Od samego początku mojej przygody z perfumami ciągnęło mnie w stronę tytoniu, zazwyczaj były to połączenia typowo ulepne, gdzie tenże składnik był jedynie subtelnym tłem lekko podkręcającym kompozycję, natomiast pierwsze skrzypce grała kumaryna, kremowe drewienko, miód, suszone owoce i tak dalej. Im bardziej hobby kiełkowało, tym bardziej zaczynałem bawić się w poszukiwania perfum gdzie owy składnik nie jest bazą czy zapychaczem kompozycji, a czymś więcej. Niestety zarówno w mainstreamie
@lecoffe: kumam, mnie dla odmiany bardzo się spodobał i byłem ciekaw czy wyczuwałeś w nim nuty bbq/grillowo-jedzeniowe. Czytałem, że niektórzy tak odbierają ten zapach(pewnie zasługa wędzonej herbaty).
@lecoffe: Kurde brzmi jak coś czego szukałem od dawna, szczególnie po rozpoczęciu palenia cygar. Wcześniej to, co mi się wydawało, że jest tytoniem, znałem tylko z nieodpalonych papierosów i perfumowych ulepów - jedno i drugie do fantastycznego aromatu tytoniu dobrej jakości ma się nijak. @Czypsy: Dla mnie nieodpalone cygara często pachną sianem, czasem w stronę stajni, ale nigdy oborą - z ciekawości, o jakich cygarach mówisz? Ja np
@sedno_: Może jeszcze jakiś pożytek z nich będzie. Ja najbardziej liczę, że któryś rozwali sobie ten głupi łeb i dostarczy nam kontentu na trzecieoko. Czego tym karaluchom serdecznie życzę.
Mało jest zapachów budzących tak skrajne emocje jak Kouros… ale mało jest też zapachów będących w sprzedaży od 45 lat i jednocześnie szeroko omawianych na różnych forach czy grupach. Zaczniemy od historii. Cofnijmy się do lat 80. Głównym i najbardziej rozchwytywanym gatunkiem perfumowym wśród mężczyzn było fougère, czyli grupa perfum bazująca głównie na mchu dębowym, ziołach, nutach trawiastych oraz oczywiście na lawendzie. Kouros idealnie wpasowywał się
@Guezeman: kouros (i inne „dziady”) zajebiscie siedzi latem. Jak w zeszłym miesiącu była ta fala upałów, to mega mi się go nosiło, czułem się zajebiście świeżo przez cały dzień
@splinter96: Jak można mieszkać w kraju gdzie swego czasu Brytole dosłownie uwzięli się na Polaków obwiniając ich za wszelkie zło i nawet przez moment nie mieć refleksji wypisując takie wypociny.. ja p------e xd
W poszukiwaniu naturalistycznych leśnych zapachów, czyli takich, które starają się w miarę możliwości realistycznie odwzorować klimat iglaków, ściółki, leśnego powietrza itd, natknąłem się na markę Pineward. Markę, która prawdopodobnie jest największym konkurentem pioniera tych leśno-tytoniowo-sielankowych klimatów czyli oczywiście Slumberhouse (Pine regularnie podbiera klientów Slumbowi, ponieważ nie dość, że mają o wiele większy asortyment to cena jest ponad 2x niższa, co dla ludzi wchodzących w te tematy jest oczywistym
@Sigimili: Porschę Pana: dwójeczka, wbrew notom, nie dosięga parametrami oryginałowi (poza bardzo intensywnym wstępem). Ziemiste niuanse wydają się podobne a całość jest bardziej wytrawna. Jest to również kompozycja o wiele bardziej "ściśnięta w czasie" - progresja dokonuje się bardzo szybko. Finalnie, po piętnastu minutach, Fanghorn II osiada do profilu niemal identycznego z pierwowzorem, jednak nie za bardzo można się nim cieszyć, albowiem staje się nader bliskoskórny. Przynajmniej jak na mój
Seria Homme od francuskiej marki Dior na nowo zdefiniowała podejście do irysa w męskiej sztuce perfumeryjnej, a właściwie była jedną z pierwszych, które odważyły się zrobić męski zapach z typowo dziewczęcą, szminkową nutą jaką bez wątpienia charakteryzuje się ten dziwny korzeń z fioletowym kwiatem. Klasyczny i świeży DH oraz DHO, mocniejszy DHI, jeszcze świeższe interpretacje takie jak Eau, oraz Sport. Po tylu latach wypuszczania (bardzo) dobrych premier,
Żeby przedstawić wam z czym mamy do czynienia, wyobraźcie sobie pewną sytuację: jest XVIII wiek, rozkwita handel, a razem z nim piękne, ręcznie robione łajby o długości kilkudziesięciu metrów. Znajdujecie się w bliżej nieokreślonej części Karaibów. Woda jest błękitna, a w tle widać rajskie, zielone wysepki z pięknymi plażami. Siedzicie sobie na nowiuteńkim, pokaźnym statku na którego maszcie powiewa flaga z waszym lokalnym herbem. Chillujecie bo akurat macie dzisiaj
#mecz Wspaniale, że przegrała Brazylia, a w szczególności ten pajac Neymar. Gościu jest takim burakiem i mentalnym wieśniaczyną, że szok. Aktorstwo, nurkowanie i pajacowanie ma we krwi. Dobrze, że już kończy karierę w reprezentacji. Może wtedy Brazylia zacznie normalnie grać.
