Teraz czekam na sondaże za rok czy dwa, jak amerykańskie durnie oceniają swoją sytuację ekonomiczną. W końcu uwierzyli pomarańczowemu orangutowanowi, że on wszystko naprawi, to przecież proste xD
Często mówi się z byle okazji: „Na Kremlu otwierają szampany”. Ale dzisiaj to naprawdę otwierają szampany. I nie ma się co dziwić - to wielki sukces Putina.
Mam nadzieję, że teraz po wygranej Trumpa w Europie dojdzie do otrzeźwienia i zaczniemy się jako Polska i Europa uniezależniać od USA wszędzie tam, gdzie się tylko da. Amerykanie jak widać też tego chcą, więc ułatwijmy im to.
Drodzy państwo, to już koniec. Idźcie spać, bo nie ma czego zbierać. Liczcie na to, że jak się obudzicie, to wydarzy się cud, bo już tylko na to można liczyć. Pomarańczowy orangutan to wygrał. Wstyd dla amerykańskiego narodu, którego przez lata nie zmyją. A na ten wybór będą narzekali za kilka miesięcy
@adammalysz1993: w dupie mam demokrację. Już wcześniej pisałem, że dla mnie mogliby sfałszować te wybory, byleby nie dopuścić pomarańczowego orangutana do władzy
@Gours: masz zdanie jak 97 procent czarnoskorych kobiet i 80 procent czarnoskorych facetow :) czyli statystycznie przestepcy glosuja czesciej na Harris, wiec kto tu jest orangutanem
Szybko w tym roku idzie. W sumie już co do wszystkiego mamy jako taką pewność poza MI, WI, PA, NV. Jeśli wypadnie 1 z tych pierwszych 3 stanów to po zawodach. Czyli może być tak, że Trump będzie pewniakiem do zwycięstwa np. za 2 godziny… to jest kur.. dramat
Przypominam sobie, że 4 lata temu byłem pewien, że po tym co Trump nawyrabiał Republikanie co najmniej przez dekadę są pozamiatani i nie mają szans na władzę. Trumpa nawet nie rozważałem. Tymczasem po 4 latach wraca Trump dokładnie w tej samej odsłonie, nie zmieniając się w ogóle.
Nie mam pojęcia jak USA tyle osiągnęły, mając tak tępy naród. Niewiarygodne.
Na Polymarket Trump w Wisconsin z 50 na 60% poleciał. Ogólnie chyba pora iść spać, bo znikąd nadziei…To jest dramat. Amerykańce za max rok będą płakać, za 4 lata wybiorą Demokratę i tak w kółko - wiecznie w-------i…
Generalnie powoli te wybory odpływają Kamali… W porównaniu do tego co było przed wyborami sytuacja praktycznie w ogóle się nie poprawiła, a wręcz pogorszyła. Georgię i Karolinę Północną można już powoli skreślać. Jeśli wykrzaczy się coś z trójki Michigan, Pensylwania, Wisconsin, to mamy po zawodach…
A to, jak chętnie głosowali niezależni w Georgii na pomarańczowego orangutana nie zwiastuje niczego dobrego
Kilka dni temu przegadywałeś się, że będzie inaczej :D Wystawili taką naszą amerykańską Kichawę i liczyli na zwycięstwo, no błagam XD Równie dobrze mogli wystawić psa...
@Thorrand: tak dzbanie, a teraz wskaż te wpisy, chyba było wręcz przeciwnie. Chyba że chodzi ci o wczorajszy wpis, gdzie napisałem, że jest 50/50, ale mam czutkę, że wygra Kamala - no to rzeczywiście…
A co do tego kogo wystawili. Przypominam, że po drugiej stronie był pomarańczowy orangutan, kandydat absolutnie niewybieralny dla każdego przyzwoitego człowieka
Trochę sceptyczny jestem, ale jak Trump zaczyna płakać nad fałszowaniem wyborów, to trochę dodaje mi optymizmu. Pamiętam, że podobnie to wyglądało w 2020. Pewnie jego sztab już sobie przeanalizował, jak mniej więcej sprawy wyglądają - kumaci ludzie już raczej jakieś wnioski mają
Podobno 11% murzynów zagłosowało, 1% mniej niż w 2020. Kurna, ja myślałem, że Demokraci ich tam zaganiają ostro do głosowania. Mam nadzieję, że chociaż w swing states to zrobili. Jeśli nie, to nie ma co myśleć o wygranej
Tak szczerze to nędza na tym Wykopie. Nie ma ani jednej osoby, która miałaby jakąkolwiek wiedzę w kwestii tych wyborów w USA. Sam bezwartościowy spam… Nie ma nawet prostych informacji o frekwencji czy czymkolwiek
@Tratak: dobra, to pomyliłem, ale nick pamiętam. Był tutaj taki jeden gość, który dużo się udzielał na tagu, trumpista, ale chyba przestał jakiś czas temu
Te wyniki z exit poll śmierdzą mi niestety porażką Kamali o 1% w kluczowych stanach. Ci Amerykanie to takie dzbany… Przyjdzie Trump i po roku będą płakać, że chcą zmiany, geniusze
@barnej-flinston próbowali kombinować po poprzednich wyborach, ale szczęśliwe zostali sprawdzeni na ziemię. Co nie zmienia faktu, że ten system wyborczy jest tragiczny xdd
Wydaje się, że dzisiaj jest sens śledzić Polymarket. Np. W Nevadzie było 63-37 dla Trumpa, ale przyszły dobre wieści dla Kamali z Clark County i już się zrobiło 50-53% dla Kamali.
Nie no, śledzenie tych wyborów to jest rak przecież. Już pomijam znajomość realiów USA, ale trzeba znać realia każdego stanu osobno, żeby wiedzieć o co chodzi. I jak są podawane np. aktualne dane ws. frekwencji, to jedni piszą, że są dobre dla Trumpa, a inni że dla Harris, więc spoko xD Generalnie trudno się dowiedzieć czegoś sensownego
Ach, aż mnie naszły wspomnienia z Wykopu z mniej więcej 3-4 w nocy po wyborach, gdzie wykopowi Trumpiści razem z Jackiem Kurskim świętowali wygraną Trumpa. Pamiętam, że było trochę screenów na pamiątkę (ma ktoś?) xD BTW. Pamiętam, że u buków było w pewnym momencie chyba 1,1 na Trumpa, więc chyba też przez tę pandemię i zmiany w sposobie głosowania się ostro walnęli.
@Gours: Pamiętam że w 2016 przez chwilę u jakiegoś buka było 7.0 na Trumpa podczas liczenia głosów, także wtedy to zawirowania są ostre i nie warto z nich nic wyciągać.
#usa #wybory