Chciałem oddać butelki w trasie żeby się nie walały po aucie, oczywiście w chlewionie awaria butelkomatu, a kierowniczka uparcie twierdzi, że nie przyjmie bo nie ma miejsca XD. No i ok, internet podpowiada że trzeba to zgłosić do Inspekcji Handlowej.
Przez telefon inspektor twierdzi, że to nie ich kompetencje i proszę dzwonić do WIOŚ. W Inspektoracie Środowiska po 15 minutach wiszenia na linii miła pani stwierdziła, że wszyscy inspektorzy są na wyjazdach
Przez telefon inspektor twierdzi, że to nie ich kompetencje i proszę dzwonić do WIOŚ. W Inspektoracie Środowiska po 15 minutach wiszenia na linii miła pani stwierdziła, że wszyscy inspektorzy są na wyjazdach






































W skrócie: byłem w sklepie. Kobiety obok mnie głośno rozmawiały o tym, że jedna z nich bije swoje dziecko. Że jak mu nie w-------i, to się nie słucha. Ją mama biła i żyje, wyrosła na ludzi. Matka matki mniej biła rodzeństwo, którym w życiu nie wyszła, więc ona bije swoje dziecko.
Gdy jedna z kobiet powiedziała: nie bij go więcej, to matka skwitowała,
źródło: 4c0378e7-f7a6-4466-9d6a-8c75262cc382
Pobierz