Mam takie sąsiadki nad moją głową. Matkę samotnie wychowującą dwójkę dziewczynek, która sama sobie z nimi nie daje rady lub też nie chce dawać sobie rady. No i te dziewczynki oczywiście mają bardzo dużo energii, co przekłada się na rzucanie przedmiotami o podłogę, słuchaniem głośnej muzyki, czy to wieczorem, czy to z rana. I tak sobie byłem już u tej sąsiadki z kilka razy, odbijałem się od drzwi, czasami udało się porozmawiać.
@maupiszoon: Niestety wbrew temu co można wyczytać w intrenecie w Polsce żadne prawo Cię nie chroni, przy poświęceniu życia na zbieranie dowodów najlepsze na co możesz liczyć to kara w wysokości 100-200zł po rocznym procesie - oczywiście jeśli nie trafisz na sędziego któremu ktoś kiedyś zwrócił uwagę na hałasy jego dzieci lub jego muzykę bo wtedy najlepsze dowody nie pomogą.
Pierwszy raz w historii NIK tak ostro skrytykowała NBP. Zarząd banku nie został dłużny i zarzuca dwojgu członkom RPP złożenie "donosu" do Izby. W rozmowie z money.pl oskarżeni Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki przerywają milczenie. Jak zdradzają, praca w Radzie przebiega obecnie w atmosferze krzyków,
@Kismeth: jak mieszkasz w rozpadającej się ruderze ale wszystkie domy i działki w okolicy zaczynają drożeć to i Twoja rudera zdrożeje, nie znaczy to jednak że ją super wyremontowałeś leżąc na kanapie. Tak samo ze złotówką, każdy wie ile warty jest NBP, ale akurat globalnie wiatr wieje w żagle walut takich jak złotówka, czeska korona czy węgierski forint.
Rozwój kariery dla matek jest zazwyczaj ważnym życiowym celem, podobnie jak poczucie niezależności i sprawczości - takie wnioski płyną z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jednocześnie, co trzecia kobieta, która wychowuje dziecko
@mss_: @swiniakstatysta niestety macie rację, to jak to teraz wygląda to tragedia. Dziecko jak najtańszym kosztem sprzedać żłobkowi/babci/niani/komukolwiek i zapieprzać w "super ważnej" pracy przekładając papiery, po odliczeniu kosztów opieki i podatków okazuje się że za codzienną całodzienną rozłąkę z dzieckiem w jego najważniejszych latach życia dostaje się parę stówek. Te parę stówek potem szybko wydawane są na plastikowe zabawki dla dziecka aby zagłuszyć własne sumienie.
@Typtyryptyp6: Więcej niż zero. Argument w stylu "nie masz dzieci" to nie wiesz jak to jest nie wykorzystasz. Zresztą, wydaje mi się że najlepszym sposobem aby być udręczonym własnymi dziećmi jest oddawanie ich do żłobków na cały dzień - nie uczenie się interakcji z nimi, nie budowanie relacji, uodpornianie się na płacz dziecka - każda interakcja z nimi staje się męcząca a pokusa oddawania ich jeszcze więcej rośnie - koło
#anonimowemirkowyznania Czy istnieje jakiś paragraf albo coś co można zrobić z sąsiadem który notoryczne hałasuje? Wybudowałem dom, na tygodniu ciężko pracuje więc w weekend chciałbym ciszy i spokoju. Niestety mam sąsiada który n--------a na perkusji przy otwartych oknach swojego domu do głośnej "muzyki" weselnej. Jak robi to w nocy to oczywiście policja ale on ma to w dupie, policji nie wpuszcza na działkę, a przy próbie porozmawiania oprócz słów uznawanych za
@AnonimoweMirkoWyznania: Dzwonisz na policję dzień czy noc. Wysyłasz maila do policji o podejrzeniu zakłócania spokoju w dzień, jako świadków podajesz sąsiadów. Jak nazbierasz takiej dokumentacji, kiedy gość dostanie parę mandatów lub grzywien od sądu - składasz pozew cywilny o zaprzestanie, zadośćuczynienie i z prośbą aby do czasu wyroku sąd zabezpieczył Twój spokój. Następnie po wyroku jak idiota ciągle gra składasz do sądu stosowny wniosek i gość za każde udokumentowane granie
Mirki, Może ktoś z was miał podobny problem i wynalazł zloty środek na takich delikwentów? Mam nad sobą bardzo uciążliwych sąsiadów, są bardzo głośni mieszka tam chyba z 5 osób całymi dniami wala piętami w podłogę, do tego szuraja cały czas meblami nawet po nocach. Ciagle coś im spada na podłogę, hałas nie do zniesienia. Do tego słyszę ciagle ich kłótnie, trzaskanie drzwiami i spadający klucz na podłogę. Jak ugryźć taki temat?
