Jakiego trzeba mieć pecha, żeby kupić laptopa na miejscu w salonie, który okazuje się krzywy (normalnie się chuśta na biurku...), nie zauważyć tego od razu. Zgłosiłem na drugi dzień po zakupie, chęć wymiany towaru na nowy. Pracownik x-komu oczywiście już stwierdził, że towar musi być zweryfikowany - więc domyślam się, że zwalą winę na mnie. Bo przecież przez jedną noc mogłem skrzywić laptopa (który ma zerowe ślady użytkowania) i go próbować oddać

kuba130000









