Nie macie może takiego wszechobecnego wrażenie, że od jakiegoś czasu jest coraz więcej dorosłych ludzi niezachowujących się absolutnie jak na dorosłego człowieka przystało powiedzmy tak w przedziale wiekowym 24-30 lat około w porównaniu do tego co było nawet jeszcze kilka lat temu? #nostalgia #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #spoleczenstwo #rozowepaski #niebieskiepaski
@Cztero0404: Ja mentalnie się zatrzymałem na 16 latach. Z perspektywy czasu, myślę że to nadal dobra decyzja. Bycie nastolatkiem uwięzionym w ciele dorosłego ma swoje wady, ale też swoje zalety. Zresztą dalej nieźle się trzymam i nic mnie jeszcze nie łupie to dajcie mi żyć złudzeniami. ( ͡~ ͜ʖ͡°)
Jakiś czas temu przygotowałem album z zestawieniem najważniejszych dla mnie gier komputerowych dla lat 1994-2024. Jest to cały okres mojego życia, więc zebranie tych tytułów, wraz z paroma screenami i krótkimi opisami, było dla mnie jak porządkowanie wspomnień. Przygotowałem go głównie z myślą o dzieciach, byśmy jak trochę podrosną, mogli pooglądać w co tam stary ojciec grał w ich wieku.
Wrzucam go też tu z chęci podzielenia się tymi wspomnieniami. Może też odnajdziecie
Zarabiam miesięcznie ok. 220k - 270k netto w wieku 21 lat. Mam już wszystko czego potrzebuję - dobrze prosperująca firma, fajny samochód, dom. Nie wiem już za bardzo co dalej, jaki cel? Jedyne co mi przychodzi na myśl to dalszy rozwój firmy ale nie bardzo wiem co mam zrobić ze samym sobą. Praca to całe moje życie co niby jest dobre bo się dorobiłem ale z drugiej strony czuję, że czegoś mi
@Sumiru: Ja myślę trochę inaczej, wsiąść do auta z typem, którego widzisz pierwszy raz (poznany w necie) to wg mnie wymaga pewnej odwagi (albo braku rozsądku). Jak się znali wcześniej i potem zaczęli chodzić to inna sprawa, ale wbijać do auta randoma z neta, no sam nie wiem.
@Kolegiusz: Zależy czy to pułapka, żeby mnie wywieźć i oskubać na organy. Wbijasz do niej na chatę, a tu kumple gangsterzy wyskakują zza winkla i sru w łeb. No nie wiem, może mam paranoję, ale żyję, więc działa.
Z powodu obniżki składki zdrowotnej dla biednych, wiecznie poszkodowanych psiembiordzów, którzy zapewniają nam takie innowacje jak „zatrudnienie B2B” lub mikroapartamenty inwestycyjne 15 m2, ochrona zdrowia straci ROCZNIE dwukrotnie więcej pieniędzy niż WOŚP uzbierał przez 32 lata.
Ale biedni psiembiordzy na to zasłużyli wstając rano, biorąc zimne prysznice i odmawiając sobie kawy na mieście, więc ogromne ulgi podatkowe i 300 mld rozdane w czasie COVID-a są dla nich, a dla etaciarza jest 32%
@bad_sin: WOŚP jest głównie po to, żeby się dowartościować i poklepać po plecach jacy to my nie jesteśmy dobrzy, pomocni i uczynni dla drugiego człowieka. Nie żeby to było coś złego pomagać innym i socjalizować się z ludźmi, ale jak tak popatrzeć to są grosze w porównaniu do skali państwowych budżetów. Pokazuje też jak dużo kasy jest przewalane na głupoty.
@Jariii: Mieli ich gdzieś, bo byli daleko. Nawet robili interesy z jakimiś Arabami, z czym była całkiem ciekawa historia. Po prostu realpolitik w akcji. Sami naziści przynajmniej do pewnego czasu byli nieszkodliwi, przecież nawet robili igrzyska olimpijskie. Oczywiście wszystko do czasu.
@Jajecznica_z_dorszem: Jak nie masz dzieci to możesz jeszcze pocisnąć szkolenia, rozwijać karierę, może jak będzie cieplej to urlop + wyjazd? Zmiana miejscówki i wyłamanie z rutyny może pomóc. Gdyby wpadły dzieciaki to rozrywki z nimi będziesz miał aż nadto, chyba że dzidzie będą wyjątkowo spokojne. Korzystaj, póki możesz.
"Mam nadzieję, ale pewnie nie dożyjemy". ( ͡°͜ʖ͡°) Jak będzie drążyć dalej to mówisz słodkie pustosłowie i robisz swoje. Może nawet byłeś nastawiony na krótkoterminowy związek, a widać laska liczyła na coś więcej. A może szukała pretekstu do rozstania, kto tam może wiedzieć. Ty byłeś na miejscu, a nie my.
Mirki, dzisiaj się rozwiodłem. Byłem zakochany po uszy, ślub moich marzeń, było wszystko wspaniale. Niestety, żona już przejawiała odpały wcześniej, a po ślubie to się tylko nasiliło. Drugiego dnia rzuciła mi obrączką za jakieś pierdoły. Małżeństwo trwało 8 miesięcy po czym ustało pozycie i po 15 miesiącach rozwód. Nie życzę nikomu czegoś takiego. Natomiast ja czuje się, jakbym zrzucił z siebie ogromny balast problemów. Buduje własny ciepły mir domowy, gotuje, realizuje się,
@ElGecko: ale mam wrażenie, że jednak jest mimo wszystko atmosfera czy zwyczaj, że jednak facet musi zaproponować. Nic dziwnego, zazwyczaj to facet zaprasza. Kawka to nie jest dla mnie problem, ale jeżeli będziesz nalegać i odpowiesz twierdząco na pytanie "na pewno?" to zakładam, że wiesz co robisz jako dorosła kobieta. :P Jeżeli to jest z kolei jakiś shit test, żeby mnie podpuszczać do postawienia na swoim jak prawdziwy chłop to
@ElGecko: Shit test wg słownika: https://en.wiktionary.org/wiki/shit_test nie jestem psychologiem, więc ciężko mi powiedzieć, brzmi jak techniki manipulacyjne co w sumie się zgadza z podanym przykładem "podpuszczania". Ja osobiście nie otwierałbym znajomości z grubej rury przez randki w drogiej restauracji, nie dość że drogo i nie wiadomo czy warto (może leci na hajs), ale z drugiej strony może pomyśli, że jak w filmach z USA zaraz padnę na kolana i będę