masz na myśli koty, a nie zwierzęta jako takie. Nie słyszałem jeszcze, żeby pies czy jakiekolwiek inne zwierze wchodziło komuś na blat. Tylko sierściuchy mają w dupie swojego właściciela, a właściciele temu przyklaskują, co widać w komentarzach.
to był jakis standard w blokach z wielkiej płyty - kuchnia była w "standardzie"
@WLADCA_MALP: nie była w standardzie, trzeba było dobre kilka godzin jak nie dni postać po nią w kolejce i wydać pół pensji, o ile nie całą. Po prostu nic innego nie było w latach 80tych. A na czymś gotować trzeba było, bo oni restauracji ani kasy na restauracje.
W dzisiejszej Polsce ciężko sobie to wyobrazić, ale
@r5678: zaskakujące jak różne wnioski można odczytać z tej samej prezentacji.
Można mówić tak jak Ty, że nie warto, a można tez powiedzieć - zrób pierwszy krok, później będzie łatwiej, zrób dwa kroki, a nawet jak się potkniesz to będzie dużo łatwiej się "odbić".
Lotto to całkowicie nietrafiony przykład. W lotto (pomijając już ogromny procent dla organizatora - więcej niż 50%) każdy ma równy start, ale nie ma żadnego, ale
Nie wiem dlaczego niektórzy dziwią się, że ostatni z trudem wypracowany przez neoliberałów awans Polski z "zagłębia taniej niewykwalifikowanej siły roboczej" na "zagłębie taniej niewykwalifikowanej i wykwalifikowanej siły roboczej" nie spełnia ambicji tych, którym faktycznie zależy na tym kraju.
subiektywny bełkot, więc nawet nie ma co komentować
Zmywarka to nie Telewizor/Komputer wątpie by taka zmywarka za 2k miała jakieś funkcje których moja nie ma. Może ciut wody mnie zeżre czy prądu ale czy w ciągu kilku/nastu lat zwróci się ten 1000zł i więcej w prądzie i wodzie? wątpię.
@niebadzogrem: ma. Dużo mniejsze zużycie wody o prądu. Dodatkowe tryby, a przede wszystkim tryb automatyczny, który skanuje jak brudna jest woda na wyjściu. Lepszy układ miejsca wewnątrz - wejdzie
Nigdy nie interesowałem się nieruchomościami, bo mnie nie stać na zakup, ale sprawdziłem sobie z ciekawości ceny mieszkań i kredyty hipoteczne. Klitka 36m2 na obrzeżach dużego miasta to minimum 300k. 240k na 30lat to 666zl miesięcznie(+60k wkładu własnego...). Rata kredytu na taka sumę to prawie 2k. Wiec bank zgarnia miesięcznie ponad 1300zl. Ale nie to jest najlepsze. I tak nie dostałbym takiego kredytu, bo za mało zarabiam. Według banku nie stać mnie
@KoninaBeZiomeczka: każda nie comiesięczna jest na korzyść skracania okresu / brania krótszego, co do zasady to działa tak samo tylko jak co miesiąc nadpłacasz do kwoty która byłaby przy krótszym kredycie, ale życie jest różne i czasem wyskoczy np wizyta u ortodonty za miliony monet i warto mieć możliwość jendorazowo zapłacić mniej bankowi,
Prokuratora Okręgowa Warszawa-Żoliborz zajęła się sprawą patoinfluencera Jakuba Czarodzieja, który opublikował w internecie oburzający film, na którym podżegał do nienawiści przeciwko Ukraińcom, uciekającym do Warszawy przed wojną. Prokuratura rozpoczęła
Prognozy dla dzisiejszych 20— i 30-latków wskazują, że ich emerytury mogą wynosić zaledwie 25 proc. ostatniej pensji, a według najnowszych danych ZUS może być to nawet 18,7 proc. wartości ostatnieg...
Rada pokaże czy ma świadomość, że musi zrobić wszystko, by stawić czoła nadciągającemu kryzysowi. Sytuacja jest trudna EUR, CHF i USD biją rekordy, PLN szoruje po dnie. To zwiększa koszt obsługi polskiego długu zaciągniętego w walutach. Wzrost rentowności obligacji PL, dodatkowo komplikuje sprawy
@Kuba04: Ciekawe jak będziesz uwielbiał ból d--y jak cię kredyciarz pracodawca Cie (lub kogoś z Twojej rodziny) zwolni, bo nie będzie miał na ratę leasingu maszyny, na której pracują pracownicy.
Inflacja m/m do lipca spadała mimo wzrostu cen paliw (inflacja m/m wyniosła 0,5%), w ostatnich miesiącach zaczęła przyspieszać mimo spadku cen paliw. Tak oto we wrześniu mieliśmy najwyższy miesięczny wzrost cen od maja - 1,6%. To pokazuje jak PiS popsuł cały efekt podnoszenia stóp procentowych.
@Lucass3d: nawet jakby wydali, to co to ma do inflacji?