@splinter96: Brexit to największy sukces rosyjskich służb. Małym kosztem pozbawili UK przyszłości i rozwoju Rosjanie pewnie taki sam plan mają wobec Polski. Wprowadzą Brauna do władzy, polexit a potem ściągnięcie milionów hindosów żeby zniszczyć kraj od śodka.
Radio Maryja to najgorsze pisowskie media nawet przed kanałem Zero i TV Republice. Mają zasięg nawet na najbardziej oddalone wiochy. Pisowska propaganda wylewa się strumieniami od czasu do czasu przerywanymi modlitwami.
MDCI Parfums Invasion Barbare. Otwarcie jest świeże, mocno aromatyczne i ostre. Czuć w nim delikatne cytrusy, którym towarzyszy intensywna lawenda oraz liść fiołka. Nadaje on zapachowi trochę ozonowego akordu, do którego szybko dołączają przyprawy, w postaci kardamonu i imbiru. Oprócz tego mamy tymianek i lekko ziołowe oraz zielone tło. Po pewnym czasie kompozycja staje się gładsza i spokojniejsza. Wychodzi nieco słodyczy w postaci wanilii oraz piżmowa
@KingOfTheWiadro: nie uważam, że to kontrowersja, ale kisnę za każdym razem gdy są polecane przy wiadomej okazji więc - reflection to takie trochę lepiej zblendowane le male
@Ziggy_5: jak Amouage nie jest niszowe to ja już nie wiem co jest xD beach hut, king blue, interlude, enclave, overture, search, purpose? Ostatnio Amouage ma słabe wypusty dla mas, ale dalej w portfolio posiada głównie niszowe zapachy. Nawet w zoologist znajdziesz bee czy harvest mouse, ale raczej mainstreamem to nie jest ;) jeszcze chciałbym przypomnieć że reflection miał premierę 20 lat temu ;)
Jako, że dość mocno lubuje się Fordowskich zapachach i tak się stało, że wczoraj miałem okazje na testy nowego z nich to taka mała krótka recenzja dla użytkowników najlepiej pachnącego tagu na vikop.ru. Chodzi o zapach z serii Signature linii Grey Vetiver - Eau de Grey Vetiver Tom Ford. Ogólnie o:
Świeżo wydany zapach przez Esteé Lauder ma być bardziej przewiewnym uzupełnieniem obecnej gamy produktów. Celowano w stworzenie eleganckiego zapachu
@BorsuczaJama: przy okazji recenzji, jak tam parametry Guerlain Vetiver EDT, ostatnio wrzuciłem na przedramię do testów w Sephorze i dosyć szybko przestał być wyczuwalny. Sultana mam odlewkę i tutaj jest wręcz odwrotnie, pięknie projektuje.
@czasowstrzymywacz: 1 psik na łokieć 3 godziny temu i czuję go wyraźnie z 40 cm więc jak się ruszasz i zrobisz globala to otoczenie go wyczuje. Jednak tu nos też się przyzwyczaja zwłaszcza przez silną godzinną projekcje.
Docelowa jego trwałość na skórze to ok 4-5h projekcja silna 1h taka sobie 2-4 godziny.
Przy czym w EdT Guerlaina gdzie masz 100 ml za 200-230 zł to jest wynik ok, zwłaszcza że
Bortnikoff Amber Cologne. W otwarciu intensywnie dają o sobie znać cytrusy z soczystą pomarańczą oraz orzeźwiającym grejpfrutem. Bardzo szybko dołącza do nich kwiatowy akord, w postaci plumerii, nadającej lekko tropikalnego charakteru. Zaraz po niej, wychodzi także wyraźny jaśmin, a w tle kręci się nieco subtelnego kardamonu. Perfumy posiadają świeży charakter, ale obecna jest też subtelna słodycz. Jeśli chodzi o bazę zapachu to stanowią ją drzewne nuty
@Lexi20: Najlepsze w tych przygłupich wyborcach z konfy jest to ich przekonanie, ze konfiarze to jakaś nowa jakość, a oni są głupisi niz najgłupsi PiSowcy. Każdy z trzy cyfrowym IQ widzi, że konfiarze lecą tylko na koryto. A ci dalej pieprzą o jakiś cudownych reformach. A jak się spytasz jakie to reforrny? To bredzą, ze nie mogą powiedzieć, zeby inne partie nie odgapiły xDXDXD
Od samego początku mojej przygody z perfumami ciągnęło mnie w stronę tytoniu, zazwyczaj były to połączenia typowo ulepne, gdzie tenże składnik był jedynie subtelnym tłem lekko podkręcającym kompozycję, natomiast pierwsze skrzypce grała kumaryna, kremowe drewienko, miód, suszone owoce i tak dalej. Im bardziej hobby kiełkowało, tym bardziej zaczynałem bawić się w poszukiwania perfum gdzie owy składnik nie jest bazą czy zapychaczem kompozycji, a czymś więcej. Niestety zarówno w mainstreamie
źródło: burniss
Pobierz@Czypsy: Dla mnie nieodpalone cygara często pachną sianem, czasem w stronę stajni, ale nigdy oborą - z ciekawości, o jakich cygarach mówisz?
Ja np