Interesujące jest to że trenerzy uwodzenia wciskają, że szukanie byle jakiej dziewczyny nie ma żadnego sensu i że jak już szukać to tylko tej najpiękniejszej, tej wymarzonej i inne tego typu podobne pierdoły. Myślę że ma to swoje uzasadnienie. No to po kolei.
1. Myślę że znalezienie byle jakiej dziewczyny jest dla przegrywa stosunkowo proste a zwłaszcza takiej która nie cieszy się atencją, jest jakąś desperatką, nie grzeszy urodą i na siłę szuka
Myślę że znalezienie byle jakiej dziewczyny jest dla przegrywa stosunkowo proste a zwłaszcza takiej która nie cieszy się atencją, jest jakąś desperatką, nie grzeszy urodą i na siłę szuka partnera.
Źle myślisz. Nie jest takie proste bo gdyby to było takie proste to by ten tag nie istniał.
@Famine: Wiesz na czym polega problem? Pierwsza lepsza z całą pewnością by się znalazła, tyko że do niej nie będzie ciągnąć, bo za brzydka, za przeciętna i cholera wie co jeszcze.
Uroda czy bycie przeciętnym zwyczajnie tracą na znaczeniu jak mi się z tą osobą spędza dobrze czas. Moja poprzednia partnerka była odemnie 20 kg większa i miałem to w pompie
Nie wiem dlaczego Wannabe, Juniorom i innym którzy chcą pracować jako programista wciska się głupoty, że powinni pracować nad swoim portfolio i umieszczać to na githubie, chwalić się w CV, żeby później dostać pracę. To chyba typowe dla bootcampów i tych co sprzedają jakieś kursy programowania. Jak wygląda rzeczywistość? Otóż tak, że jak się takie portfolio (i nie ważne czy będzie to strona www, aplikacja online, aplikacja desktopowa, aplikacja na smartfon) przedstawi
Zdjęcie pleśni zrobione Canon EOS 500D w bardzo dużym powiększeniu. Użyłem do tego celu trzech pierścieni dystansowych do makro bez autofocusa i odwrotnego mocowania standardowego kitowego obiektywu EF-S 18-55 II z ustawioną najkrótszą ogniskową na 18mm, gdzie musiałem kupić specjalny pierścień do odwrotnego mocowania na pierścieniach. Generalnie bardzo ciężko się robi takie zdjęcia, ze względu na stabilność aparatu i bardzo małą głębię ostrości. Powiększenia jakie można taką metodą uzyskać mogą sięgać nawet
Słucham ciągle tego gadania w necie o insulinooporności i diecie niskowęglowodanowej, jakby ona była jakimś cudownym lekarstwem na pozbycie się nadwagi, nadciśnienia i nie wiadomo jakich jeszcze innych chorób. Mam 182cm wzrostu, ważę 91kg, więc nadwaga, otyłość brzuszna i chciałbym się tego pozbyć. Jeżdżę kilka razy w tygodniu 10-20km rowerem miejskim albo trekkingowym ale to chyba za mało. Pytanie do bardziej wtajemniczonych. Czy styl niskowęglowodanowy nie polega przypadkiem po prostu na nie
Obojętnie jaka dieta chodzi o deficyt kaloryczny i nie ma tu żadnego "ale". Chudnąc z tkanki tłuszczowej i uprawiając sport poprawia się glikemia i tak
@daro1: Teraz przeczytałem zwrot "styl niskowęglowodanowy" I już jeśli jeszcze nie wpadłeś w sidła zalecam gorąco przestać czytać i słuchać to czego słyszałeś. Ten zwrot to jest wysryw braci s--------ń, którzy z premedytacją manipulują ludźmi w celu osiągnięcia korzyści finansowych igrając z ich zdrowiem, sprzedając im totalne bzdury dietetyczne.
Nie mogę słuchać tego gadania głupot tych ludzi, którzy mają pracę albo są od lat na emeryturze, już w podeszłym wieku i kompletnie nie rozumieją tych ludzi, którzy pracy nie mają i nie chcą pracować w innej pracy, mówię o pracy fizycznej, bo po prostu się do niej nie nadają albo wiedzą że jej nie dostaną. Jako programista od dłuższego czasu jestem bez pracy. Szukam grubszych zleceń w webdevie albo pracy na
@Prawdziwy_Oponiarz: Ciekawe czy do takiej pracy w ogóle by przyjęli, mam na myśli za wysokie kwalifikacje czy coś w tym stylu. Coś mi się wydaje że to nie takie proste.