Inflacja nie bierze się z kupowania rzeczy.
Bierze się z zaburzenia ilości pieniądza do ilości dóbr. Bank dając kredy kreuje pieniądz (czyli wrzuca w obieg, zaburzając jego ilość). Przy spłatach część kapitałowa nijako jest zdejmowana
na inflację mają wpływ głównie wydatki na konsumpcję
@Balactatun: a niby w jaki sposób kupienie ajfona wpływa na inflację? Wg mnie ma w ogóle wpływu, wg Ciebie konsumpcja to główny powód inflacji. Jestem bardzo ciekaw jak to rozwiniesz.
Pytanie... jaki procent kredytobiorców rzeczywiście jest tak rozsądny?
@ElGecko: przy nowych kredytach kapitał / odsetek to 1/10, tak więc nawet jak jedna osoba nadpłaci całością zaoszczędzonej kasy, a 9 osób wyjedzie za tę kasę do Egiptu to i tak dla "zejście" pustego pieniądza z rynku będzie dokładnie takie same jakby nie było wakacji. Zakładam, że jednak jest więcej niż 1/10 osób, które zrobi nadpłatę - ergo raczej globalnie będzie to
Może w papierkach. Ale jeśli papierki tracą na wartości (inflacja) szybciej niż rośnie zobowiązanie kredytowe (odsetki), to spłacając później zyskujesz.
Swoją drogą to trochę przerażające, że trzeba tłumaczyć podstawy :-/
@SleepingGod: no przerażające. Bo to działa tylko wtedy kiedy Twoje zarobki rosną tak samo lub szybciej niż inflacja. Napisałeś w pkt 2, że GUS twierdzi, że tak jest, jednak a) nie podlinkowałeś, b) GUS liczy tylko uop i tylko firmy
@blah667: Pomijając, że nie da się jednoznacznie określić przyczynowości,
> "zamiast wycofać te pieniądze z gospodarki, to one są w gospodarkę pompowane, bo są przeznaczane na konsumpcję"
- racja, spłata kredytu powoduje wycofywanie pieniądza z rynku (a dokładnie części kapitałowej) - konsumpcja nie powoduje wpompowania pieniądza w gospodarkę. To czy Franek ma piekarnik, a Janek pieniądze czy odwrotnie (bo jeden kupił od drugiego) nie ma żadnego znaczenia, ilość dóbr i pieniądza w rynku
z tego wynika że wstrzymanie udzielania nowych kredytów miałoby największy wpływ na inflację?
Tak i po to podwyższa stopy procentowe, żeby zahamować nowe kredyty i zmusić ludzi do w miarę możliwości szybszego spłacenia kredytów. Ergo nie wrzucać nowego i zdjąć wykreowany pieniądz z rynku. Ale jak się przyciśnie za bardzo, to ludzie nie będą mieli jak spłacać o nadpłacie nie mówiąc. Tyczy się to też firm - np taki
@Lucass3d: Rządy mają właśnie instrumenty, żeby trzymać w ryzach, ale mają też instrumenty, żeby kreować kasę. Aktualna sytuacja - dodruk kasy na świadczenia socjalne i podwyższanie stóp jest dobra tylko dla banków.
a jeśli chodzi o konsumpcję, bo od tego się zaczęło: to czy Adam ma pieniądze a MediaMarkt ajfona, czy Adam ajfona a MediaMarkt pieniądze (bo Adam kupił od nich) nic nie zmienia, mamy tyle samo dóbr i tyle
@blah667: 1) nie zapobiegają, tylko dają możliwość aby wykreowany pieniądz w danym miesiącu nie zszedł z rynku (dalej możesz nadpłacać, więc możesz go zdjęć z rynku, jedynie nie jesteś do tego zmuszany) 2) to, że pieniądz nie schodzi nie jest pro-inflacyjne, pro-inflacyjne jest dodawanie nowego wykreowanego pieniądza, to, że pieniądz nie schodzi nie jest antyinflacyjne (jest neutralne) 3) normalna spłata jest antyinflacyjna, a nadpłata z pieniędzy z wakacji jest jeszcze
Jest dramatycznie źle - powiedziała, odnosząc się do zmniejszającej się liczby Polaków wiceminister RiPS, pełnomocniczka rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha, która udzieliła wywiadu SE. Dodała, że zły trend demograficzny dla Polski zaczął się 30 lat temu.
@Osowa22: jest druga połowa 2022, jak ktoś nie ma dzieci dlatego, że go Janusz w 1994 zapytał czy takowe planuje... to chyba lepiej, że się nie rozmnaża ;)
jest mnóstwo powodów, przez które sytuacja jest jaka jest, ale akurat trudno powiedzieć, aby "dziki kapitalizm" lat 90tych był jednym z nich.
