Wczoraj na biwaku podbija do mnie ziomek i mówi że dostał już 6 komplementów za zapach (po chwili wpadł właśnie przy mnie następny od jakieś dziewczyny XD) i patrzy na mnie i "no dawaj co to perfumy"
No to oczywiście ja specjalista wącham, w głowie mam "znam to na bank" coś naprawdę ładnego ale nie mogę sobie przypomnieć za nic.
Jakie nocne #perfumy na skórce? U mnie klubowo psy-trance i CH Bad Boy Extreme, bo dobrze sobie radzi w zatłoczonych pomieszczeniach wśród mocno spoconych chemią raverów ( ͡°͜ʖ͡°)
@markaron: Pinoy Sirun - Fruity Symphony Woods. Działa dobrze, ale c--j wie tak naprawdę, co tam jest naładowane. Na noc dobre, bo nikt d--y nie zawraca i można sobie posiedzieć do rana, pomyśleć o tym, co ważne, w oparach kardamonu, jakichś starych kwiatowych olejków, sandałowca i nie wiadomo jeszcze czego.
Profesjonalna obsługa, Pani dynamicznie podsuwała mi kolejne blotery na pytanie o coś na ciepłą porę – tak szybko i sprawnie to wyszło że w sumie poza kilkoma zapachami których wziąłem próbki sprawdziłem jeszcze tylko flakony Essential Parfums których nie znałem. Wróciłbym tam jeszcze przewąchać wszystko, jak widać na zdjęciach na
@anomaly_: no, brzydko napisałem. Przepraszam. Ale to również mój w---w na markę, która dobrze sobie radziła, a teraz znormalizowała zapachy, które kiedyś miały niepowtarzalny charakter. Nie mam nic przeciwko nowej linii - niech sobie będzie. Jednak odkąd są pod władzą l'Oreal, wycofują klasyki - a to, co zostawili, nieładnie okroili. Niewiele było tak jakościowych marek w tym przedziale cenowym. I wcale nie mam na myśli tego, że perfumy powinny j---ć
Hej tagu #perfumy Jako że Dzień Matki zbliża się, zapraszam po eleganckie zestawy ;) czyli znowu dziwna #rozbiorka flaszek z mojej magicznej szafy :)
Ceny już z wysyłką, zawsze mogę coś podmienić albo namieszać indywidualnie :) pakuję ładnie (w małe pudełko w serduszka albo większe, ze wstążeczką w jednolitym kolorze ☺️)
Kolega z pracy kupił i czasami w tym chodzi. Potrafi zawiewać nawet po ośmiu godzinach - zwłaszcza, kiedy mam takie półgodzinne przerwy w mijaniu się z nim, wtedy zawsze czuję to od niego. Nie jestem fanem Imagination, ale dobrze go znam. Jeśli Marwa jest kilkukrotnie tańsza, to nie ma o czym mówić. Daje ten sam efekt a przygnębiających nut nie ma - sprawdzałem na dwudniowej bluzie w oczekiwaniu,
Ha ha ha ja jesteście żałośni ha ha … napisałem do @Hole_to_another_universe że będzie kawalerem…a jak ma nim nie być jak dorosły koń chodzi w …dresie…jeszcze może buty na rzep kupić ha ha ha a on mi na żonkę napisałem… to nie zostałem dłużny…i co??… ha ha ha 😂 błazen pisze że biedny przegryw… wyzywany…ha ha ha.. jak ja mogłem wiedzieć że to jakiś przegryw jest??????…ha ha a wy go bronicie
Mirki perfumiarze - kojarzy ktoś taki zapach! Chyba niszowy bo ja po powąchaniu go miałem przed oczami taki scenariusz: ciepły dzien, kapliczka przy kościele, a w kapliczce trup i ksiądz latający z kadzielnica XD. Taki zapach: kwiatowy- może liliowy, dymno-kadzidlany, może lekko trupi. #perfumy
@pieknylowca: Twój opis trochę kojarzy mi się z zapachem Relique d'Amour od Orizy L. Legrand. Tam jest lilia zakwitająca wewnątrz kamiennej krypty. Trupa za bardzo nie widzę, ale być może właśnie wyszedł na fajkę. W każdym razie bardzo graficzne perfumy - niestety, o efemerycznej trwałości i wręcz intymnej projekcji. Tym niemniej cudo.
A trupa to ja czuję w Cuirs od Carnera. Tylko, że takiego w krzakach, bez kwiatów, bez butów,
@KjatanSveisson: spróbuj jeszcze wstrzymać oddech podczas oprysku a po zakończeniu aplikacji wyjść z tej chmury, bo z niej ogromna ilość sprayu dostaje się do nosa. Poważnie gadam teraz.
@SlepyBazant: tam jest taka nuta, która niekoniecznie musi kliknąć od razu, a która odróżnia Alexandrię od właściwie wszystkiego. Ale kiedy już kliknie, to nie da się jej "odwąchać", bo zmienia całe postrzeganie tego zapachu. W moim przypadku akurat na "nieznośny", ale wcale nie musi tak być.
@Turpizm: Duże parametry nie zawsze są atutem. Mam parę takich zapachów, których nie sposób używać w przestrzeni publicznej, bo projektują zbyt mocno, a pachną na tyle specyficznie, że nie ma sensu męczyć tym ludzi dookoła.
Zdarzało mi się kupić coś, co znikało z radaru po godzinie. Dlatego trudno uniknąć samplowania. Przewąchiwania dziesiątek perfum z ciekawości - niekoniecznie po to, żeby znaleźć ten jedyny zapach, ale raczej dla poszerzenia perspektywy. Poza
Wczoraj na biwaku podbija do mnie ziomek i mówi że dostał już 6 komplementów za zapach (po chwili wpadł właśnie przy mnie następny od jakieś dziewczyny XD) i patrzy na mnie i "no dawaj co to perfumy"
No to oczywiście ja specjalista wącham, w głowie mam "znam to na bank" coś naprawdę ładnego ale nie mogę sobie przypomnieć za nic.
A