@noonchodzewsciekly: Banują Cię nie za darmo. Ani razu Ci nie ubliżyłam, sam się poniżasz, tym co piszesz. Trafiłam w sedno, a Ty nie możesz tego znieść. Zamiast zrobić coś ze swoim życiem szukasz winy w innych, żeby poczuć się lepiej. Weź w końcu odpowiedzialność za swoje działania i nie projektuj swoich braków na innych. Jesteś w końcu dorosły, chyba?
@Retroop: Z tym DNA to tak nie działa. Da się dojść do przodków nawet kilkadziesiąt pokoleń wstecz. Nie o to w ogóle chodzi. Ja mam gdzieś, czy ktoś będzie o mnie pamiętał za 100 lat, mam jedno życie i chcę je przeżyć na moich zasadach. Z doświadczenia też wiem, że łatwo się rzuca takie radykalne hasła, jak się i tak ma wybór.
@Retroop: Jeśli życie jest dla Ciebie problemem, to może trzeba je jakoś zmienić. Coś ewidentnie jest nie tak. Ja rozumiem, że masz inną perspektywę, ale czy jesteś w stanie zrozumieć, że ktoś też może mieć inną? Jeśli nie, to Ty masz problem. Nie można uciec? Może trzeba tak życz, żeby nie trzeba było uciekać?
@Retroop: Uuuu sorry, ale jeśli już schodzisz do poziomu wypominania komuś literówki, to oznacza, że chcesz się dowartościować. Czyli po to tu jesteś. ( ͡~ ͜ʖ͡°)
@frenm: Tesla to nie jest zbyt męskie auto. Już lepsze Audi. Chociaż ja nie jestem obiektywna, bo lubię auta wyprodukowane przed 2000. Co to za samochód, który nie ryczy, tylko cyka jak zegarek.
W piątek (27.09.) na ulice Śródmieścia wyjdą ojcowie, którzy sprzeciwiają się izolowaniu dzieci po rozwodzie i domagają, by miały one dostęp do obojga rodziców. Uczestnicy manifestacji spotkają się przed Rotundą i przejdą w stronę Ministerstwa Sprawiedliwości.
@4pietrowydrapaczchmur: Zgadzam się z tym, że trzeba próbować i się nie poddawać. Nie jest to jednak takie łatwe, bo trzeba mieć naprawdę mocną psychikę. Uwaga przykład anektodyczny. Mój znajomy jest bardzo fajną osobą, nie jest też szczególnie brzydki. Jest dość przeciętny, ale wysoki, zaradny i w miarę przy kasie. Ma trochę problemów ze zdrowiem. W młodości miał świetną perspektywę zawodową. Jest duszą towarzystwa i bardzo inteligentną osobą. Od szkoły średniej
@4pietrowydrapaczchmur: To nie wina mężczyzn, to ludzka skłonność do przesady. Ludzie lubią przeciągać strunę, która później odbija w przeciwnym kierunku. Miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś wróci na swoje miejsce. Moja i Twoja nadzieja.
Przychodzę w pokoju i mam pytanie do różowych. Czy chciałabyś być w jakieś formie trad wife? Nie precyzuję w jakim stopniu, czy to całkowita rezygnacja z pracy czy zostawienie powiedzmy 1/4 etatu. Chodzi mi o koncepcję. Dostawałabyś też pieniądze na swoje własne potrzeby. Głosują tylko panie. #rozowepaski #zwiazki #pytanie
@LostHoldenCaulfield: Então: Tak, ale nie na całe życie. Na czas odchowania dzieci, gdybym je miała mieć. Tak żeby każde skończyło tak z 5 lat. W tych pierwszych latach życia matka jest najważniejsza i nie miałabym z tym problemu.
Później chciałabym zająć się swoim rozwojem. Dałabym radę to pogodzić z dbaniem o rodzinę. Godziłam już bardziej wymagające obowiązki i da się, jeśli jest to dla nas ważne. Inaczej byłabym nieszczęśliwa.