#anonimowemirkowyznania Co mam zrobić w mojej sytuacji? Dostaję depresji przez drastyczny spadek jakości życia. W 2020 roku kupiłem mieszkanie, oczywiście posiłkując się kredytem, jak zapewne domyślacie się kredyt jest na zmiennej stopie... Kosz kredytu plus czynsz zamykał się w okolicach 1950 (Zarobki 6300) także na życie mi wystarczało bez większych problemów.
Obecnie koszty mieszkania to blisko 4000, kolejne posiedzenie RPP na horyzoncie, a co najgorsze moje życie tak się potoczyło, że zarobki spadły
@AnonimoweMirkoWyznania: Poczekaj, pożyj jak wesoły student, czas pomoże, przy takiej inflacji Twoje wynagrodzenie pójdzie w górę i to sporo (nominalnie) i znowu wszystko będzie się spinać. Czeka Cię rok może dwa zaciskania pasa.
@mietkomietko: bankom nie na rękę, Polakom też, bo prawda jest taka że w bananowej republice typu polska kredyt zabezpieczony jedynie nieruchomością byłby osiągalny tylko dla nielicznych i na tyle droższy że mając wybór nikt by się na niego nie decydował.
Problemy z artykułem: - przy nagłych zmianach stóp procentowych tak WIBOR3M i WIBOR6M może znajdować się poza korytarzem określonym przez stopę lombardową i depozytową bo warunki tych depozytów i pożyczek są różne (inne terminy, inne zabezpieczenia). - WIBOR jest ustalany na podstawie deklaracji za ile banki byłby w stanie pożyczać sobie pieniądze i autor narzeka że to niesprawiedliwe bo czasami nie ma faktycznych transakcji. Ciekawe jak narzekałby gdyby WIBOR był określany na
było wspomniane, że skrajne się odrzuca. Wszystkie banki na raz na pewno nie zrobiłyby jakichś szalonych transakcji, a jeśli by takie były - należałoby sprawę skierować do sądu.
@balker: odrzuca się skrajne deklaracje, "było wspomniane" że transakcji często nie ma w ogóle.
pożyczanie po stawkach wyższych niż lombardowa to działanie na szkodę
Tak, zapraszamy na ulicę. Napewno lepsze niż znaleźć dodatkową pracę i wziąć się do roboty. Wszak dobrze sprawdzić czy fajnie może być pod nowym adresem. Pozdrowionka.
@emeig: przedziwna jest ta wiara ludzi że protestem mogą spowodować spadek stóp procentowych. Bank centralny kontroluje stopy tylko w krótkim terminie, a jeśli dłużej robiliby ze stopami nie to co trzeba tylko to co ktoś tam chce to walutą można by się podcierać po paru latach.
@LittleOpa: bo historycznie rzecz biorąc banki centralne nauczyły się że manipulowanie stopą rezerwy obowiązkowej często prowadzi do kryzysów bankowych i ciężej osiągnąć zamierzone rezultaty niż manipulując stopą procentową. Druga sprawą jest że po QE banki są nadpłynne, mają znacznie większe rezerwy niż wymagane przez prawo.
"My nie wiemy jakie będą stopy procentowe za 2 lata, czy za 3. Tego nikt nie wie na świecie. Znaczy Pan Bóg, ale poza Nim nikt nie może tego wiedzieć ".
Tymi sposobem prezes Glapiński wprowadza nas - dosłownie - w Wielki Post ( ͡°͜ʖ͡°)
#anonimowemirkowyznania Mirki, mam 30 lat, jestem finansowym laikiem i bardzo proszę o poradę dot. oszczędzania.
1. Spodziewam się, że jeśli przez najbliższe 15 lat będę odkładać średnio ok. 6500 zł miesięcznie (50% swojego prognozowanego dochodu netto) i inwestować je głównie w fundusze indeksowe (średnia stopa zwrotu 5% w skali roku), w wieku 45 lat będę mieć 2 miliony złotych (zakładam indeksowanie wpłat na poziomie inflacji).
