W Ugandzie odkryto ponad 31 milionów ton rudy złota, w której znajduje się około 320 tysięcy ton czystego, rafinowanego złota. Szacunkowa wartość tego skarbu to aż 12 bilionów dolarów. To odkrycie może całkowicie odmienić przyszłość gospodarczą kraju i umieścić Ugandę wśród największych graczy na światowym rynku złota. Jeśli zostanie mądrze wykorzystane, może przynieść ogromne inwestycje, tysiące miejsc pracy i dynamiczny rozwój infrastruktury. Eksperci jednak ostrzegają - tak ogromne bogactwo wymaga przejrzystego zarządzania
Przeczytanie (a bardziej nawet przesłuchanie) książki Iwucia daje efekty. Co jak co, ale nie miałem świadomości ekonomicznej i teraz dzięki niewielkiej dawce wiedzy którą posiadłem trochę mi się to zwraca.
Może wynik średni, ale jak na inwestowanie raz w miesiącu i zapominanie o wszystkim innym to mi to pasuje. Zwrot w około półtorej roku regularnych wpłat
@Cooperr: kurcze, propsy, że inwestujesz, ale... raz, że poza IKE (być może masz ku temu powody, więc tu się aż tak nie czepiam), a dwa, że te plany inwestycyjne prowadzone w PLN na ETF w euro/USD generalnie walą Cię w kakao prowizją za przewalutowanie przy każdym rebalansie
Kolizja we Wrocławiu wygląda jak stuprocentowa wina rowerzysty, ale nie dajcie się zwieść pozorom. Kierowca samochodu może szykować się na poważne kłopoty. Być może ten wpis pomoże mu w walce o swoje prawa.
Kierowca Golfa ma ustąpić wszystkim, którzy już są na drodze i kropka. Nieważne co robią i jak rażąco łamią przepisy. Z takiego (idiotycznego) założenia wychodzą polskie sądy, które w sytuacjach tego typu biorą stronę osoby jadącej nielegalnie.
No ok, ale kierowca włączający się do ruchu nie jest od egzekwowania prawa i oceny czy tego puszczę, bo jedzie w zabudowanym 50, a na tym wymuszę, bo jedzie 55, albo pod prąd DDR -
@SzubiDubiDu: Jak jest dużo miejsca to można podjechać do samochodu z przodu trochę bliżej niż zwykle, ale jak się ma przeciskać to pies go j---ł - wujasowi złamas w dostawczaku przerysował pół auta, bo wciskając się nie wziął pod uwagę jak bardzo zachodzi tył.
Gdybym miała się z kimś związać musiałby spełniać te warunki: - żadnych planów na dzieci i żadnych kotów - dopuszczalnie mało kłopotliwe zwierzątka - własny samochód - żadnych ślubów - mieszkanie na wspólnym wynajmie, chcę aby prawa były po równo
Jestem ciekawa co o tym myślicie, bo mi coacherki zaczęły wjeżdżać na psychę.
Ja mam dwadzieścia kilka lat i pracuję w korpo, zarabiam ok. 4300 zł na rękę. Mój chłop, rówieśnik, pracuje fizycznie, robi nadgodziny i zarabia ok. 6000 zł na rękę. Mieszkamy razem, w małym mieście, w mieszkaniu mojej mamy, więc nie obciąża nas odstępne co miesiąc. Mamy wspólne konto w banku, na które przelewamy co miesiąc taką samą kwotę i z
Co uważacie za bardziej sprawiedliwe?
Wpłacanie takiej samej kwoty na konto68.7% (1906)
Wpłacanie procentowe od wypłaty np. po 40% wypłaty31.3% (867)
@KorpoRozowa: uczciwie policzcie ile wydajecie na 'wspólne życie', czyli rachunki (mieszkanie, liczniki), jedzenie i jeśli używacie razem to abonamenty, auto itp, podzielcie to na 2 i po tyle się zrzucajcie. Jak Ci po tym zostaje za mało to pracuj nad zwiększeniem swoich dochodów żeby zostawało więcej, proste.
@kanbanos: znajdź numer do dzielnicowego i zaadresuj ten problem. U mnie trwało to ok 1,5 m-ca i 3 wizyty dzielnicowego, ale pies w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął.
Wyobraźcie sobie: kupujecie dziecku książki za kilkaset złoty co rok, bo „taka jest lista” — a otwieracie i widzicie to samo, co było rok wcześniej. Tylko inna kolejność rozdziałów i zmienione kilka zadań. Wydawnictwa i system edukacyjny stworzyły model, w którym stały obrót podręcznikami jest niemal gwarantowany. Nauczyciele wybierają serie (często wspierane darmowymi materiałami), ministerstwo ogłasza „aktualizację”, a rynek używanych książek dostaje po łapkach. To nie jest przypadek — to biznes kosztem
@kutix99: kiedyś to byli czasy, na początku każdego roku szkolnego kiermasz podręczników i z dwóch stówek zostawało jeszcze na cziperki, oranżadę na miejscu i dychę kieszonkowego
Program 800+ został tak źle zrobiony że szkoda strzępić morde, pieniądze które miały iść na potrzeby dzieci są wrzucane w koszty kredytów i inne dziadostwo. Teraz kolejny program, darmowe obiady w szkole, nie zrozumcie mnie źle, 800 zł to bardzo dużo pieniędzy jak na podstawowe potrzeby dziecka i właśnie z tych pieniędzy powinny być finansowane obiady, przez rodziców.
Ogólnie to powinno być na zasadzie bonu lub zwrotu wydatków do 800zł, te pieniądze
Fakt, że ten wpis ma prawie 2k plusików, tylko pokazuje poziom wykopu. Ale czemu się dziwić - jeszcze niedawno niejeden tutaj zazdrościł rodzicom życia w PRLu.
Wiesz, czemu Twojego dziadka było stać na dom i dzieci a Ciebie nie?
Bo nie wydawał 500 zł miesięcznie na Neflixy i internet, bo nie miał telefonu za 4k, bo nie płacił 1,5k leasingu za samochód i 2k miesięcznie na restauracje czy jedzenie na wynos, bo
@ATAT-2: dosłownie zacząłem pisać to samo wczoraj w komentarzu pod postem, ale przypomniałem sobie, że to wpis na portalu dla przegrywów i oni zawsze będą mieli gorzej. Wiadomo, że siedzi tu sama wielkomiejska arystokracja z dziada pradziada, a nie potomkowie chłopów.
To odkrycie może całkowicie odmienić przyszłość gospodarczą kraju i umieścić Ugandę wśród największych graczy na światowym rynku złota. Jeśli zostanie mądrze wykorzystane, może przynieść ogromne inwestycje, tysiące miejsc pracy i dynamiczny rozwój infrastruktury.
Eksperci jednak ostrzegają - tak ogromne bogactwo wymaga przejrzystego zarządzania
źródło: uganda
Pobierz