@mewten: Fajna odpowiedź, szczera. To, że ktoś nie ma ambicji do edukacji czy kariery, nie oznacza, że jest jakiś gorszy. Jeśli obojgu wam to odpowiada, to super. Ważne żeby znaleźć swój sposób na szczęście. Myślę, że partnerka też czuje się bezpiecznie, bo jesteś w stanie ogarnąć finansowo i dlatego to działa.
@Zenzenzen: Zgadzam się, studia to może być taki właśnie okres w życiu. Zgadzam się też, że praca przeszkadza w zdobywaniu tradycyjnej edukacji. Zabiera nam czas. Jednak jak to już bywa w życiu, to zależy.
Ktoś będzie chciał być oczytany, ktoś inny będzie się chciał rozwijać w konkretniej dziedzinie i będą do tego potrzebne studia, a później praca w zawodzie. Tak jest na przykład z medycyną. Nie da się tego ogarnąć
@Zenzenzen: Moim zdaniem jest wiele kobiet, którym by takie życie tradycyjnej żony odpowiadało. Głównym problemem są właśnie finanse. Niestety ale nawet utrzymanie rodziny 2+1 to jest koszt pewnie jakichś 10 k wzwyż, zależnie od lokalizacji. Myślę nawet, że widełki mogą zaczynać się wyżej.
Należy wziąć pod uwagę, że trzeba opłacać polisę na życie i odkładać kasę na starość, bo o ile mężowi będą leciały składki (jeśli ktoś oczywiście liczy na
Musimy skończyć z sytuacją w której youtuberzy zarabiają miliony na loteriach dla dzieci sprytnie omijając prawo - niech ci z wiejskiej tym się zajmą i w końcu to ukrócą !
@podroznik-spokoju: A to ruskie skąd są, jak nie z dawnej Rusi? Obecna Ukraina, południowy wschód. Nie wiesz, co mówisz. Skwarki się mieli razem z serem. Nie ma nic lepszego.
@podroznik-spokoju: Z takich na szybko to polecam: jajka na miękko kaszę mannę na mleku (Ja uwielbiam z drylowanymi wiśniami w zalewie) płatki owsiane na mleku z miodem i można jakieś owoce dorzucić, dobrze się po tym śpi (Gotujesz mleko z płatkami, aż zaczynają puszczać klej i gęstnieć) kanapki z twarożkiem (twaróg półtłusty, jogurt lub skyr jeśli białeczko na propsie (ale to lepiej rano), rzodkiewka,
@budep: Oby ten stan trwał jak najdłużej. Znam to dobrze i wiem, że takie próby czerpania z rzeczywistości trenują nas mózg. To tak jak udawany śmiech, który stosuje się w celu wytworzenia endorfin i ustabilizowania chemii w mózgu. Tylko, że to co prawdziwe, jest bardziej skuteczne i buduje naszą odporność. Poczułam przyjemność czytając Twój wpis. Jak wstęp do dobrej książki. Dziękuję.
@budep: Myślę, że naprawdę warto. W Twoim tekście jest coś takiego, co pozwala automatycznie widzieć to, co opisujesz. Potrafisz nieprzesadnie oddać szczegóły i wykreować atmosferę. Na spokojnie, bo wiem, że bywa różnie, ale miej to z tyłu głowy. Takie pomysły często potrafią owocować.
@Podstepny_Wez: Jeśli ktoś jest z kobietą i się godzi na coś takiego, że ona robi z kasą co chce, a tylko on na wszystko łoży, to jest patologia. Ustalić budżet, wpłacać ustaloną kwotę z obu wypłat na ogólnodostępne konto, a z resztą kasy niech robią indywidualnie co chcą. Chyba, że komuś pasuje, że kobieta siedzi w domu i ogarnia dzieci i kwadrat, a mężczyzna zarabia. No ale wtedy trzeba dobrze
@WykopX: Po tym, jak widziałam jej wysryw, wierzę mu w całej rozciągłości. Aż mi się uaktywniło PTSD po projektach grupowych na studiach. W życiu nie ma sprawiedliwości.