@AnonimoweMirkoWyznania: te 400k na koniec to błąd zaokrąglenia, w miarę bezpiecznie jest przyjąć że w momencie przejścia na wczesną emeryturę będziesz mógł wypłacać 3-3.5% zgromadzonego kapitału rocznie i co roku zwiększać to o inflację.
Ile trzeba zarabiać, aby uzyskać kredyt na 500 tys. zł po proponowanych przez UKNF zmianach? Dochód netto w rodzinie z jednym dzieckiem wymagany na potrzeby takiego kredytu to 13,6 tys. zł, czyli ok. 18 tys. zł dochodu brutto miesięcznie z umów o pracę
@mortoss: grzali koniunkturę hiper-luźną polityką monetarną w imię poparcia PIS, teraz gdy przychodzą konsekwencje budzą się z ręką w nocniku i podejmują paniczne działania aby nie doprowadzić do załamania się naszej waluty czym niemal na pewno spowodują kolejny problem - recesję gospodarczą.
Typowe zachowanie krótkowzrocznych polityków - robić wszystko żeby jakoś się to trzymało do najbliższych wyborów - co będzie potem będziemy się martwić lub możliwe ktoś inny będzie się
Jaka wedlug was bedzie bariera stopy procentowej, w której faktycznie zacznie sie dziać źle przecietnemu kredyciarzowi? Aktualne podwyzki na nikim nie zrobily wrażenia albo ludzie nie daja po sobie poznac(pisze teraz o tych, ktorych znam). #nieruchomosci
@Tigermass: podwyżki stóp procentowych potrzebują czasu aby wywrzeć wpływ na gospodarkę, życie wielu "kredyciarzy" stanie się trudne nie koniecznie przez wzrost raty tylko dlatego że stracą źródło dochodu w wyniku zwalniającej gospodarki. Wydaje się że obecnie oczekiwania rynkowe odnośnie ścieżki stóp procentowych mówią że jesteśmy już co najmniej na granicy spowodowania mocnego hamowania gospodarki jeśli nie recesji.
Naiwne pytanie. W jaki sposób podwyżka stóp ściąga pieniądz z rynku? W przypadku kredytów hipotecznych: imo pierwsze, co przeciętny człowiek obetnie w razie wzrostu wydatków, to nie konsumpcja, tylko oszczędności, lokaty itp. Np. jeśli ktoś ma 1000 zł luzu, a rata mu wzrośnie o 500, to spłaci 500 zł większą ratę i 500 zł mniej oszczędzi - i tyle. Do systemu bankowego trafi dokładnie tyle samo. Myślę, że ludzi, którzy wypłacali sobie
@herbatananoc: 1. W "obecnym systemie" pieniądz jest dosłownie tworzony kiedy bank udziela kredytu. 2. Kiedy rosną stopy procentowe kredyty stają się droższe a więc mniej dostępne i mniej jest ich udzielanych oraz bardziej zaczyna się opłacać spłacać te już zaciągnięte 3. Szybkość przyrostu pieniądza w obiegu spada - patrz punkt 1.
Spada szybkość przyrostu == ściąganie? OK, to nie rozumiałam. Myślałam, że chodzi dosłownie o zmniejszenie bazy monetarnej.
@herbatananoc: banki centralne boją się deflacji bardziej niż inflacji stąd cel inflacyjny 2.5%, aby mieć bufor bezpieczeństwa. W wielkim uproszczeniu, w normalnych czasach jeśli gospodarka rośnie 3% rocznie, to "ilość pieniędzy" musi rosnąć 5% rocznie. Już samo zatrzymanie wzrostu "ilości pieniądza" spowodowałoby 3% deflację.
UOKiK prowadzi kontrole cen w związku z obniżką podatku VAT. Monitoring cen stanowczo skrytykował rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Adam Abramowicz podkreślił, że obniżka VAT nie musi oznaczać automatycznej obniżki końcowych cen.
Czy jak stawka VAT wróci do pierwotnego poziomu to będą kontrolować czy wszyscy sklepikarze odpowiednio podnieśli ceny? Czy wszędzie będą wisieć plakaty i wymagane prawem informacje że PIS podniósł VAT?