może tylko mi się wydaje że sprawiedliwość powinna polegać na tym że osobie co do której nie ma wątpliwości że zabiła kilka innych osób nie powinno przynajmniej moralnie przysługiwać żadne prawo i procedury.
Od czego są sądy, jeśli nie do ustalania czy są wątpliwości czy ktoś jest winien czegoś? Kto ma ustalać czy są wątpliwości, jeśli nie sąd?



















Kara w zawieszeniu za tortury, nieźle.