Pamiętajcie - każda złotówka, którą wydacie na zagraniczne produkty jest złotówką, od której #tusk i jego ekipa nie dostanie podatku do roztrwonienia :)
@P_i_o_t_R: @darek-jg ja to tylko drę łacha z ludzi od „kupujcie tylko polskie produkty”. Jakiś czas temu gdzieś mi mignęło na głównej znalezisko o cukrze produkowanym w Polsce ale przez niemiecką firmę i mi smieszkometr az zwariował jak zobaczyłem tam tych wszystkich „gospodarczych patriotów”.
Człowiek niby stary a nadal głupi. Jedna z zasad, którymi kieruję się w życiu to ta, że nie kupuję niczego, co promują influencerzy i celebryci. NICZEGO. Dzisiaj olałem tę zasadę w #zabka. Kupuję hotdoga i widzę - sos bekonowy. No i z jednej strony - widzę twarz jakiegoś dzieciaka. Z drugiej myślę - przecież niemożliwe jest zrobienie czegoś bekonowego, co będzie niesmaczne. No to wziąłem i po pierwszym kęsie
Wyobraź sobie, że jesteś rolnikiem. Przychodzę do Ciebie i mówię, że kupię od Ciebie krowę. Daję Ci 1000 zł i mówię, żebyś jutro przywiózł mi tę krowę. No i Ty przychodzisz do mnie jutro i mówisz, że głupia sprawa - krowa w nocy zdechła. No jest #kryzys
Jest taka pewna rzecz, której żałuję. To, że nie zabrałem się za czytanie Świata Dysku wcześniej.
Zaraz kończę sagę Rincewinda i lecę dalej. To chyba pierwszy cykl książek, który mnie na tyle wciągnął i nie zaczął męczyć po pierwszych kilku tomach. #czytajzwykopem #discworld #ksiazki
@DziadLab mam całą serię, długo ją kolekcjonowałam, a jak już skończyłam to Terry zmarł i nagle ogarnęło mnie takie uczucie, że nie chce czytać czegoś co miałoby swoją kontynuację, gdyby autor dalej żył :(
Zabawy z językiem! Każdy język ma pewne słowa kluczowe, po których od razu można rozpoznać pospolitego głupka. W języku angielskim to jest między innymi słowo "like" wykorzystywane w każdym zdaniu. W języku polskim "wiesz o co chodzi".
Jakie jeszcze znacie zwroty, które pozwalają na prawie ze 100% pewnością zidentyfikowanie ćwierćwałka?
@DziadLab: "k---a" trzy razy na zdanie chyba byłaby tu najoczywistszym przykładem, ale zauważyłem że ta powszechna kiedyś maniera nawet chyba u typowych patusow zanikła.
Jeżeli ktoś zamiast dłubać w nosie słuchał nauczyciela historii to z pewnością pamięta jak to w latach trzydziestych ubiegłego wieku niektóre kraje powtarzały "to nie nasza wojna". Wysyłali swoich ludzi do Niemiec, grzmieli jak to Hitler im obiecał, że on tak tylko się bawi.
Jak to się skończyło - chyba wszyscy wiemy.
I tak za każdym razem w ostatnich latach uśmiecham się pod wąsem jak widzę i słyszę ludzi, którzy dzisiaj mówią
Za każdym razem jak są narzekania na #windows to ludzie płaczą na aktualizacje. A to, że aktualizuje im, kiedy chce. A to, że resetuje komputer kiedy chce. Ato, że tamto i jeszcze coś innego.
I mam całkiem poważne pytanie - ale jak? Korzystałem z Windows 10, korzystam z Windows 11 i za każdym razem Windows mnie pyta czy aktualizować, kiedy aktualizować, w jakich godzinach ewentualnie zainstalować poprawki. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby
@DziadLab: To trochę bardziej skomplikowane. Czasami jest dla podbicia smaku, czasami jako regulator kwasowości, czasami, jak wspomniał @Ledeburyt_ dla zagęszczenia i konsystencji. Natomiast zgodzę się z Tobą, że ludzie często leją tego po prostu za dużo.
Szanowni Państwo, przyjaciele, moi wspaniali ludzie, najlepsi ludzie, jacy kiedykolwiek chodzili po tej planecie, a mówię wam, znam się na ludziach, spotkałem ich tysiące. Witam was! I powiem wam, że to, co dzieje się teraz, to jest coś niesamowitego. To jest tak dobre, że nawet ja jestem zdumiony, a musicie wiedzieć, że rzadko coś mnie zaskakuje.
Nigdy, przenigdy, w całej historii ludzkości, od czasów dinozaurów, a nawet wcześniej, kiedy Ziemia była jeszcze płaska,
Obecność na wypoku ma jedną, ogromną zaletę. Człowiek może zaznajomić się ze slangiem używanym w szkołach podstawowych i rozumieć teksty i zachowania dzieciaka.
Kiedyś przy okazji remontu kuchni ciąłem listwy przypodłogowe ręcznie. I oczywiście - przekleństw było o rząd wielkości więcej niż wykonanych cięć. Teraz już nie jestem taki głupi. Jak żona kazała zamontować listwy w łazience to szybciutko pojechałem do sklepu i kupiłem ukośnicę. Najlepsza decyzja dzisiaj.
@hustle: nie wiem nawet. Po prostu szukałem po lombardach w okolicy :) jakiś scheppach. Założenie bylo takie, że i tak użyję jej tylko kilka razy więc po prostu miało być tanio.
Dziad z laboratorium
Smutna nadeszła to chwila w której alfons zastąpił debila.
@DziadLab: ostatnio taki wysyp inteligencji, że wszystkiego można się spodziewać (ʘ‿ʘ)