Tak się kończy praca pod presją czasu, w stresie i zmęczeniu. Mówię to jako doświadczony programista. Nie ważne że klient otrzyma syf, ważne że będzie dowieziony w terminie. A potem niech zasób b2b poprawia to za darmo po godzinach albo płaci kary umowne. Jeżeli w firmach jest takie podejście i tak się traktuje programistów, bo klientowi nawciskano kitu, że coś można zrobić szybko i dobrze to ja dziękuję za taką pracę. Dobrze
@daro1: sami sobie na to pozwolili i sami sobie nakręcili takiego bata, ja jak znajomym opowiadam jak się pracuje w sprintach i że mam logowanie czasu co do godziny to oczy robią jak 5 zł
Do wszystkich programmerów, którzy zarabiają po 20k+ per month i mają naprawdę dużą wiedzę: dlaczego nie zaczniecie budować SWOICH projektów, które można byłoby monetyzować? Toolsy, apki, strony i jakieś inne uje muje dzikie węże na które można byłoby znalezc klientów tudzież użytkowników i zarabiać pieniądz. Własne ASSETY to jest przyszłość. WHY?
Czas skończyć z postkolonialną mentalnością i SAMEMU budować. Polak ma być OWNEREM, a nie zasobem na B2B.
Tak wygląda dzisiaj rzeczywistość na rynku pracy w IT. A zwłaszcza w przypadku Juniorów. Bezsensowne wysyłanie CV po wielu firmach i 404 Job Not Found. Warto było pchać się w programowanie?
@MalowanyPtak: Studiowałem w latach 2000-2005 i wtedy z całą pewnością był to dobry czas. Ale to też pod warunkiem że ktoś miał łeb i niezłe dojścia do znalezienia pracy. Teraz studiować informatykę to już gwarantowane bezrobocie.
@Xuzoun: Czy na prawdę uważasz że to przez to że skończyła się pandemia? Wydaje mi się że problem jest dużo głębszy, w IT już może nie być nawet projektów i nie ma co robić, stąd nie ma pracy. To co miało być to zostało już napisane i nikt niczego nowego nie potrzebuje.
@Xuzoun: Jest taka opcja, że wielu mogło czerpać jakieś profity z naganiania frajerów na programowanie albo nawet współpracować z bootcampami. Ja tu nie wierzę w cuda. Oczywiście pomoc znajomym czy partnerce w znalezieniu pracy jest do zrozumienia, jednak absolutnie nie wierzę nawet tu w żadną bezinteresowność.
@orejpolenatraktore: 7. Możliwe też że po prostu nie ma już nic do roboty, bo nie ma zapotrzebowania na nowe projekty i wszystko co miało być to zostało napisane.
Smutne jest to, że w dzisiejszych czasach szanowanych i cenionych programistów, którzy mają za sobą wiele lat doświadczenia komercyjnego może spotkać taki los...
@daro1: Gdybym mógł się cofnąć w czasie do czasów szkoły średniej, to wyrzuciłbym komputer na śmietnik i uczył się biologi i chemii, żeby dostać się na medycynę
Branża umiera .. kiedyś nie do pomyślenia. Dzisiaj? Pewnie mają już kilkadziesiąt CV i dużo ludzi z expem nawet 5/7+ lat do nich podbija.
Firma szuka osoby z Javą, 5+ lat expa, i zarobki 6-9k brutto tj. 4300-6500 netto. Oczywiście wiemy, że w dzisiejszych czasach przy nadpodaży kandydatów nawet z takim stażem, niektórzy będą celować w niższe widełki bo jednak 4300 netto to więcej niż całe 0.
@Wymiarowy: To jest praca tylko dla miejscowych. Chyba nie myślisz że ktoś z drugiego końca Polski będzie miał zamiar się relokować do Rzeszowa, żeby pracować za wynagrodzenie, które wystarczy tylko na to żeby nie zdechnąć.
