
Zanim był prąd, jeden silnik napędzał całe fabryki.

Przez dziesięciolecia fabryki działały bez setek silników, bez kabli i bez prądu w dzisiejszym rozumieniu. Jedno źródło energii - parowe lub wodne napędzało długi stalowy wał biegnący pod sufitem. Od niego, przez pasy i przekładnie, ruch trafiał do każdej maszyny w hali. To nie była ciekawostka an
z- 65
- #
- #
- #
- #
- #













