#napierala Każdy z was na tym tagu jest mutantofobicznym normalsem. W armii Mistrza był porządek, dożywotnia opieka zdrowotna, jedność światopoglądowa. Jedność - to jest władza oświecona, liberalna. A na waszych brudnych pustkowiach - anarchia, radiacja, bandytyzm. Wstyd mi za to że byłem człowiekiem.
Mirki autystyczne moje, opracowaliście z czasem jakieś procedury wypadania dobrze w sytuacjach, gdzie mocno się liczy tzw. pierwsze wrażenie (na przykład rozmowa o pracę, próba poderwania jakiejś kobity)? Z ludźmi, których już jakiś czas znam potrafię sobie ułożyć (często nawet całkiem dobre) relacje, ale jak ktoś mnie pierwszy raz widzi, to często patrzy jak na kosmitę. Na rynku pracy i matrymonialnym to mocno przeszkadza, bo nawet jak po czasie się okazuje, że
@Nessiteras_rhombopteryx: No ja też generalnie na rozmowach o pracę się zachowuję w sposób dość formalny i sztywny, odpowiadam wprost na pytania, ale to średnio działa. Jeśli o związki chodzi, to potrzeb emocjonalnych szczególnie dużych nie mam, ale strasznie mnie dobija perspektywa, że się potomstwa nie doczekam.
@Elo_tu_Ziemia: No bycie sobą jest spoko, dopóki nie jesteś w sytuacji, gdzie twoje być lub nie być zależy od tego czy ktoś
#napierala Hej, od dawna chciałam zadać to pytanie. Wiem, że dr Napierała ma dość spory "elektorat negatywny" – sporo osób go kojarzy, ale większość ma raczej złe zdanie, co widać zresztą na tagu. I tak się zastanawiam – dlaczego właściwie?
Posłuchałam kilku jego wywodów na YouTubie i jasne, można go spokojnie określić jako chamskiego, patrzącego z góry na innych. O jego formie można by jeszcze długo gadać, ale właśnie – czy
halo #lodz jak wam się tam żyje? chyba otworzyła mi się furtka do zamieszkania w waszym mieście i zacząłem tę opcją nieśmiało rozważać, przez kilka miesięcy mieszkałem w Poznaniu i to byłoby na tyle z mojego życia w większym mieście, ogólnie byłem zadowolony. Pomińmy aspekt pracy i zarobków, wszędzie zarobię tyle samo
@sikpi: Generalnie nie jest źle. Największym mankamentem jest rynek pracy, ale jak wszędzie tyle samo zarobisz to nie powinien być duży problem. Różnego rodzaju atrakcje miasta (teatr, kino, puby itd.) tutaj też są, a jak zachce ci się czegoś bardzo niszowego w rodzaju wizyty u rękawicznika, to dojazd do Warszawy jest niezły.
@pesotto: Szału ogólnie nie na, ale tragedii też nie. Rynek pracy taki sobie, ale kto odziedziczył lub kupił mieszkanie może przeżyć. Do tego problemy ze zbiorkomem, bliskość Warszawy wysysającej ludzi. Generalnie jest kiepsko, ale zupełnej zapaści się nie spodziewam.
@NieDlaWykopka: Nie wiem czy na nic. Załapać się do czyśćca to i tak spory wygryw. Sądzę, że przypadki ludzi idących po śmierci prosto do nieba są baardzo rzadkie.
W nocy z soboty na niedzielę, nieco po 22 w zeszłym tygodniu niedaleko skrzyżowania Tatrzańskiej z Dąbrowskiego byłem świadkiem nietypowego zdarzenia. Gość podjechał autem na parking, wysiadł z auta, wszedł na jeden z zaparkowanych samochodów i zaczął skakać po dachu krzycząc coś (między innymi mam wrażenie, że artykułował słowa w rodzaju "PATOLOGIA!"). Jakiś czas sobie poskakał, pokrzyczał, wsiadł do samochodu i odjechał. Ktoś wie o co mogło chodzić albo też to widział/słyszał?
