Nie opłaca się śmigać w lecie na deliverce. Stawki za km są niższe niż ukraińskie, a system nie uwzględnia, że musisz łaskawie poczekać, aż wiecznie zmęczona pani z Biedronki przygotuje zakupy, przewieźć to i wdrapać się do klienta na piąte piętro.
Po przesiadce na elektryka codziennie mam niebezpieczne sytuacje i cudem nie leżę jeszcze na cmentarzu. Na początku zarobki wzrosły nawet do 40 zł/h, ale teraz po mieście lata tyle dostawców, że
Po przesiadce na elektryka codziennie mam niebezpieczne sytuacje i cudem nie leżę jeszcze na cmentarzu. Na początku zarobki wzrosły nawet do 40 zł/h, ale teraz po mieście lata tyle dostawców, że








A potem wsiadam na szosę i totalnie nie mam siły. Możliwe, że tego nie czuję, ale na
Czy jazda na elektryku obniża formę?
Komentarz usunięty przez autora