@daro1: jasne, że by przyjęli. W bonusie dostaniesz ksywę inżynier. A tak na poważnie, myślę że powinieneś szukać "w okolicach" swojej branży, tylko w szerszym rozumieniu. Może powinieneś zrobić krok wstecz, żeby zyskać szerszą perspektywę. Wiem, że to ogólniki, ale na twojej branży się nie znam, ale znam się na szukaniu pracy. Masz atuty, znasz języki. Może uderzysz w jakiś zagranicznych kierunkach. Jeśli znasz niemiecki, to Szwajcarzy płacą chore pieniądze,
Nie ogarniam logicznego sensu poganiania programistów w sprintach, żeby pracowali jak najszybciej, robili jak najwięcej i dowozili na czas. Rozumiem że im szybciej programiści pracują i im więcej tasków dowożą, to tym większa kasa dla Julek po europeistyce nad nimi. Ale jak można mówić o tworzeniu wysokiej jakości oprogramowania, kiedy się pracuje po 12 czy 14h dziennie, w zmęczeniu, po nocach, w weekendy a na dodatek odwala nadgodziny za darmo żeby dowieźć?
@daro1: Bo biznes chce ficzurow jak najwięcej i jak najszybciej, żeby być przed konkurencją. Oczywiscie nie zatrudnia więcej ludzi bo tyle to nie, poza tym to się nie skaluje liniowo.
@daro1: nikogo nie obchodzi jakość a dowiezienie. Bonusy twojego managementu są zależne od twojego z-----------a. Menago otrzyma bonus, zawija sie z firmy a stali pracownicy zostają z syfem
Zastanawia mnie dlaczego tu na tagu jakoś się nie pisze o tym, że aby zarabiać duże pieniądze to z zawodu programisty należałoby się przebranżowić dla przykładu na zawód pilota samolotów pasażerskich. Bo z tego co czytam to w Polsce zarobki potrafią być na prawdę wysokie, sięgające nawet 60 tys. zł miesięcznie, tylko że znowu licencja pozwalająca na taką pracę to kwoty liczone w setkach tysięcy złotych. Kurs to chyba jakieś 2-3 lata
@daro1: 60k to może w międzykontynentalnych lotach jako kapitan na szerokokadłubowych samolotach w liniach premium, w stylu Emirates może. W takim WizzAir to jako pierwszy oficer masz dużo mniej, coś koło 20k brutto. Kapitan z 40k brutto. Tylko licencja kosztuje kupę kasy, trwa, praca też średnio fajna na dłuższą metę. Cały czas wysuszone śluzówki, nieregularny sen, nie wiesz ile zarobisz tak naprawdę bo możesz nie latać z 2 tygodnie. Wszędzie
Spotkała mnie na jednej z grup na Facebooku, skupiającej freelancerów tworzących strony www niemiła niespodzianka. Kiedy to wystawiłem pod ocenę swoją stronę www, nie na Wordpressie tylko na frameworku MVC, czyli dedykowaną i napisałem że takie coś może kosztować kilkadziesiąt tys. zł, to co niektórzy zarzucili mi amatorstwo, beznadziejny wygląd i że to nie powinno kosztować więcej niż 1500 zł. Nie wiem, albo na tych grupach są głównie tacy co nie mają
@m_ney: Towarzystwo na tych grupach Facebooka jest mega toksyczne jak diabli. Aż usunąłem swój wpis który tam dodałem, bo uznałem że mam już dość ciągłego jechania po mojej stronie. Wszyscy wielcy profesjonaliści co nie mają nic innego do roboty tylko komuś dokopać. Na prawdę nie polecam szukania tam zleceń ani nawet reklamy swojego portfolio. I nie ma znaczenia jak ktoś by się starał, zawsze dostanie kopa w dupę.