@Trevize: To już indywidualnie. Ustalona kwota może być ustalonym procentem. Ważne żeby obu stronom pasowało. Jeśli ktoś zarabia mniej, to z procenta będzie mniej wpłacał i nie każdemu może się to podobać.
@Szokatnica: Zdaję sobie z tego sprawę. To jest główna przyczyna powstania teorii ściany. Większość mężczyzn nie chce girlboss z karierą, z którą będzie konkurował, tylko laskę, która będzie chciała założyć rodzinę. Część kobiet jest na tyle egocentryczna, że przyjmuje swoją perspektywę odnośnie wyboru partnera, jako również męską. Myślą, że facetowi trzeba zaimponować karierą i kasą. Absurdalne to jest. Jak chce się zdobyć fajnego faceta, który nie będzie robił problemu o
@Vader-Poland: Zgadzam się, ALE posiadanie trzech kont ma sens np. w sytuacjach, gdy kupujesz komuś prezent. Inaczej ktoś będzie widział, na co poszło i ludziom to może zwyczajnie nie odpowiadać. Ludzie są różni, lepiej się dogadać, żeby wyeliminować jakieś drażliwie kwestie i czyjeś tendencje. Lepsze to, niż czuć do siebie żal, czuć się wykorzystywanym czy w konsekwencji zakończyć związek z tak bardzo możliwego do rozwiązania problemu. To, że nie ogarniasz,
@Szokatnica: Problem polega na tym, że targetem matrymonialnym kobiet na wysokich stanowiskach są mężczyźni o podobnej lub wyższej pozycji. Natomiast ten ich target celuje w kobiety, które są młodsze i dadzą im coś, czego sami nie mają. Facet z kasą i władzą nie potrzebuje kobiety z władzą i kasą. Taki tryb życia generuje duży stres i on będzie wolał kogoś, kto ogarnie dom, w którym będzie mógł odpocząć, albo po
@4pietrowydrapaczchmur: Nie zgodzę się, bo jesteśmy gatunkiem stadnym. Nie mówię o zaburzonych osobach, ale normalny człowiek potrzebuje stabilności, czułości, bliskości, akceptacji, wsparcia i zrozumienia. Potrzebuje czuć się potrzebny i tworzyć jakąś wspólnotę. Można próbować to zastąpić przygodnym seksem, ale do kiedy? Gdyby bycie singielką/singlem 40+ było takie fajne, to by nas nie próbowano tak usilnie o tym przekonać ( ͡°͜ʖ͡°)
@4pietrowydrapaczchmur: Myślisz, że te lewaczki są szczęśliwe z tymi kotami? Ego im nie pozwala powiedzieć nic innego niż to, że jest super. Rodzina to nie to samo co grono przyjaciół.
@4pietrowydrapaczchmur: Ludzie patologicznie egocentryczni nigdy nie przyznają się do błędu. Będą brnąć w to dalej i jeszcze próbować przekonać innych do swoich racji. To nie chodzi o to, że takie kobiety są głupie, one są zazwyczaj zbyt dumne i uparte. Skąd te płacze, że prawdziwych mężczyzn już nie ma? Najłatwiej zwalić winę na innych i nie brać odpowiedzialności za konsekwencje swoich własnych wyborów. Najbardziej szanuję te, które przyznają, że feminizm
@4pietrowydrapaczchmur: Jeśli się przemyśli pewne procesy, skutki i dojdzie do ich przyczyn, to można uniknąć nieszczęścia. Mamy tylko jedno życie, a czas jest bezcenny i bezduszny. To fakt, ludzie są zacietrzewieni i czasami nie są w stanie przyznać się do błędu, albo do zmiany poglądów, a to nic złego. To nie jest tak, że Ci ludzie nie wiedzą co z-----i. Oni nie chcą tego przyznać przed samym sobą i wolą
