@Fury_Warrior: Prawnie nic nie ugrasz, w Polsce sędziowie maja mentalność Twoich sąsiadów i nie ma szans wygrać takiej sprawy a co dopiero wyegzekwować zmianę zachowania sąsiadów. Jedyne co możesz zrobić to zniżyć się do ich poziomu i zacząć produkować hałas w godzinach w których oni chcą ciszy (telewizor na maksa, muzyka z basem, dźwięki uderzeniowe) ale najpewniej sąsiedzi w odwecie zaczną się zachowywać jeszcze głośniej no i możesz zantagonizować innych
Na jednej rozprawie? Z czego wtedy żyliby prawnicy?
Zasady są takie że najbardziej oczywista sprawa potrzebuje 5-10 rozpraw, przynajmniej roku w sądach i dopiero wtedy dowiadujesz się jakie rozstrzygnięcie Ci wylosowano.
@wiesiu2: Nie musi być siłowo (chociaż tutaj mógłbyś się zapewne zdziwić co do "czasów"), ale na pewno istnieją mechanizmy do zachęcenia takiego delikwenta do współpracy, zaczynając od zjeby i presji psychicznej od przełożonego, poprzez przydzielanie niewdzięcznych zadań, kończąc na areszcie w wojskowych warunkach czy nawet groźbie więzienia za nie wykonywanie rozkazów.
@Klakier997: Prawo w Polsce nie uchroni Cię przed szczekającymi psami, zwłaszcza przy ludziach pokroju który opisujesz. Dobrze dla sąsiadów że Ty jesteś kulturalny i na przykład nie chodzisz po mieszkaniu w obuwiu o twardych podeszwach skoro mieszkają pod Tobą bo przecież też mieliby przewalone ( ͡º͜ʖ͡º)
Zrobię tutaj nitkę i proszę o wpisywanie wysokości czynszu jaki płacicie, bo to też powoli robi się abstrakcja. Prośba wpisać koszt całkowity z energią, woda itp., metraż, liczbę osób, miasto, rok budowy mniej więcej. Na pewno będzie to pouczające, ja zastartuje #nieruchomosci
Dawniej myślałem, że poza ciężka patologią, to z każdym da się dogadać. Teraz straciłem wiarę w człowieka, odpowiedź sąsiadów na jakakolwiek prośbę to zazwyczaj "mam Cię w dupie", czasami ładniej ujęte w słowa lub gorzej. Każdy myśli że mieszka w bloku sam a sąsiedzi to po prostu jakieś obiekty których psim obowiązkiem jest wszystko wytrzymać.
Muzyka na ful z basami codziennie? Dzieci które musza się wyszaleć i wydrzeć? Zrobienie z mieszkania siłowni, nawalanie ciężarkami o
@Sunday: znam to, a jak sąsiad już lekką patologią zalatuje, to jakakolwiek reakcja (nawet uprzejma) może tylko pogorszyć sprawę wysyłanie 'na wieś, bo to jest blok!' i wyzywanie od konfidentów też znam ostatecznie wyprowadzili się, a krótko po nich my też ¯\(ツ)/¯
@Sunday: lekko uśmiecham się czytając takie posty, wiedząc że po budowie domu jestem wolny od tego problemu, szczerze współczuję i niestety cię rozumiem.
@takiMirek29: Nie, nie jest to ok, zupełnie, masz prawo czuć się poszkodowany. Prawo powinno chronić ludzi przed tym żeby regularnie chodzili niewsypani prze wybryki sąsiadów, niestety w praktyce nie chroni (sprawdzałem empirycznie).
Niestety, nie wiele jesteś w stanie zrobić bo już z Twojego opisu widać że sąsiad to typowy burak. Skoro nie wpadło mu do głowy żeby szanować ciszę nocną do teraz (a niemal na pewno ktoś już mu kiedyś
@ruskizydek: Powinieneś się cieszyć że remont minie i majstry się wyniosą. Niektórzy mają takich głośnych zjebów na co dzień za ścianą.
Możesz ich poprosić o zachowywanie się ciszej, możesz poprosić sąsiada który robi remont żeby zwrócił im uwagę, możesz zadzwonić na policję która co najwyżej ich pouczy - szanse że cos zdziałasz są takie średnie.
Dosłownie nade mną wprowadził się, strzelam, jakiś studenciak, który uczy się grać na gitarze. Uczy się, bo idzie mu, lekko mówiąc okropnie.
Problem leży tutaj, że nie wiem czy on nie gra na jakimś wzmacniaczu czy czymś. Jestem teraz na urlopie, więc przeszkadza mi to tylko trochę, ale jak wrócę do pracy, będzie kaplica, bo mam sporo calli z klientami w ciągu dnia.