@robson3: ja tylko dodam, że stary ustrój się skończył 33 lata temu. I akurat na czas kiedy padał stary ustrój - czyli lata 80te przypada największa dzietność :)
Dzieci to bardzo wrażliwy temat w Polsce. Dla ich dobra Polacy są zdolni do wielu heroicznych i nie zawsze przemyślanych gestów – mówi Katarzyna Błażejewska-Stuhr, dietetyczka dziecięca. A kilogramy lecą.
a może by tak pomyśleć, ze WF to przedmiot jak każdy inny? Jak dzieciak jest słaby z matmy to idzie na korki i poprawia wyniki, albo ma słabe oceny. Tak samo może byc z wufem - niech potrenuje, poprawi sprawności to i zostanie doceniony.
@gaga-jaga: oczywiście, tylko jakby wf był jak każdy inny przedmiot to nauczyciel musiałby przekazywać jakąś wiedzę, np: - jak oddychać przy bieganiu - jak stawiać stopę przy bieganiu - jak
Nie znoszę rozliczania podróży służbowych. Jest XXI wiek, są komputery, sztuczna inteligencja, loty w kosmos i hulajnogi, a w typowym Januszeksie jak na wsi: - jakaś śmieszna dzienna dieta (38 zł za dobę), za którą może kupisz kawę w sieciówce i cebularza, jak dobrze pójdzie - debilne dokumenty do wypełniania, miasto A, miasto B, środek lokomocji, odległość, koszt i najlepiej jeszcze pieczątka, że się było (spotkałem się też w jednej firmie z żądaniem, żeby
@Gorejacy_krzak_agrestu: @Sabr: a nawet nie 1000zł, bo w tym 1000zł jest VAT, a kwotę netto można wliczyć w koszty, tak więc w zależności co dokładnie zostało za ten 1000zł kupione firma płaci pomiędzy około 660zł, a 810zł (przy założeniu 19% dochodowego). I kwota już jest praktycznie 2 razy mniejsza niż przy premii uznaniowej.
przy powiedzmy 500 000zł wydatków rocznie to jest zaoszczędzone pół miliona (0.9mln vs 0,4mln). Wydaje
@cochese: wpadłeś na to, że firma może przerzucić te koszty na Holandię, gdzie prawo może być inne? Jedyne firmy jakie znam, którym wystarczy paragon, albo bilet (czyli bez faktury) to firmy córki firm zachodnich. A na zachodzie jest inne prawo. W takim UK fakturą może być serwetka z baru, wystarczy, że napiszesz, że iksiński sprzedał coś kowalskiemu, u nas wygląda to zgoła inaczej.
Są 2 przypadki. Jeden jest taki, że ja płacę ze swoich środków, a firma musi mi oddać. Drugi jest taki, że biorę zaliczkę i muszę oddać firmie. W obu przypadkach pracodawca zyskuje, kiedy może sobie te rachunki i faktury wrzucić w koszty.
Nie, w obu przypadkach firma co najwyżej nie traci. Robiąc analizę finansową firmy wydatki nijako domyślnie wrzuca się w ... wydatki, a co za tym idzie
@WLADCA_MALP: @Soilworker: ta gra działała nawet na grafice hercules (tylko biały i czarny lub zielony i czarny, bez odcieni szarości), a mało która gra była zgodna z tą kartą graficzną :)
(na filmie są odcienie szarości, ale wydaje mi się, że pierwsza wersja tej karty graficznej obsługiwała tylko 2 kolory, reszta była emulowana - np za pomocą kropek, kresek itd)
E-paragony mają być powszechne i całkowicie zastąpić te papierowe, które teraz dostajemy od sprzedawców na finał transakcji. Fiskusowi ułatwi to walkę z szarą strefą.
@no_names: czekaj czekaj, nie chcesz dać numeru telefonu, aby kupować "anonimowo" (bo nie ma innego powodu), ale z chęcią dasz imię nazwisko, NIP i adres do faktury. No geniusz.
tak, zgodnie z prawem spokojnie możesz reklamować na podstawie zwykłego paragonu (na którym nie ma Twoich danych), ba, możesz nawet reklamować na podstawie samego dowodu zapłaty (ściągnięcie z konta, przy płatności kartą lub przelewem) i to nie tylko reklamować, ale też ubiegać się o wymianę z tytułu rękojmi. Wystarczy, że masz jakikolwiek
@no_names: jak mówisz, że i tak będę dawał dane przy reklamacji, to - tak masz rację, ale reklamował będę 1 na 100 produktów pewnie. Lepiej chyba zostawić dane w 1 miejscu (przy reklamacji) niż w 100 miejscach (przy kupnie), no nie?
źródło: comment_1666684078Y4tP7gnvpeU8wIZwe3IY2k.jpg
Pobierzmasz na myśli koty, a nie zwierzęta jako takie. Nie słyszałem jeszcze, żeby pies czy jakiekolwiek inne zwierze wchodziło komuś na blat. Tylko sierściuchy mają w dupie swojego właściciela, a właściciele temu przyklaskują, co widać w komentarzach.