Incognito też. Na razie nie kupuję, bo nie wiem, czy polecę, za drogo. Wczoraj kupiłem i nie miałem siły się spakować.
Jak tak, to zaraz znajdę sposób, żeby bilet kupić za bitki, bo mi szkoda prawdziwych pieniędzy.
Dziś była super pogoda w Rzymie, 18°C, jutro będzie chłodniej. Jak mnie wkurza to niezdecydowanie i autosabotaż. Co więcej, lot był bezpośrednio, a nie muszę jechać do innego miasta.
Straciłem 2 dni i nic nie zrobiłem, tylko rozpaczam nad sytuacją. Naprawdę jestem tym wykończony. Dlatego brak energii do życia i nie dałem rady zebrać się, tylko jeszcze szukałem czynnych sklepów (tylko po co, bo na lotniskach są sklepy 24h?) i potem nawet nie chciało mi się pakować. Tam dziś cieplutko było 18°C. Teraz mam dylemat, bo jutro już sklepy otwierają i koniec dramatu, ale może jak faktycznie gdzieś pojadę,
Czy was też wkurza, że każda Żabka ma ten sam asortyment? Kiedyś każdy sklep sam decydował, czym chce handlować i była duża różnorodność produktów. Mniejsze sklepy znikły już prawie całkowicie i zostały same franczyzy i sieci. #przegryw #zakupy #zabka
Edit: Jedynie na wsiach zabitych dechami jeszcze trzymają się niezależne sklepy, ale i tak nikomu się nie chce w dni wolne otwierać.
a czy aby na pewno żabki mają ten sam asortyment? u mnie pod domem nie ma piw z pinty (z wyjątkiem jak pojawiły się kiedyś w ulotce), ale np. pod pracą pinta jest zawsze, inny przykład to placki tortilli, awokado, itp.
@Vadzior: Różnice są minimalne. Ale to powoli robi się żałosne, że na niektórych osiedlach jest Żabka przy Żabce i asortyment dokładnie taki sam. Pamiętam pierwsze Żabki i była większa różnorodność.
ale wiesz co to franczyza? I dlaczego mają taki sam asortyment?
@sberatel: Franczyza nie znaczy, że każdy sklep ma być identyczny - patrz: Groszek i chyba większość sieci. Po prostu Żabka obrała taki model w 2016 roku, że każdy sklep ma być identyczny. Czasami jest coś więcej, czasami mniej, ale 99% to samo.
Z jednej strony dobrze, bo wiesz, czego się spodziewać. Z drugiej strony wyboru nie ma dużego tak
Nie wykonuję żadnych testów. Młodzież myśli, że mam 20-25 lat, a nie 35 lat. Ale się przeraziłem, bo po 4 miesiącach totalnej wegetacji i załamywaniu się zaczęły mi wyrastać siwe włosy - zauważyłem jak się przyjrzałem w lustrze w windzie. Tak jak dotąd zażywałem suple i dobrze się odżywiałem, tak przez ten okres zniweczyłem to wszystko i starzenie przyspieszyło. Pewnie łysienie też czeka. #przegryw
Udawali wolontariuszy i namawiali mieszkańców Dolnego Śląska, żeby wpłacali pieniądze na fikcyjną operację. Policja zatrzymała aż 9 osób. Najmłodsza miała zaledwie 13 lat. Okazało się, że taka zbiórka charytatywna nigdy nie została zgłoszona, a sama fundacja nie prowadzi żadnej akcji pomocowej.
Prawdopodobnie większość zbiórek pod sklepami to ściema. Mają identyfikatory, nazwę fundacji i numer zbiórki, aby wyglądało legitnie. Czasami ktoś zapyta, skąd są, na co zbierają i ile % trafi do potrzebujących. Każdy myśli, że ktoś to już zweryfikował lub że to się odbywa za zgodą sklepu. Wolontariusze zmieniają się co jakiś czas, a więc działają w grupie.
