#relacje #zwiazki
Jakos wyszlo, ze sie zaczalem spotykac z zajeta laska i w niedziele jedziemy w gory na caly dzien. Klasa czy obciach bo sam nie wiem, nigdy przyprawianie rogow nie bylo moim zamiarem… Dla jasnosci to nic sie jeszcze nie wydarzylo co mozna by uznac za zdrade, nie wiem jakie byloby najlepsze wyjscie z tej sytuacji
Jakos wyszlo, ze sie zaczalem spotykac z zajeta laska i w niedziele jedziemy w gory na caly dzien. Klasa czy obciach bo sam nie wiem, nigdy przyprawianie rogow nie bylo moim zamiarem… Dla jasnosci to nic sie jeszcze nie wydarzylo co mozna by uznac za zdrade, nie wiem jakie byloby najlepsze wyjscie z tej sytuacji









Miałem ostatnio dyskusję z znajomym który uważa, że dwa-trzy lata można się przemęczyć z apodyktyczną teściowa zanim uzbiera na wkład własny.
Wedlug mnie wspólne zamieszkanie niejako ustala pewne hierarchię i uczy nawyków, dzielenia obowiązków jeśli chodzi o ognisko domowe. Natomiast nie mógłbym się czuć się gospodarzem, będąc jednocześnie gościem w domu swoich/różowej rodziców.
#zwiazki
Czy jest sens mieszkać z rodzicami jako para/małżeństwo?