Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
@Wojciech_Skupien: socjalny aspekt gier MMO to coś absolutnie pięknego, spędziłem niezliczone godziny w Lineage 2 i WoWie wiele lat termu i poznałem mnóstwo wspaniałych osób. Wielka szkoda, że obecne gry są tak na maksa uproszczone i nie kładą nacisku na interakcje miedzy graczami. Obecnie możesz klepać wowa od 1 lvl do max i nie odezwać się do choćby jednej osoby, podobnie jest z innymi grami sieciowymi
Dzisiaj nadszedł ten piękny dzień, w którym z radością zadzwonię do czynszojada i oznajmię, że Zgredek jest wolny i nie potrzebuje już od niego wynajmu.
Ciekawi mnie jego reakcja… Przez cały czas regularnie podnosił opłaty, a teraz sam będzie musiał odświeżyć mieszkanie i znaleźć nowego nieszczęśnika, który zechce wspinać się codziennie na czwarte piętro bez windy.
@yrrotnuu: Nic mu nie będzie a prawdopodobnie weźmie nawet więcej od nowego lokatora niż od Ciebie. Ja nawet bym się ucieszył gdyby niektórzy moi lokatorzy mi podziękowali bo tak to trzymam ich z lenistwa delikatnie podnosząc kwotę wynajmu. Gdybym miał szukać nowych to znalazłbym z nawet 30% wyższą kwotą.
Nic mu nie będzie a prawdopodobnie weźmie nawet więcej od nowego lokatora niż od Ciebie.
Ja nawet bym się ucieszył gdyby niektórzy moi lokatorzy mi podziękowali bo tak to trzymam ich z lenistwa delikatnie podnosząc kwotę wynajmu. Gdybym miał szukać nowych to znalazłbym z nawet 30% wyższą kwotą.
@resdf: znalazłbyś albo i nie, wystarczy, że miesiąc byś szukał to byś był stratny pomimo tych swoich podwyżek XD
Mirki i Mirabelki dziękuję wszystkim za szeroki odzew. Odnalazła się pieczarka i przyczepka. Dziś przed północą była już w garażu. Wygląda na to, że nic nie jest uszkodzone. Znalazła się pod lasem prawie 40km od domu, z pustym bakiem, daleko od jakichkolwiek zabudowań i głównych dróg. Mam nadzieję, że ten co się na nią połasił musiał przejść pieszo całą drogę sam.
@Panczo23 Da się taki pakiet jak na zdjęciu. W środku około 12-14 odmian po 2-4 sztuki każdej odmiany. Mam już całość popakowaną. Wieczorem mogę podesłać pełne info co i jak.
@raven4444 Nie mam na co narzekać, rutyna na dobre zagościła w naszym życiu, nie zauważam większych problemów, radzimy sobie całkiem dobrze. Syn póki co jest bezproblemowy i bardzo mnie tym wspiera. We wrześniu zaczął chodzić do przedszkola i obyło się bez większych dramatów. Moje samopoczucie również jest dobre.
@kamil-tumuletz: oczywiście, że tak. Tylko IMHO artykuł jest przeinaczony. Wiesz, kto głównie pracuje na czarno? Pomijając drobnych "przedsiębiorców", to są to ludzie, którzy wymuszają na pracodawcy brak umowy. Bo a to komornik, a to alimenty... Takie są realia. Kiedyś szukałem pracowników fizycznych, to żaden nie chciał umowy, tylko domagał się wypłaty do łapy.
Dla mnie trochę absurdem jest to że na B2B możesz zacząć robotę z dnia na dzień i zero papierologii, podobnie do pracy na czarno tyle że płacisz podatek.
Natomiast zacząć pracę na UoP to najpierw badania medycyny pracy, przygotowanie kwitów i z reguły do krótkoterminowych angaży nie ma to w ogóle sensu.
Trzeba uprościć współpracę na UoP żeby można ją było podejmować tak
Wczoraj już tak bliżej spanka byłem już w sumie kolacje miałem robić iść pod prysznic i spać jak zadzwonił koleżka żeby w bilarda zagrać no i pojechałem mimo że na szóstą do roboty na miejscu okazało się że on też na szóstą do roboty i żeby nie było to nie jest tak że dorwał bilard na jakiejś świetlicy i akurat jest wolne tylko ten bilard stoi u niego w domu i jest
To koniec Starego Obozu. Nie znamy jeszcze pełnej skali tej tragedii, ale jedno jest pewne, Królestwo Myrtany czekają ciężkie czasy bez dostępu do magicznej rudy.
Jeśli komuś podoba się pomysł Gothicowej parodii okładek tabloidów, to zapraszam do zaobserwowania tagu #nowinyzdoliny gdzie będę starał się wrzucać nowy numer w każdą niedzielę.
ps. otwierajcie w osobnej karcie dla pełnej rozdzielczości!
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft.
Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem.
Oczywiście często grałem ze znajomymi
źródło: EeCWjc7WoAID7op
Pobierz