Kupiłem sobie nie tak dawno temu mały kartonowy spektroskop z siatką dyfrakcyjną i postanowiłem pojechać w nocy do pobliskiego Zamościa, w nadziei że jeszcze uda mi się znaleźć i zarejestrować smartfonem widmo światła ulicznej lampy sodowej, sprawdzając też działanie spektroskopu na tym świetle. W mieście już na prawdę mało gdzie można spotkać tego typu oświetlenie, wszędzie nowoczesne LED-y. Rozumiem że wymiana ulicznego oświetlenia z lamp sodowych na ledowe miała swoje konkretne powody
@niemorzliwe: A to czemu? Ulice były dość jasno oświetlone. Współczynnik oddawania barw przez HPS i temperatura barwowa jakieś 2000K miałyby być jakimś istotnym problemem?
Odnoszę wrażenie, że szukanie pracy na #justjoinit jest zwykłą stratą czasu. Szukam na stacku Laravel albo Symfony i Vue.js i najlepiej Bootstrap. I co? I nic. Rejestruję wszystkie zgłoszenia w excelu gdzie i kiedy wysłałem CV, żeby nie wysyłać powtórnie do tej samej firmy, bo jak się wysyła CV do wielu firm, łatwo się pogubić. Zastanawia mnie jak odfiltrować te firmy, do których faktycznie warto aplikować od kołchozów albo tych
@Qctz: Bo się można już pogubić w tym wszystkim, jak się wysyła dużo CV żeby cokolwiek dostać. A nie sądzę żeby powtórne wysłanie CV po odrzuceniu zadziałało.
Gdzieś tu już na ten temat pisałem ale rozszerzę to wszystko i rozłożę na czynniki pierwsze. Proponowanie programistom z wieloletnim doświadczeniem przebranżowienia w takie zawody jak spawacz, hydraulik, elektryk, mechanik samochodowy, kierowca TIR-a, bo w tych zawodach jest praca i na to jest zapotrzebowanie a branża programowania zdycha jest co najmniej zabawne. Przeanalizujmy więc ten temat szerzej.
Załóżmy że programista z 20 lat skilla traci pracę, zostaje wywalony na zbity pysk, ma wiedzę
@__MadCat: Jak ktoś jest ogarnięty i ma łeb do zarabiania, to sobie poradzi. Ale nie jest to tak że ktoś może sobie tak po prostu zmienić branżę na inną, bo nie chodzi tu tylko o czas potrzebny na ogarnięcie nowej branży ale przede wszystkim o bariery, które też tam będą. Wiesz dlaczego tyle ludzi pcha się w programowanie? Bo tu nawet nie trzeba robić żadnych certyfikatów, uprawnień żeby wykonywać ten
@TomSz: Trzeba mieć też do tego głowę i nie mieć lewych rąk do pracy fizycznej. Mówimy tutaj o sytuacji kiedy ktoś dobrze się odnajduje w pracy umysłowej a teraz przyjdzie mu pracować w zupełnie innej pracy. Jak sobie przypomnę jak nieudolnie kiedyś w pracy malowałem coś jakimś podkładem, łamałem gwintowniki, nie potrafiłem zatrzeć rys na aluminiowych obudowach urządzeń elektronicznych w jednej firmie to mnie szlak trafia. A w pracy wykończeniowej
@daretti877: O ile w ogóle taką dostanie. Prędzej widzę prace sezonowe za granicą niż coś tutaj na stałe. Obawiam się że w pracach fizycznych, na które niby to jest takie zapotrzebowanie rynek jest szczelnie zamknięty.
@TonyMalin: Albo nie zapomina, bo typ może być jakimś jej kolegą ale przerąbane w tym przypadku i u innych koleżanek. Oczywiście jestem za samorozwojem i inwestycją w zdrowie ale to za mało, żeby w magiczny sposób zmienić się w kogoś kim się nigdy nie będzie.