Strzeliłem jednemu fotę z daleka, na tyle niewyraźną, że nie mogę odczytać numeru zbiórki ani nazwy
Ciekawe, czy uliczna subkultura fanów ostrego koła jeszcze istnieje, czy już została wyparta przez casualowe kręcenie. Przyszła do nas z USA, gdzie na rowerach bez wolnobiegu i hamulców jeździli kurierzy i wozili głównie dokumenty. Współczesna kurierka na aplikacje nie ma z tym nic wspólnego, a może są jakieś wspólne punkty zaczepienia? #rower #rowerzysci #ostrekolo #alleycat #film #filmy #punk
@SendMeAnAngel: ja tam 10 lat temu byłem kurierem i woziłem doksy po Wwa, na Krossie Hexagonie V6. ( ͡°͜ʖ͡°) Ostrokolnych to niewielu było tak naprawdę, a żeby się w grupy zbijali to w ogóle nie dostrzegałem. Zresztą, więcej chodzenia po budynkach, niż jeżdżenia, acz te 1kkm miesięcznie się wyrabiało. Te firmy nadal istnieją, kurierzy dalej jeżdżą, ale jest ich jeszcze mniej.
Sam już nie wiem. Fajnie się ogląda transmisje z dostaw na YouTube i na Kicku, ale samemu zrobić z siebie pachołka, czarno to widzę. Huop się za dużo filmów hollywoodzkich naoglądał o kurierach rowerowych z USA, a to Polska. #przegryw #rower #ankieta
Kiedyś nie było elektryków. Kurierzy jeździli na rowerach bez mechanizmu zapadkowego i hamulców. Z oszczędności i żeby nie miało się co w nich zepsuć. O przerzutkach zapomnij. I mieli szacunek. Dziś nawet się nie zmęczysz, a społeczeństwo widzi cię jako pachołka, rowerowego ninję (jak to szło - rzuć studia, zostań niniją), pogardliwie rycerza Pyszne / Bolt / innej platformy.
Przygotuję listę filmów, tych hollywoodzkich i amatorskich, aby naświetlić temat, jak to kiedyś
Mam dylemat, czy lecieć coś pozwiedzać i zmarnować cały weekend (bo oprócz zwiedzania nic się nie da zrobić), czy jednak spróbować coś porobić na kompie, ale zmarnowałem już 2 dni (wigilię, 1 dzień świąt) i tylko przygnębiam się jeszcze mocniej całą sytuacją. Nawet nie ma co zjeść, a nie zrobiłem zapasów ze względu na brak lodówki. Żyć bez kuchni, łazienki i w syfie na dłuższą metę nie da rady.
Nasuwa się słowo
Lecieć do Włoszech?
Lecieć na 3 dni i wrócić22.9% (8)
Lecieć na 7 dni (z Sylwestrem)40.0% (14)
Zostać i ogarniać syf, porobić coś na kompie37.1% (13)
Chyba jednak nie polecę, bo już nie zdążę - pół godziny się jedzie na lotnisko, a jeszcze spakować się też zejdzie. Ładna pogoda tam będzie, ale sprawy trzeba ogarnąć przed końcem roku, a jak pojadę, to nie będzie czasu.
Co z tego, że ucieknę na moment, jeśli muszę wrócić i dalej gnić w takich warunkach?
1. Powywalać syf 2. Dokończyć wyzwania adawentowe (to w hotelu też ogarnę)
#rzeszow Frac na Chełmońskiego był dziś czynny? Google przed 13:00 pokazywał tam duży ruch. Teraz mały. Niech ktoś potwierdzi, bo nie chce mi się na darmo jechać w taki mróz.
Jak tak, to zaraz znajdę sposób, żeby bilet kupić za bitki, bo mi szkoda prawdziwych pieniędzy.
Dziś była super pogoda w Rzymie, 18°C, jutro będzie chłodniej. Jak mnie wkurza to niezdecydowanie i autosabotaż. Co więcej, lot był bezpośrednio, a nie muszę jechać do innego miasta.
Coś jest ze mną