszą poważną przejażdżkę rowerową ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Dotąd rekordem były dwa kółka wokół Tauron Areny i to ze mną biegnącym obok żeby ratować jakby co ( ͡°͜ʖ͡°) Starszy syn (lvl8) zaś totalnie na luzaka sobie śmigał, znikał z horyzontu i wracał, zrobił chyba ze 3x więcej
@enron: jak mój syn miał 6 lat to przejechałem z nim 60 km w 2 dni. Możliwości dzieciaków są wielkie, to my trochę na siłę je ograniczamy. Twój syn ma za mały rowerek.
@enron: pięknie rośnie młode pokolenie :) na zdjęciu mój (3 lata, 3 miesiące). W sumie to duma bardziej rozpiera, niż przy własnych "sukcesikach". Btw. jak się młody niepewnie czuje na 20 calach, to polecam GT stomper. Starszy syn przymierzył chyba wszystko co było w Krakowie i ten GT jest naprawdę wyjątkowy.
OK, wersja dla leniwych: jechałem se na rowerze i jechałem i jechałem i okazało się, że jeździłem w kółko, bo po ponad 10 dniach znalazłem się w tym samym miejscu :(
Ja wyżej podpisany zwracam się z uprzejmą prośbą o przyjęcie do grupy #szosa ( ͡°͜ʖ͡°) Po ostatniej crossowej 300tce kombinowałem jak jeszcze "uszosowić" crossa i skończyło się na zakupie Giant Defy 1 (2015) (ʘ‿ʘ) Dzisiaj korzystając z chwilowego przejaśnienia miałem okazję (w końcu!) wyskoczyć na chwilę celem regulacji wysokości siodła, kierownicy itp. Jazda z barankiem to czysta przyjemność, co prawda
@radoslaw-szalkowski: spoko, nie sposób wymienić wszystkich, tym bardziej że część spotyka się pierwszy raz. dopiero po relacji złapałem orient że "who is who" ( ͡°͜ʖ͡°)
Wczoraj rano dopadł mnie leń i o 5 przewróciłem się tylko na drugi bok. Cóż, czasem trzeba ( ͡°͜ʖ͡°) Dzisiaj dla odmiany obudziłem się jeszcze przed budzikiem - chyba za sprawą kota, bo podejrzanie szybko się obok mnie pojawił gdy wstałem z łóżka i ekspresowo się teleportował w okolice miski. Niespiesznie się zebrałem i o 4:50 wyruszyłem w trasę. Po raz pierwszy od zimy musiałem wziąć
@enron: Porównywałeś z innymi? Jakieś znaczące przewagi nad Endomondo?
Wybrałem losowo gdy zaczynałem przygodę z bieganiem, ale jestem zadowolony. Na początkowym etapie co chwila motywował gratulując z okazji pokonania kolejnych barier, a teraz po prostu robi swoje ( ͡°͜ʖ͡°) Do tego ma za darmo praktycznie wszystko i jest bardziej konfigurowalny w porównaniu do endomondo. Endo jakoś mi nie podeszło jak się przymierzyłem.
Reszta jazd z obecnego tygodnia. Słaby tydzień pod tym względem, ale zawsze po obfitym w dystanse tygodniu przychodzi taki jak ten. Prawie płaski i ledwo ponad 300km. Problem w tym, że nadchodzący nie zapowiada się lepiej, choćby ze względów pogodowych. Dzisiaj pomimo pogody w kratkę udało się "przepalić" Cult'a, chyba po ok 6 miesiącach postoju. Kilka rzeczy do regulacji i będzie
Pierwsze to z córką w foteliku i żoną na jej rowerze, więc prędkość taka sobie, głównie ze względu na hamulec w postaci żony. Jeden podjazd pojechałem nie czekając na nią i było nienajgorzej.
Drugi to standard - szybka przejażdżka, chciałem pojechać na ten podjazd z białą kostką w Przegorzałach. Podjechałem i wróciłem, ale czas straszny :) No i to już chyba moja ostatnia wieczorna (po położeniu dzieci do
@gravelet: nie, głównie asfalt, wertepów tylko trochę (ale raczej ubite / ujeżdżone). Szarpania raczej nie ma, chyba, że się wjedzie gdzieś na bezdroża, ale nie próbowałem raczej na dłużej. Bardziej to jest takie bujanie, z tego względu moja córka zazwyczaj w foteliku usypia, czasem od razu :) Chyba, że jest wypoczęta, to wtedy nie. Ale w tamtym roku pamiętam jak jechaliśmy i był kawałek przez las, a ona prawie całą
Od kiedy @Cymerek wrzucił informację, że ruszyły zapisy na XXII Rajd wokół Tatr wiedziałem, że chcę wziąźć w nim udział - pozostawała tylko kwestia czy jestem w stanie go przejechać. Dystans 205 km i 2500 metrów przewyższeń trochę mnie przerażał - jestem przyzwyczajony do jeżdzenia po płaskim, a najwyższa górka w okolicy ma 4 km długości i aż 85 metrów przewyższenia. Ale w końcu jak opłaciłem wpisowe
@radoslaw-szalkowski: To jest niemożliwe i to są fotoszopki. Nie ma tylu gór na świecie ( ͡°͜ʖ͡°) A na poważnie to gratuluję, bo ja bym pewnie po 100 km w takim terenie zaległ w najbliższym rowie.
No i się udało - zaliczone 403 km w sierpniu ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ W połączeniu z lipcowymi 424 km mam za sobą najintensywniejsze wakacje w życiu... Niby mógłbym jutro jeszcze z 10-15 dobić, ale przyda się trochę odpoczynku - przez ostatnie 7 dni zrobiłem prawie 148 km i chyba na razie wystarczy ( ͡°͜ʖ͡°) Cel 3000 km w roku wygląda
#sztafeta