@niegwynebleid To, że on widzi, nic nie wnosi do sytuacji, bo widzieć na każdy kto się zbliża do przejścia. No chyba, że Pan tirowiec umie robić przekaz telepatyczny do kierowcy przed nim, to zmienia postać rzeczy ;)
Dawno, dawno temu matka mi mówiła bym nie chodził po nocy bo jacyś dziwni ludzie mogą się kręcić. I tak sobie teraz myślę po tych paru latach że to ja mogę być tymi dziwnymi ludźmi.
@JatuArmy ja mam trochę bekę, jak ludzie z przerażeniem mówią o dzielnicach w których ja nie dość, że mieszkałem to jeszcze chodziłem do najgorszych pubów, bo koniec końców mi się podobało :D Zawsze dziwią się jak idę na luzie przez ulice w różnych miastach przez które oni się boją chodzić. Klucz to iść na luzaku, bo się sebom nie odpala tryb łowca-ofiara
@OlafCrystal uzależniony typ od jakiegoś mmo. Poświęca cały czas poza robotą na grę - to po co mu rodzina. Pograć spoko ale nie tak żeby poświęcać każdą chwilę.
Kolejna część napuszczania jednych na drugich… ehh. Niech sobie leżą i nic nie robią, prędzej czy później życie je zweryfikuje, bo żeby tak przebyć całe życie, to trzeba mieć duże szczęście do sponsora.
@Kojot2077: Nie szczególnie, zrób krok w tył dla perspektywy i zobacz ile jest lambadziar. Dodatkowo pensje nie są na tyle wysokie, żeby wszystkie mogły leżeć i pachnieć, jeśli znajdą kuka. To co piszesz to takie wyolbrzymienie ale drugą stronę.
@KosmicznyBarszcz Tu się pojawia trochę problematyka dzisiejszego liczenia hajsu a w zasadzie to brak umiejętności jego prawidłowym zarządzaniem. Nie mówię, że akurat ty jesteś tego przykładem, bo Cię nie znam ale mówienie, że na przykład za 7k nie da się przeżyć godnie miesiąca, to niezła doklejka - a tu takich głosów jest bardzo dużo. Ja za 6,5k na miesiąc utrzymuje całą rodzinę z palcem w nosie (4 osoby). Dzieci wcale nie
Matka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sieci. Teraz będzie tłumaczyć się w sądzie. Wyobraź sobie: wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce przy oknie – dokładnie to, które wcześniej wybrałeś i za które dopłaciłeś. Kilka minut później podchodzi do ciebie matka z płaczącym dzieckiem na rękach i żąda, abyś oddał swój fotel maluchowi. Już masz się zgodzić, bo wychowano cię w duchu uprzejmości i troski o innych. Ale wtedy pojawia się wątpliwość:
@4pietrowydrapaczchmur Takie awantury nikomu nie służą, dosłownie nikomu ale dzisiejsze jechanie po dzieciach, jest też karygodne. To nie dzieci są z-----e tylko dorośli. Dokładajmy starań by dzieci nie wyrosły na takich dorosłych którymi gardzimy.
@Rad-X Taka mała podpowiedź apropos porozumienia stron - jak sama nazwa wskazuje, jest to porozumienie obu stron. Jesli pracodawca podtyka Ci to pod nos, to znaczy, że w innym wypadku będzie miał problem ze zwolnieniem Cię. Jedynym rozwiązaniem jest likwidacja stanowiska a to znaczy, że nie może go zaraz po likwidacji odtworzyć, bo mu wjedzie kontrola i jest lipa. Jak dostajecie coś takiego, to powiedzcie co chcecie za odejście bez spiny
Szerzenie opowieści o "polskim bałaganie, planowaniu i niegospodarności" (hasło "polnische Wirtschaft") to dobrze znany z historii sposób uderzania w podmiotowość naszego kraju przez zaborczych sąsiadów. Czy nie jest tak, że oto na naszych oczach zaczyna się właśnie powtórka tego samego ataku?