Wiecie dlaczego dziewczyny śmieją się z prawiczków? Nie chodzi o sam fakt prawictwa, bo każdy nim był. Chodzi o nieudolność w znalezieniu sobie partnerki, totalne nieogarnięcie życiowe w sprawach związkowych, bo ciężko żeby ktoś był prawiczkiem, jeśli już znajdzie sobie partnerkę. Prędzej czy później straci prawictwo i nie ma znaczenia czy dopiero po ślubie czy nie. Oczywiście będą i białe małżeństwa ale to też nie ma tutaj znaczenia. Znaczenie ma nieudolność i
Wszyscy się mylicie i nikt z was nie ma racji. Śmieją się, a raczej odczuwają wstręt. Skoro dany osobnik jest sam to znaczy ze jego geny nie są na tyle wartościowe by przejść dalej. Pamiętajcie ze one nadal nie zeszły z drzewa.
Weźmy taką sytuację. Ambitny i zdolny programista chce się ustatkować i założyć rodzinę. Ale ma tylko dorywczą pracę na zleceniach albo jakąś niestabilną pracę na kontraktach, z której to w każdej chwili może wylecieć. Taki programista zaleca się do Julki ale zostaje przez nią odrzucony, ta nie jest chętna na związek. Ludzie spod znaku #blackpill pewnie będą zaraz wciskać, że Julka prędzej poleci na tego uśmiechniętego Chada z tyłu bo
Ludzie spod znaku #blackpill pewnie będą zaraz wciskać, że Julka prędzej poleci na tego uśmiechniętego Chada z tyłu bo jest ładniejszy (w ich mniemaniu) od programisty. Nie wierzę w taki scenariusz.
Jeżeli tak się poskłada do kupy te wszystkie wypociny na tagu #pua tych użytkowników, którzy to opisują jak to wszystko wygląda w praktyce, bo podchodzili do kobiet i przy tym założy że nie jest to trolling ani też nie zalatuje jakimś LLM-em, to wychodzi na to że całe PUA to jedna wielka ściema. A zwłaszcza jeśli się przedtem zaufało jakiemuś guru i wywaliło jakieś 10 koła, bo z tego co
A Wy byście chcieli, żeby jakiś cwaniak z ulicy odebrał Wam życiową partnerkę, zrobił dziecko a Wy musielibyście potem płacić alimenty, zostając już samemu, bo związek się rozwalił? Jeżeli na ulicy i w galeriach handlowych są takie statystyki, że na 99,9% nic nie wyjdzie, to z perspektywy ludzi w związkach bardzo dobrze że tak jest.
@daro1: no "cold approch" nie działa, ale to nic nie daje bo kobiety i tak
Co jeżeli obecna sytuacja z cenami paliw to tylko jedna wielka bańka spekulacyjna? Dziś tankowałem benzynę po 7,19/l, ropa nie wiem po ile była. Ale widziałem gościa który przede mną tankował ropę do dużych karnistrów. Kampania w mediach że będzie tylko drożej. Niech tankują dalej ropę na zapas, to na pewno będzie coraz lepiej. Coś mi się wydaje że się przesiądę na rower a benzyniakiem będę jeździł tylko wtedy kiedy muszę. Kto
@daro1: cena dla detalu to najmniejszy problem, nic nie znaczący. Nie wiem ile wy jeździcie ale 100-200zl więcej na paliwo mc to nic w porównaniu do wzrostu kosztow transportu w gospodarce
@daro1: Ok, dostawcy w marketach będą przywozić 24 tony dziennie na rowerach a budowy będą realizowane przez koparki napędzane siłą mięśni. Tak pokonamy tych podłych spekulantów.
Próbuję sobie wyobrazić, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji jak tutaj, jak wielkim wyzwaniem może być perspektywa utrzymania rodziny i jak wielkim stresem może być utrata pracy przez programistę, który zachłysnął się kasą i myślał że wszystko będzie super, jednak rzeczywistość okazała się brutalna. Jeżeli ktokolwiek teraz szuka pracy jako programista a ma problemy takie jak tutaj to na prawdę współczuję.
@daro1: Dla mnie to jakaś abstrakcja. Jeszcze pół biedy jeśli jesteś singlem i w najgorszym przypadku możesz pozwolić sobie na życie z poduszki finansowej przez powiem czas, zrezygnować z części udogodnień lub ewentualnie wyemigrować. Przy rodzinie z kredytem to już level hard
Smutna rzeczywistość Juniora, któremu sprzedano kłamstwo o eldorado w IT na drogim kursie programowania albo prestiżowy kierunek informatyczny na prestiżowej uczelni okazał się kompletnym nieporozumieniem. Teraz Junior wysyła setki CV i nikt nie odpowiada. Pracuje nad swoją stroną portfolio i nikt jej nawet nie odwiedza. Skoro seniorzy z wieloletnim doświadczeniem mają problemy z pracą to co dopiero mówić o Juniorach. Nie warto dziś wchodzić w programowanie. Na prawdę nie warto.