@navaare: Wszystko rozbija się o to, że ludzie kochają pozory. Najbardziej jak inni je zachowują dla jakiegoś bliżej nieokreślonego dobra społecznego. Kiedyś rodziny były tak samo rozbite, a matki samotne. Może nawet bardziej niż obecnie. Po prostu nie brało się formalnych rozwodów, bo co ludzie powiedzą. Takie było w większości podejście. Czysta dulszczyzna. Współcześnie, ogromną różnicę widać pomiędzy mniejszymi miejscowościami a dużymi miastami. W miastach wojewódzkich faktycznie trudniej spotkać kogoś,
@navaare: Kiedyś się tkwiło, nawet jeśli czegoś się w żaden sposób nie dało naprawić, bo społeczeństwo było bardziej konserwatywne. Najważniejsze było to, co sąsiad powie. Ja nie wiem, czy to było lepsze czy gorsze w skali społeczeństwa. Pewnie lepsze, bo na papierze się zgadzało, były pozory, pewnie było też więcej dzieci z tego. Jednak ludzie byli często bardzo nieszczęśliwi, co widać wśród obecnych starych, wrednych bab czy dziadów, którzy w
@navaare: Nie zgodzę się, że kobiety nie są potrzebne. Mężczyźni i kobiety są sobie nawzajem potrzebni, tylko trzeba mądrze wybierać partnera. Zwłaszcza, że to kobiety ponoszą większe biologiczne koszty w procesie powiększania rodziny. Bez wsparcia odpowiedniego chłopa się nie obejdzie. Straszna agresja od Ciebie bije. Nie chcę mi się tego oglądać. Możesz w skrócie napisać, gdzie leży problem? Tak z Twojej perspektywy.
@navaare: Zamiast mi odpisać, w czym widzisz problem, bo chciałam z tych gniewnych sloganów wyłuskać jakieś konkrety, to się oburzasz i każesz filmik obejrzeć.To jest normalne, że baby i chłopy mają odmienną perspektywę. Trzeba rozmawiać, a nie się burzyć. Jeśli będziesz chciał napisać, co Cię tak niepokoi to śmiało. Trochę mam wrażenie, że wkurzasz się na to, że kobieta może mieć wolny wybór co do swojego życia. Że już jej
@navaare: Kto skończy, ten skończy ( ͡°͜ʖ͡°). Masz dość marne szanse na prokreację, skoro tak strasznie generalizujesz i podchodzisz do kobiet nie jak do osób, a jak do przedmiotów. Konserwatyzmu nie jest zły, mizoginia już tak.
@navaare: Ale się okopałeś. Ja nie wiem, skąd w Tobie przekonanie, że kobiety z tamtych stron polecą na mniej niż minimum i to w kraju takim jak Polska. Ty o handlu ludźmi mówisz?
Azjatki ogólne też niechętnie wiążą się poza swoim kręgiem kulturowym. Są konserwatywne, ale nie tak jak myślisz, że przyjedzie jakiemuś Polakowi usługiwać.
Co to jest wychowywanie laski do konserwatywnego domu?
Mam od wczoraj pewną rozkminę i chyba zniszczyło mi to dzieciństwo. Na pewno większość 25+ kojarzy kiedyś bardzo popularną w Polsce telenowelę "Zbuntowany Anioł" z Natalią Oreiro jako Milagros. Serial argentyński, całkiem fajny, bo bohaterowie nie byli płaskimi postaciami. Oglądali nawet faceci, bo Oreiro była tam całkiem, całkiem ten. Generalnie chodziło o to, że ona latała za blondynem (Facundo Arana), który chciał ją wielokrotne wykorzystać, zdradzał ją, ranił, mścił się na niej
Czy orientujecie się jaką zapaść w dziedzinie chorób przewlekłych funduje nam przemysł produkując przetworzoną żywność? Program walki z rakiem też importujemy do Polski mimo ze w USA poniósł całkowitą klęskę. 77% Amerykanów nie nadaje się do służby wojskowej.