Za zakłócanie spokoju w dzień w teorii też można dostać karę. W praktyce jeśli sąsiad się uprze jest niestety bezkarny, no chyba że za cel życia wyznaczysz sobie zbieranie dowodów (a będziesz musieć udowodnić na przykład że to sąsiad hałasuje a nie ktoś inny w jego mieszkaniu i że u Ciebie w mieszkaniu jest za głośno chociaż prawo nie specyfikuje żadnych technicznych norm w tym zakresie), wtedy jak trafi się sędzia który
Pytanie do mieszkańców bloków. Czy słyszycie sąsadów? Jak tak to z góry, z dołu z boku? W jakich sytuacjach i jakie dźwięki? Jak mieszkałem w wielkiej płycie na 10 (ostatnim) piętrze to słyszałem wszystko od jedynego sąsiada z kórym graniczyłem. Czułem się jak bym mieszkał z bratem przez ścianę. Teraz przeprowadziłem się do mieszkania z 2023 roku na parter i slyszę tylko sąsiada z góry, z
@bugzer: z góry to słyszę co parę dni chodzenie w szpilkach oraz treningi - skakanie, bieganie, rzucanie obciążeniem. Dwa mieszkania wyżej słyszę tupanie jak dzieci bawią się w berka. Od sąsiadów z dołu tupanie dzieci, ich krzyki i krzyki dorosłych oraz basy i muzykę głównie do treningów tańców (głośniej niż u mnie chodzi telewizor). Gdy idę spać często słyszę niezrozumiałe ale wkurzające trajkotanie od jakiegoś telewizora. Do tego częste remonty
Lubię czytać wpisy takie jak ten bo widzę, że moje problemy z sąsiadami to mały pikuś. Dostałbym szału mieszkając u Ciebie.
@baal80: Cieszę się że mogłem pomóc. Ja też dostaje szału - planuję sprzedaż mieszkania i wyprowadzkę do domu w nadziei że tam mnie coś takiego nie spotka. Przeprowadzka do innego mieszkania raczej nie wchodzi w grę kiedy masz świadomość że żyjesz na łasce sąsiadów (którzy na prawdę mają na
Cześć, przygotowałem kolejne porównanie zdolności kredytowej w przypadku dochodów z działalności gospodarczej rozliczanej ryczałtem ewidencjonowanym i podatkiem liniowym.
Przyjęte zostały takie same założenia jak przy poprzednich porównaniach link do założeń
Mimo niższych oprocentowań zdolności kredytowe nie są wyższe niż w ostatnim porównaniu. W części banków obserwowane jest też zaostrzenie kryteriów udzielania kredytów hipotecznych.
Jako ciekawostkę dodam, że w przypadku wysokich kwot kredytu powstaje problem związany z wartością nieruchomości. Część banków bardzo drogie nieruchomości uznaje za nietypowe zabezpieczenie, co może wiązać się z wydaniem decyzji odmownej.
"Bicie dzieci z zasady nie wytwarza dźwięków - to cytat z wyroku pierwszej instancji mamy pana Michała" Pomyślcie dwa razy, czy zgłaszać "podejrzane" dźwięki zza ściany gdy żyjemy w państwie z kartonu i dykty.
Nadzwyczajna kasta... sędziowie Paweł Juszczyszyn i Igor Tuleya chcą po MILIONIE z naszych podatków... I dostaną: wszak w sądzie rozstrzygną o tym ich koledzy
Jak informuje RPO, do biura rzecznika napływają skargi ze strony kierowców, którzy zmagają się z ograniczeniami technicznymi, narzucanymi przez polskie sądy. Okazuje się, że jeśli dostarczy się materiał dowodowy (taki jak nagranie z kamerki czy zdjęcia) na innym nośniku niż płyta CD lub DVD...
Dowody? Jej zeznania w obecności samego prokuratora. Obrońca chce też przesłuchać domniemaną ofiarę, Onet ma z tym problem. Jedyny dowód rzekomego przestępstwa? Dwukrotna opinia psychologa. Niby rzekomo obowiązuje u nas domniemanie niewinności, ale Onetowi to pojęcie jest chyba obce?
@bartcegielski: też kiedyś wierzyłem w "niewinny dopóki nie udowodniono inaczej", problem jest taki że nie można w to wierzyć jeśli miało się już faktyczny kontakt z wymiarem "sprawiedliwości". Sędziowie arbitralnie decydują sobie jakie dowody uwzględnią, jaką wagę im przypiszą, nie mają pojęcia o zjawiskach w sprawie jakich sądzą i następnie wybierają sobie jedną z interpretacji dowodów które sobie dopuścili która wydaje im się najbardziej prawdopodobna i na tej podstawie wydają