Jest coś z czym spotkałem się ostatnio na linkedin a także wcześniej w innych miejscach w sieci i tak prawdę mówiąc to jestem tym przerażony. Mianowicie tym, że są ludzie którzy szukając pracy zgadzają się na robienie zadań próbnych, za które rzecz jasna nie otrzymają złamanego grosza i żadnej gwarancji na pracę i jeszcze sami twierdzą że tak trzeba. Kiedy to próbowałem na różne sposoby przekonywać, żeby nie godzić się na takie
@daro1: zgodziłbym się na klepnięcie prostego zadania podczas aplikacji na juniora, ktoś chce wiedzieć czy nie jestem totalnym laikiem. Spoko. Mając udokumentowane doświadczenie, nie widzę potrzeby pisania żadnych prób, przecież wystarczy omówienie tego co już istnieje, żeby ocenić kto jest kim.
@daro1: I ty wierzysz że ten kod juniora jest coś warty i ktoś go do czegoś wykorzysta? (ʘ‿ʘ) Albo że ktoś da jakiemuś losowemu gościowi z ulicy kawałek produkcyjnego kodu, żeby wprowadził w nim zmiany? :D Stary, to jest po prostu najszybsza forma sprawdzenia jak bardzo gość ma pojęcie o dobrych praktykach i tym jaki ten kod faktycznie pisze. Nie wiem już jak teraz, ale kiedyś
@daro1: u mnie w #kolchoz, moze sa 2 zmiany, ale idziesz na 6 do 14, przerwa z posilkiem w trakcie, zero stresu przed i po pracy, moze nie zarabiasz milionow ale chociaz te 6k na reke. Trzeba cieszyc sie zyciem.
Tak się kończy praca pod presją czasu, w stresie i zmęczeniu. Mówię to jako doświadczony programista. Nie ważne że klient otrzyma syf, ważne że będzie dowieziony w terminie. A potem niech zasób b2b poprawia to za darmo po godzinach albo płaci kary umowne. Jeżeli w firmach jest takie podejście i tak się traktuje programistów, bo klientowi nawciskano kitu, że coś można zrobić szybko i dobrze to ja dziękuję za taką pracę. Dobrze
@daro1: sami sobie na to pozwolili i sami sobie nakręcili takiego bata, ja jak znajomym opowiadam jak się pracuje w sprintach i że mam logowanie czasu co do godziny to oczy robią jak 5 zł
Tak wygląda dzisiaj rzeczywistość na rynku pracy w IT. A zwłaszcza w przypadku Juniorów. Bezsensowne wysyłanie CV po wielu firmach i 404 Job Not Found. Warto było pchać się w programowanie?
@daro1: Pamiętam jak na studiach mieliśmy prezentacje dot. wyboru specjalizacji - programowanie, albo elektronika/optoelektronika. I jak to zachwalali programowanie, jaka to przyszłość nie czeka każdego kto choć linijkę w C potrafi napisać.
Ależ się cieszę, że nie dałem się namówić, tylko podążałem za swoimi zainteresowaniami. Nigdy nie pociągało mnie programowanie (mimo, że potrafię cośtam napisać) i twierdziłem, że "wyuczona małpa też da radę klepać kod" - po prostu mnie to
@daro1: trzeba było bronić branży i solidaryzować się z innymi programistami zamiast pisać w internecie że pracujesz godzine dziennie i grasz 7h ( ͡º͜ʖ͡º)
1. Myślę że znalezienie byle jakiej dziewczyny jest dla przegrywa stosunkowo proste a zwłaszcza takiej która nie cieszy się atencją, jest jakąś desperatką, nie grzeszy urodą i na siłę szuka
Źle myślisz. Nie jest takie proste bo gdyby to było takie proste to by ten tag nie istniał.
Uroda czy bycie przeciętnym zwyczajnie tracą na znaczeniu jak mi się z tą osobą spędza dobrze czas. Moja poprzednia partnerka była odemnie 20 kg większa i miałem to w pompie