Wpis z mikrobloga

Wiem, że zabrzmię jak stary boomer, ale chyba nie da się starzeć bez narzekania na nowe pokolenia. Na siłownię chodzę tyle lat, że w ogóle wstyd się przyznać ile. I zawsze miałem dobry kontakt zarówno tymi młodszymi ode mnie jak i starszymi i jakoś nie przypominam sobie, bym dawniej miał złe zdanie o młodzieży jako ogóle - co najwyżej wkurzały mnie jednostki. Ale teraz moją siłownię szturmują młodzieżowe, licealne bojówki i mnie tak wkurzają, że zaczynam się zastanawiać - czy to młodzież jest coraz bardziej wku*wiająca czy ja po prostu dziadzieję.

Mam wrażenie, że ten nowy narybek młodocianych wannabe koksów to jakieś chodzące tiktoki. Drą mordę, rzucają co chwila tekstami jakby byli chodzącymi generatorami memów i cringu. Robią serie wyciskania na barki i drą się "ale lekkie!". Jeden z drugim sobie gada, by po chwili na całą szatnię rzucić tekstem: "Damn, bro!". Albo inni sobie gaworzą w szatni, po czym słyszę tekst mniej więcej w stylu: czemu nie chcesz być moim gym buddy?! czy to dlatego, że mam ginekomastię?!" Jakby każdy próbował być gwiazdą tiktoka.

I co chwila jakiś typek popitala sobie po silowni w klapeczkach. To też jakaś dziwna moda. To jest takie głupie. Chyba ma to na celu pokazanie: patrzcie jaki jestem antysystemowy, oryginalny, nie potrzebuję najnowszych dżordanów, wystarczą mi klapki z Biedronki. A w praktyce to sprawia, że jesteś jeszcze większym palantem, który próbuje się wyróżnić, kopiując chłopaków z WK. Tak, wiem - nie moja sprawa jak ktoś się ubiera. Ale jak jebnie ich hantel w palec to nie będzie mi szkoda.

Co jeszcze... Generalnie świeżacy, którzy na początku nie ogarniają siłowni i kaleczą technikę byli zawsze. Ale dzisiaj mam wrażenie, że więcej jest takich co na partyzanta przychodzą i nie wiedzą kompletnie co robić. Snują się po silowni z telefonami by ostatecznie robić bicepsy hantlami czy wyciskanie - bo to każdy zna niezależnie czy zapoznał się wcześniej z jakimiś materiałami wideo. Masz miliard filmów idiot-proof dla początkujących, a i tak postanawiasz przyjść bez przygotowania.

U mnie jest taki jeden, który już taki młody nie jest, bo ma ze 30 lat i nigdy nie widziałem gościa, który by tak fatalnie wykonywał każde ćwiczenia. No można na początku szukać swojej techniki, ale ten koleś robił wszystko fatalnie. W końcu zagadałem do niego i pokazałem mu co robi źle. Dzisiaj znowu przyszedł i robił coś jakby przysiady na Smithcie. I Matko Przenajświętsza, aż ciarki miałem patrząc na to co robi. Inni widzę, że też się gapią i tak lekko uśmiechają się pod nosem. Więc znowu zagaduję do niego i mówię, żeby tak tego nie robił. Okazało się, że on wcale nie robił przysiadu, bo usłyszał, że one są niebezpieczne. Że jeden zły ruch i już po nogach. Pytam: kto tak uważa? On: wszyscy! Więc robi na Smithcie coś, co wygląda dużo bardziej niebezpiecznie. Chyba miała to być imitacja czegoś w rodzaju hack squatu, ale w karkołomnej wersji na suwnicy Smitha. Stwierdził, że tak widział gdzies na YT i będzie się tego trzymał, bo przysiad zwykły jest niebezpeiczny. Więc daruje sobie dalszą pomoc.

Uff, wydusiłem to z siebie. Sorry za ten tryb boomera. Chyba każdy kiedyś myślał, że starzejąc się będzie jednym z tych cool, fajnych starszych gości, co rozumie młodzież, ale potem faktytcznie się starzeje i stwierdza, że no k... tak się nie da!

#mikrokoksy #silownia #zalesie #boomer
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kenteris:

Ja mam blisko 40 i mam inne spostrzeżenie.

Są bardziej wkurzający z racji "nieogaru". Bo mamy inne czasy i jak takim coś się powie to w sumie może być afera. Nie wydają się oni jakby robili pewne rzeczy na złość czy umyślnie - po prostu raczej nie widzą. Problemem chyba jest przychodzenie w dużych grupach 2-4 osoby jest ok. Ale jak przyjdzie 4-10 i coś okupują to robi się
  • Odpowiedz
  • 4
jesteś boomer. Wydzierający mordę ludzie rozumiem, że irytują. Ale, że ktoś chodzi w klapach czy krzywo robi, no to sobie robi źle.


@PiszeCzasen:

od klapek to ty się o-------l. Najlepsze i najbezpieczniejsze obuwie na siłownię.


