Wpis z mikrobloga

  • 0
@AbaKowner: Gdyby to był jedyny sąsiad mieszkający w bloku to już dawno miał by noce "umilone" bo pracuję na zmiany i często w nocy mnie nie ma w mieszkaniu ale wiem, że poza nimi wszyscy wokół by to słyszeli a reszcie nie chcę dodatkowo uprzykrzać życia
  • Odpowiedz
@Klakier997: Opie, nie ma czegoś takiego jak cisza nocna. Jest zakłócanie miru domowego i możesz wezwać policję nawet w trakcie dnia. Do tego możesz też nasyłać organizacje pro-zwierzęce, żeby zainteresowały się tematem psów.
  • Odpowiedz
@Klakier997: Jak jest spółdzielnia lub wspólnota, to zgłoś do nich. Nie wiem, czy dalej są dzielnicowi, takiemu też możesz to zgłosić. Prowadź dziennik z incydentami, może jakieś nagrania. Jeśli jest interwencja policji, to często kończy się spisaniem delikwenta. Możesz spróbować przemówić policjantom na miejscu, że wezwanie nie jest po raz pierwszy i może wystawią wtedy mandat (ale to zależy od tego, z jakim policjantem masz do czynienia). Warto by było
  • Odpowiedz
@Klakier997: z innego tematu:

trzy wezwania policji i proś o protokół. Z protokołem/ notatką do prawnika po pozew dla sąsiada o odszkodowanie za obniżenie wartości nieruchomości z powodu zakłócania miru domowego
  • Odpowiedz
@Klakier997: Prawo w Polsce nie uchroni Cię przed szczekającymi psami, zwłaszcza przy ludziach pokroju który opisujesz. Dobrze dla sąsiadów że Ty jesteś kulturalny i na przykład nie chodzisz po mieszkaniu w obuwiu o twardych podeszwach skoro mieszkają pod Tobą bo przecież też mieliby przewalone ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz