Jest to długotrwałe i kosztowne postępowanie,
wymagające określonych warunków. Co określisz jako roszczenie? Zwrot 6,50? I niby może jeszcze jakieś zadośćuczynienie? Pewnie drugie 6,50 sąd zasądzi. Zbierzesz chętnych, którzy zrzucą się po ileś setek na prawników, stawią się w sądzie aby potencjalnie wygrać 13 zł?
Od takich rzeczy jest UOKiK.





UK pokazuje jak świetnie rozwija się bez UE. Brytyjczycy nie mogą wręcz wyjść z podziwu