W latach 60 w Stanach zaczęto forsować pogląd, że to węglowodany są podstawą zdrowiej diety. Naukowcy już wtedy ostrzegali, że to się skończy cukrzycą, chrobami układu krążenia, otyłością na wielką skalę. Jednak trzeba było boostować zapotrzebowanie na produkty rolne dla zysków. Zawsze liczy się kasa, cała reszta to tylko pionki do przestawiania. Tak to jest z przemysłem spożywczym w rozwiniętych krajach. Promuje się to, na czym można zarobić, a nie to, co
@ArtyQ: niestety racja. Legitni naukowcy zostali odepchnięci przez tych opłacanych przez branżę. Nie jest trudno kogoś zdyskredytować mając w garści media. Wmawia się, że oleje roślinne są takie zdrowe, a one powodują stany zapalne w organiźmie. Obrzydza się tłuszcze zwierzęce i odzwierzęce, które są dla człowieka najzdrowsze.
@sigillum: no dobrze, ale to odraczanie jest właśnie skutkiem kapitalizmu. Zarabia się tu i teraz, a myśleć będzie się później. Wielokrotnie tak bywało. Co kilka lat zmieniała się narracja (w mediach) na temat szkodliwości margaryny. Raz promowano masło, bo margaryna to śmierć w papierku, a później odwrotnie. Tak jest ze wszystkim.
@Szokatnica: też kiedyś zadawałam sobie to pytanie. Bardzo prosto wyjaśniła to taka Włoszka z Instagrama (Pasta Queen). We Włoszech jedzą dużo węgli, ale też dużo błonnika. Używa się mąk razowych, otrąb. Makarony są też robione z dodatkami warzyw (ciasto). To robi ogromną różnicę, bo sprzyja prawidłowej florze w jelitach, która pomaga to przerabiać. Podejrzewam, że oni się też mogli bardziej przystosować do takiej diety ewolucyjnie, tak jak Azjaci do dużych
@Howea: ludzie nie byli otyli bo byli biedni. Gospodarz jadł kurę gdy zdechła, albo gdy poważnie zachorował. Może nie było nadwagi, ale średnia życia też nie za długa. Z resztą to, że ziemniaki tuczą jest mitem. Kiedyś jak się widziało otyłą osobę, to było wiadomo, że to arystokrata. Teraz jest zupełnie odwrotnie i widać to najbardziej w Stanach. To najbiedniejsi są teraz otyli. Za popytem podąża podaż. Produkcja mięsa wzrastała,
@sigillum: ok, jest metodą, ale jest też przyczyną. Wszystko ma swoje skutki. Ja bym nie szła w teorie spiskowe, bo ludzie, nawet ci na górze, mają tendencję do krótkowzroczności. Nie przebiera się w środkach w pogoni za kasą, a historia pokazała, że wszystko da się ludziom wmówić, jeśli się tylko wie jak. Więc o przyszłą zarobioną kasę nie muszą się martwić. Rzuci się przekaz i większości w to pójdzie.
@zgubiles_sie_jelonku: masz rację z tym, że nasi przodkowie od święta jadali mięso. Długość życia nie była też jakaś porażająca. Wydłużyła się za sprawą rozwoju medycyny, a najbardziej to za rozpowszechnieniem idei higieny i za dostępem do bardziej wartościowego pożywienia. Ja ten pierdyliard badań odnośnie przewagi roślinnych nad zwierzęcymi częściowo uznaję. Chodzi o brak przesady. Wiele olejów roślinnych jest mega zdrowych, pod warunkiem, że nie są obrabiane termicznie, a uprzednio tłoczone
@K-S-: prawda jest gdzieś tam ( ͡°͜ʖ͡°). Ja się odnosiłam do naukowców, którzy od połowy 20 wieku apelowali o to, żeby nie wmawiać ludziom, że węgle to podstawa.
@kubiszcze: ja niczego takiego nie napisałam. Po prostu pewnych produktów ze sobą się nie łączy, bo nieprawidłowo się to trawi i stąd się bierze wiele chorób. Rozumiem, że jak ktoś ma opinię przeciwną do Twojej, albo jak czegoś nie zrozumiesz, to od razu jest szurem? Może jeszcze onucą, czy coś? Ogarnij się
Nie zgadzam się, że nic jest lepsze niż