@PowiatowyBanan: Zakładając że w czasie tej przemiany, która może potrwać wiele lat będzie się także ćwiczyć i nabywać umiejętności w relacjach interpersonalnych i będzie miało jakieś pozytywne i negatywne doświadczenia z kobietami, gdzie więcej pozytywnych to tak. Ale po takim odrzuceniu można się zablokować na wszelkie kontakty na znacznie dłużej, w zależności od psychiki. Zwłaszcza jeśli się trafi na jakąś idiotkę, dostanie mocnego kopa albo zostanie wyśmianym w towarzystwie. Za
@PierwszySpartanin: Biorąc pod uwagę 3 lata komercyjnego które nazbierało się po różnych firmach a pracowałem 100% remote w webdevie (realizacja różnych portali z ogłoszeniami) a wcześniej w desktopach (dałbym +2 lata) to na UoP, biorąc pod uwagę zakres odpowiedzialności 7k na łapkę uważałbym za całkiem sensowne wynagrodzenie (uważam się za mida). Niestety wygląda mi na to, że aplikowanie przez portale z pracą nie ma najmniejszego sensu. Wygląda to tak jakby
Nie ogarniam, Mirki. Tyle jest płaczu o kryzys w IT, że mało ofert, duża konkurencja. Koleżanka rekrutuje obecnie nowego QA, szuka kogoś do automatyzacji. Z CV wynika, że ludzie doświadczeni i ogarnięci, a na rozmowie nie potrafią powiedzieć, co to jest klasa, a co obiekt xD Odezwałam się do mojego ziomka, który szuka pracy od kilku miesięcy z propozycją, że mogę go polecić, tylko niech podeśle cv. Podsyła. W pliku brak jakichkolwiek
@kujukuju: W dzisiejszej rzeczywistości wielu kandydatów może mieć kompletnie wywalone na to czy dostanie pracę czy nie a żeby mieć dobre CV to też najpierw trzeba mieć jakieś doświadczenie. Pomijanie pewnych istotnych informacji też jestem w stanie zrozumieć, obawa przed tym co się stanie z wrażliwymi danymi, bo wiele rekrutacji może mieć tylko na celu zbieranie danych. A ci którzy są faktycznie dobrzy i mają ciekawe CV, to najpewniej zginą
@kujukuju: Może to zwykłe lenistwo ale wiem też, że jak się jest cały czas odrzucanym albo nikt nie odpowiada to się już odechciewa i ma się gdzieś jaki będzie rezultat.
✨️ Dlaczego zniechęcanie do IT to zły pomysł?Ⓘ Bez sensu jest to zniechęcanie nowych do IT bo rynek zepsuty, a raczej gatekeepowanie branży dla swojego koryta tak na prawdę. Mamy teraz informatyzacje niemalże każdej branży, więc logiczne że trzeba stawiać na IT bo wszędzie teraz będą potrzebni specjaliści. Poza tym ciągle narzekamy że brak specjalistów u nas bo wyjeżdżają albo marnują się dla zagranicznego korpo albo nie mamy własnych globalnych biznesów a
@mirko_anonim: Ale wiesz że już coraz więcej ludzi z co najmniej 10+ komercyjnego ma problem ze znalezieniem pracy? O czymś to jednak świadczy. O Juniorach to już nie ma co nawet pisać, bo w dzisiejszej rzeczywistości są bez szans.
#laravel https://laraveldaily.com/course/roles-permissions Ten kurs jest płatny ale używa breeze a breeze jest nie wspierany. I laraverdaily mówi mi że warto bo jest legit a chatgpt mówi że nie warto bo breeze w laravel12 nie jest wspierany. Co wy o tym sądzicie?
@massejferguson: No ostatnio jak instalowałem breeze do Laravel 12 to mi tak namieszało że musiałem postawić cały projekt od nowa. Logowanie i rejestrację już wolę napisać samemu.
Myśle że w przyszłym końcu czeka nas koniec eldorado. I to nie przez tanich hindusów kodujących na podobnym poziomie co polski senior java dev (przez ostatnie lata poziom hindusów mega wzrósł jeśli chodzi o czysty skill IT) czy też nie przez AI kodującego tanio i szybko na poziomie bardzo dobrego mida.
A dlatego, że powstają narzędzia, które załatwią około 300-500 tysięcy czy ilu tam jest specjalistów IT na B2B - testerzy, analitycy, programiści,
@elo_kebab: UoP to praktycznie koniec outsorcingu w Polsce. Zostaną tylko największe i najsilniejsze kontraktornie, resztę wymiecie z rynku i skończy się wreszcie ta patologia przerzucania kosztów i ryzyka na najsłabsze ogniwo czyli programistę.
źródło: sprint_fail
Pobierz@daro1: to dziwne, bo Twoje wpisy wyglądają jakby byłī tworzone przez bezmyślnego bota xD