To co się podziało w ostatnim czasie na polskim rynku nieruchomości to w ogóle nie był, w żadnym wypadku, razie ani okoliczności - najzwyczajniejszy grajdołek spekulacyjny.
Nic a nic. Mamy fair price i lecimy na wyceny Monako.
@mickpl: W rodzinie mam kilka przypadków ludzi którzy kupili dla siebie i te mieszkania stoją niewykończone, a oni pracują za granicą żeby to nadpłacić zanim zabiorą się za wykańczanie. Zakup oczywiście podyktowany tym że musieli się ścigać z fliperami i inwestorami bo ceny odjeżdżały szybciej niż rosły ich wkłady/zdolności kredytowe. Także w jednym momencie całe pokolenie stanęło przez wymogiem kupienia tu i teraz (bo wjechał BK2%), efekty tego jak to
Także w jednym momencie całe pokolenie stanęło przez wymogiem kupienia tu i teraz (bo wjechał BK2%), efekty tego jak to wpłynęło na rynek wszyscy widzimy.
@PfefferWerfer: tylko te FOMO spowodowało, że przyszły popyt też został już częściowo zmaterializowany tu i teraz. Dlatego cwaniaki wymyślili w 0% Donalda Tuska dawanie kredytów na 2 mieszkanie/dom dla rodzin z 3+ dzieci.
@wizytaKomornika: a obywatele oczekują kryzysu branży deweloperskiej i dziesiątek upadków "firm" żerujących na podatnikach w tak beszczelny sposób + aresztowania przekupionych polityków z wyrokami wieloletniego więzienia
Prawilnie przypominam, że ciągłe zapowiadanie dopłacania do kredytów mieszkaniowych jest podobnie szkodliwe dla rynku co ich wprowadzenie. W polityce monetarnej nazywa się to "forward guidance" i służy oddziaływaniu na rynki finansowe bez ruszania stóp procentowych. Tutaj działa na rynek mieszkaniowy podobnie destabilizująco. A rzont oczywiście o tym doskonale wie, bo sami w poprzedniej kadencji krytykowali zapowiedź beki z półrocznym wyprzedzeniem.
@mickpl: posługując się żargonem medycznym - PSL od ponad pół roku robi rynkowi mieszkaniowemu resuscytację krążeniowo-oddechową, z nadzieją, że zaraz dojedzie karetka BK0% z defibrylatorem i kroplówką (oby z pavulonem)
@mickpl wcześniej było, że ceny rosną, bo wprowadzili dopłaty. Teraz jest, że ceny rosną, bo są zapowiedzi dopłat. Potem będzie, że ceny rosną, bo nie potwierdzają tego, że nigdy nie będzie żadnej dopłaty. Jeszcze później będzie, że ceny rosną, bo kiedyś były dopłaty i zapowiedzi. Ceny rosną, a powód zawsze się jakiś znajdzie.
Kosiniak w Radio Zet pedzioł, że będzie nowa wersja dopłacania deweloperom, z limitami z metra, Paszyk już szykuje, filary bendom. O tym jak cudownie wzrosły ostatnio wskaźniki kosztów odtworzeniowych w Poznaniu, na których w poprzednich programach oparte były limity z metra, już niestety nie powiedział XD
Powiem szczerze, że to przepychanie kredytów robi się coraz bardziej groteskowe. W kontekście tego o czym mówił dziś Kosiniak w Radio Zet, wygląda na to, że oni rzeczywiście popodnosili ceny odtworzeniowe tylko po to, by teraz wpisać te ceny jako odniesienie do ustawy o pomocy kredytowej :D
Pozostaje mieć nadzieję, że dziennikarze nie odpuszczą tego tematu, bo na organy państwowe to widzę że nie ma co liczyć...
@Satan_Was_a_Babyboomer: już naprawdę nie wiem co musi zrobić społeczeństwo żeby ktoś sie zajął tym perfidnym łapówkarstwem.... Chyba trzeba do Trumpa zadzwonić, żeby te chołote pogonił
źródło: temp_file3400631174410496854
Pobierz