@goferek: U znajomego siedziałem akurat to przecież nie wyjdę z bloku pytać jakiegoś być może niestabilnego psychicznie człowieka o co mu chodzi, ale może któryś z miejscowych coś będzie w stanie powiedzieć.
Wbrew antykatolickiej propagandzie, średniowieczne życie intelektualne pełniło kluczową rolę w kształtowaniu się zachodniej cywilizacji. Uczeni późnego średniowiecza stworzyli obszerną naukową tradycję, bez której trudno jest sobie wyobrazić postęp w filozofii przyrody czy nauk przyrodniczych. Na studiach wyższych dominowała logiczna, swobodna i publiczna dyskusja, która zdeterminowała kształt średniowiecznej filozofii. Nic- zdaniem Roberta z Sorbony – nie jest dobrze znane, póki nie zostanie dogłębnie poznane w czasie żarliwej dyskusji. Stawianie wszelkiego rodzaju pytań od
Regres w stosunku do cywilizacji Rzymu był gigantyczny. Nie wiem jak ktoś zdrowy na umyśle, może wieszać że średniowieczne miało jakkolwiek pozytywny wpływ.
Życie średniowieczu było najbardziej zbliżone temu co jest obecnie w Korei północnej, praca i całe życie ukierunkowane na głód.
To nie jest prawda, w czasie średniowiecza miała miejsce choćby prawdziwa rewolucja w rolnictwie przez choćby rozpowszechnienie chomąta i podków (co pozwoliło na wykorzystanie pracy koni w
#warszawa #prawo i znowu pośrednio rozwija się dyskusja, czy powinniśmy mieć karę śmierci. Podnoszą się głosy, że to nie pasuje do naszego wymiaru sprawiedliwości, bo jego głównym celem jest resocjalizacja, a nie karanie. Tak sobie myślę, że to bzdurne założenie. Jako obywatel wolałbym, żeby państwo nie bawiło się w najsprawiedliwszego ze sprawiedliwych w każdym przypadku. Skrajnie odklejeni zwyrole z najcięższymi przewinieniami na karku powinni być permanentnie usuwani ze
@Shoujiki: Jaki wymysł katoli i pójście do piekła jak istniały bractwa i organizacje zajmujące się przygotowaniem skazańców do dobrej śmierci (spowiedź itd.)? Nawet jeśli sprawca kończył swoje życie, to nigdy KK nie chciał żeby po śmierci trafił do piekła, wręcz przeciwnie, starano się mu pomóc pojednać z Bogiem.
Dlaczego historyk który zajmuje się polityką i ideologiami nie rozumie że ludzie oprócz potrzeby żarcia i posiadania ciepłej wody w kranie mają także potrzebę uznania, mają potrzebę posiadania wspólnoty, mają potrzeby duchowe, emocjonalne i tak dalej? On ma autyzm?
@Romska_Palo_Ul_Laputa: Szczerze to bym nie mógł Mentzena, ani Brauna poprzeć z czystym sumieniem. Obyczajówka swoją drogą, ale obaj są radykalnie liberalni i pod katolicką przykrywką kryją się postulaty, które jeszcze mocniej wbiją zwykłego człowieka w ziemię oraz doprowadzą do dalszego demontażu państwa. Byłem konsekwentnym wyborcą RN od kiedy mogłem głosować, ale w pewnym momencie po fuzji z korwinowcami powiedziałem sobie dość - człowiek głosuje na kandydatów z tradycji narodowo-demokratycznej lub
@Jah00: Co do rozwijającej się gospodarczo Polski to niestety przy tej demografii raczej już za moment się zacznie zarządzanie powolnym upadkiem i żadne liberalne zaklęcia tego nie zmienią. Mam wystarczające pojęcie o działaniu państwa, ekonomii i podatkach (jako absolwent firu i certyfikowany specjalista ds rachunkowości) żeby mencenowej propagandy nie łykać. Owszem byliby beneficjenci, ale większość społeczeństwa odczułaby co najwyżej błyskawiczne zwijanie się państwa, prekaryzację oraz nawet szybciej niż obecnie rosnące
@Jah00: Nikt studentów nie uczy marksizmu leninizmu. Pojawia się najwyżej w kontekście historii myśli ekonomicznej. To, że w akademii nie dominuje twoja ulubiona szkoła heterodoksyjna nie sprawa, iż zajęcia się zamieniają w wieczorową szkołę marksizmu-leninizmu. Ekonomię marksistowską (czy tam "ekonomię polityczną socjalizmu") na uniwersytetach wykładali co najwyżej w czasach mojego ojca, te kilkadziesiąt lat temu.