@pan-bartolomeu-dias: Widzę mocną grupę obrońców klapek na siłowni. I jak to argumentujecie? Nie licząc pozorowania na typa co ma wyj*bane na swój imaż, łaknąc jednocześnie atencji?
  • Odpowiedz
@Kenteris: W koreańskich korpo, np. Samsungu, LG ludzie chodza w klapkach, w dodatku najczęściej z marketu, z tymi granatowo białymi paskami. Być może dlatego że sa wygodne i przewiewne, a że robi to każdy to nikt sie nie wstydzi. U nas nie do pomyslenia, tam norma.
  • Odpowiedz
Widzę mocną grupę obrońców klapek na siłowni. I jak to argumentujecie? Nie licząc pozorowania na typa co ma wyj*bane na swój imaż, łaknąc jednocześnie atencji?


@Kenteris: nie uargumentuje. Przeszkadza Ci, że ktoś ma obuwie, która Tobie się nie podoba. To Ty masz problem ze sobą, nie oni.
  • Odpowiedz
  • 0
w klapkach noga się mniej poci, zajmują mniej miejsca w plecaku, są tańsze, szybciej je się zdejmuje i zakłada np przy martwych. A wad nie widzę poza tym że przeszkadza to niektórym.


@pan-bartolomeu-dias: ok, przemawia do mnie argument z ograniczeniem miejsca w torbie (choć u mnie latem i tak mało kto zmienia buty) i argument z martwym/przysiadem - choć znowu: u mnie nie pamiętam kiedy widziałem kogoś robiącego martwy, przysiad zdarza
  • Odpowiedz
@Kenteris: jesteś do nich uprzedzony :) Nie widzę wad chodzenia w klapach poza tym, że faktycznie będzie bolało jak coś spadnie, ale miękkie buty sportowe też nie są wielką ochroną przed ciężarem. Osobiście w pracy chętnie sam bym chodził w klapkach i powstrzymuje mnie to, bo nie wypada. Nawet jak ich motywacją jest lans to nikomu nie wadzą więc zluzuj, pomijając, że są w wieku gdzie głupie lansowanie dotyczy wielu
  • Odpowiedz
@Kenteris: widziałem też ludzi ćwiczących w crocsach, co mnie akurat dziwi.
Ja też nie robię martwego na każdym treningu, a każdy trening robię w klapkach. Nie chce mi się zastanawiać co dzisiaj wziąć, zawsze mam klapety w oddzielnej kieszeni plecaka. Zresztą żaden but sportowy nie chroni stopy jakoś bardziej niż klapek, może jak 2,5 kg spadnie to rzeczywiście but to zamortyzuje, przed 20 kg już trzeba by było mieć buty
  • Odpowiedz
@Kenteris: ja np ćwiczę w klapkach bo mam r---------o Achillesa i raz że to powoduje że nie zapomne o tym że noga nie jest sprawna do końca (nie zaskoczę z jakiegoś stopnia czy coś), dwa że mam wygodniej przy przebieraniu się i nic mnie tak nie uwiera, trzy większość ćwiczeń od fizjo mam wykonywać bez obuwia więc to jedyne sensowne rozwiązanie, ale teraz się dowiedziałem że jednak jestem lanserem co
  • Odpowiedz
@Kenteris: Nowe pokolenia mają coraz cięższe warunki rozwoju umysłu (wszechobecne przebodźcowanie, przeseksualizowanie, brainrot, patostreamy, relatywizm, wypaczenia). Nic dziwnego, że jest taka patologia i głupota.

A poza tym tak było zawsze, że kolejne pokolenia były trochę bardziej zepsute od poprzednich. Np. rodzice już nie wybierają nam drugiej połówki nie dlatego, że jesteśmy postępowi, tylko dlatego, że oni są zbyt nieporadni i głupi, żeby to porządnie wykonać. I tak w każdej dziedzinie.
  • Odpowiedz
@Kenteris: Mam 30 lat, a też chodzę w klapkach. Służą mi do przemieszczania się po siłowni, gdy robię w jednym miejscu ćwiczenia to ściągam klapki jednym ruchem i chodzę boso - stopa odpoczywa po całym dniu i naturalnie sobie pracuje, a że ćwiczę głównie na drążkach i statykę to buty mi niepotrzebne.
  • Odpowiedz
Jeden z drugim sobie gada, by po chwili na całą szatnię rzucić tekstem: "Damn, bro!". Albo inni sobie gaworzą w szatni, po czym słyszę tekst


@Kenteris: Amerykańska popkultura gangsta rapsów, dosłownie murzyńskie ruchy i takie amerykańskie obnoszenie się ze swoją obecnością, darcie gęby - to wszystko właśnie skutek ślepego naśladownictwa syfu z hollywood, klipów, tiktoków itp itd

Co ciekawe to zjawisko jest tak samo obserwowane w USA wśród białych gdzie
  • Odpowiedz