Poczytałem sobie listy z Brazylii 1890-1891. Listy pisane były (w większości) przez niepiśmiennych chłopów (przy pomocy pisenników), którzy postanowili emigrować do Brazylii. To lektura na tyle poruszająca, że pomyślałem sobie, żeby zrobić o niej odcinek. Przy okazji opowiadam o tym, jak Polacy emigrowali do Brazylii oraz opowiadam, skąd w ogóle mamy te listy. To niesamowita historia, która kończy się niestety (prawie w całości) na Powstaniu Warszawskim.
@bropek: mieszkanie kosztowało <2k za metr. Ok, wyzwaniem w tamtych czasach było mieć pracę, ale rozwiązaniem był wyjazd na saksy. Rok niewolniczej pracy i mieszkanie w Polsce było twoje
tak, tylko mieszkanie kosztowało 30k w powiatowym, więc można było kupować, chłop chyba myślał, że obecne ceny są od zawsze i ludzie zarabiali 500 PLN, a mieszkania po 800k byky XD
Chlop żył w tamtych czasach i wie, że te 500 PLN to ledwie do końca miesiąca starczało, kredyt w banku był oprocentowany na 30%, ale i tak nikt nie miał zdolności kredytowej, mało kto wtedy mógł sobie pozwolić
@WielkiNos: Był arogancki? No i widzicie, narzekacie że zakazy g---o dają. A tu jest świetnie pokazane, że wykopki mają w dupie czy ktoś miał zakaz prowadzenia czy 4 zakazy prowadzenia. To jest mniej ważne od tego czy ktoś był arogancki w sądzie
I ogólnie fajne to zestawienie
Jechał n------y - Wyprzedzała Jeepem W sumie dobrze, że nie mam Jeepa bo jakbym takim Jeepem wyprzedzał to bym dostał karę jak za
Pan sędzia dr Maciej Mitera skazał mordercę drogowego Żaka na 20 lat więzienia, argumentując to m.in.: "Co trzeba mieć w głowie, żeby rozpędzić Arteona - to "mały czołg", do 200 km na godzinę? Wtedy nie ma szans na reakcję, nikt nie miałby szans z tym Arteonem. Uważam, że tylko ta kara zabezpieczy społeczeństwo przed takimi kierowcami jak pan. Tym wyrokiem chronię społeczeństwo przed panem. Obserwowałem pana podczas procesu - zero refleksji –
Mirki trzymajcie kciuki aby wszystko się dobrze skończyło. Jadę na porodówkę, rano mają ciąć moją żonę. Cesarka na 9 dni przed planowanym porodem. Na kontrolnych badaniach wyszło że wód płodowych mało więc do szpitala, na kolejnych że wody w normie ale dziecko zbyt małe. Przyśpieszyli termin. Jeszcze raz trzymajcie kciuki. #porod #rodzicielstwo #szpital no i chyba przyszłe #ojcostwo
Właśnie dotarła informacja do mojej pracy, że zwolniony dyscyplinarnie dwa lata kolega za rzekome molestowanie koleżanki jest niewinny. Koleżanka z borderem pomówiła go, bo nie zwracał na nią uwagi. Dostał zwolnienie, ona sama odeszła po pół roku. Sąd przez prawie 2 lata badał sprawę i w poniedziałek ogłosił wyrok całkowicie korzystny dla niego. Pracodawca (korpo) trzęsie gaciami bo wpłynął pozew cywilny od prawnika kolegi, poza żądaniem zadośćuczynienia finansowego jest pijarowo bolesne żądanie
@kankes: Na jednej imprezie firmowej w dawnej pracy dobierały się do mnie dwie mężatki z dziećmi. Odmówiłem, bo obcych bab nie ruszam. Kilka dni po tym w ramach zemsty zaczęły mnie obmawiać i rzucać jakieś fałszywe oskarżenia. Na szczęście byłem zbyt cenny dla firmy, więc one dostały karę.
Kilka razy pisałem już o przypadku kierowcy autobusu szkolnego z mojej rodzinnej miejscowości. Pewna nastolatka, prawdopodobnie zmagająca się z poważnymi problemami psychicznymi (albo po prostu szukająca atencji), fałszywie oskarżyła go o molestowanie. Kierowca został natychmiast zwolniony przez samego starostę (PKS polegał pod powiat), a jeszcze tego samego wieczoru wybito mu okna w domu. Dopiero gdy inne dzieci zeznały na policji, że dziewczyna ma wybujałą fantazję, a funkcjonariusze mocniej ją przycisnęli,
Wy tam smęcicie o jakimś nowym #gothic i jego olbrzymich wymaganiach a ja w tym czasie pykam w #civilization 1 która ruszy nawet na #amiga i nie mam jakiegokolwiek problemu z liczbą klatek.
@Supaplex: ja trochę przesiedziałem nad słownikiem w tamtym czasie i dzięki temu coś tam szwargole po angielsku. Co do samej cywilizacji to mam z 20 całych zeszytowych stron zabazgranych przetłumaczonym info z civilopedii. Te zeszyty mają z 25 lat
Myślałem że wykopki jak zwykle przesadzają z odklejką w gastro. Aż do wczoraj…
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Zapraszam do oglądania i wykopywania materiału:
źródło: list br
Pobierz