@szynszyla2018: Szczerze to gdyby nie chęć posiadania potomstwa, to bycie singlem by nie było takie złe, ale jednak umierać bezpotomnie to przypał. Zawsze marzyłem o rodzinie i tak z czwórce dzieci. To skupienie na karierze to też rzecz, którą singiel może sobie odpuścić jak ma skłonność do minimalizmu. U mnie zasoby konieczne do utrzymania tej potencjalnej kobiety i dzieci są jednym z mocniejszych motywatorów. Bo bez tego człowiek dużo hajsu
@euc-rider: Mediana w przypadku pensji zawsze jest niższa od średniej, więc w ten sposób (niech się biedaki poniżej średniej nie rozmnażają) raczej dzietności nie uratujemy. I zarobki to nie zawsze kwestia genów czy nawet inteligencji, ale nieco też przypadku i decyzji, których efekty poznajemy po latach. Byłem w dobrym liceum, moje wyniki maturalne były całkiem niezłe, a teraz ciężko walczę w księgowości żeby do tej średniej krajowej dobić, podobnie jak
@Outism0: Ja z liceum mam dalej czterech kumpli, z którymi się regularnie w miarę widuję, za to ze studiów zupełnie z nikim kontaktu nie utrzymuję. Psychicznie bardziej od samotności mnie życie zawodowe wymęczyło, a jak się człowiek porównuje z innymi to w ogóle. Chłop na praktykanta poszedł do korpo, a tam rok młodsza koleżanka ze studiów go wita jako senior XD
Hej! Mam #pytanie: Czy można być prawakiem nie wierząc w Boga? Co właściwie oznacza bycie prawakiem? I czemu na polskim rynku politycznym nie ma partii gospodarczo i światopoglądowo "prawackiej" ale antykościelnej? Wbrew pozorom to poważne pytanie.
@4pietrowydrapaczchmur: Zależy od sposobu definicji pojęcia prawicy. Często jednak słowo to będzie związane z uznaniem jakiegoś wykraczającego poza człowieka ładu, zwykle utożsamianym z jakimś boskim porządkiem czy prawem natury (no to ostatnie niby może być jakimś wytrychem dla agnostyków czy ateistów, takim przykładem angostyka-prawicowca może być choćby Maurras). W praktyce zwykle ci "konserwatywni ateiści/antyklerykałowie" to po prostu liberałowie gospodarczy. Co do definicji prawicy mogę polecić artykuł Bartyzela. Nie zgadzam się
@Arlekin29: No ostatecznie nasza ocena konkretnych zjawisk i ustalenie "stanu pożądanego" choćby tego społeczeństwa nie jest związana z wiedzą naukową, a bardziej przyjmowaną przez nas etyką/moralnością, bo nauka sama w sobie ma charakter deskryptywny, a nie wartościujący.
Intolerant economically deprived traditionalist
"Non siamo eroi ne santi, portiam la nostra croce
ma il mondo avrà domani un'altra voce"
źródło: Marcus_napierała
Pobierz