@Roniq: To jest obecnie coś nie do pomyślenia. Wyobraźmy sobie dostać pierwszą część gry w 2020 roku, w 2023 drugą a w 2025 już czeka na nas następna. Było nam wspaniale i nawet o tym nie wiedzieliśmy. ( ͡°ʖ̯͡°)
Wyobraźcie sobie jakimi #przegryw są spadkowicze trzymający czystą gotówkę od roku 2004 i liczący na spadki nieruchomości mieszkań. Fakt, że w roku 2024 mniej minimalnych krajowych trzeba władować w mieszkanie, ale ktoś kto trzyma kapitał od roku 2004 i dostrzegający obecne wzrosty musi być przerażony jak niewiele znaczył zarobiony w tamtym okresie pieniądz. Co mądrzejsi swoje pieniądze inwestują, ale można również być idiotą i trzymać pieniądze pod kołdrą w pierzynie,
@niemalala7: coraz częściej widmo wynajmowania przez całe życie dotyka coraz większej liczby osób które zarabiają więcej niż minimalna. W USA jest już grupa osób working poor, które mimo dochodu nie są w stanie w stanie nic wynająć.
@niemalala7: Polska to kraj bez kapitałowego systemu emerytalnego. Bez mieszkania własnościowego przyszli emeryci będą bezdomni.
Polska to kraj o znacznie innych uwarunkowaniach ekonomicznych i historycznych niż Szwajcaria. Ja Ci życzę powodzenia w przekonywaniu młodych na wynajmie do obrony twojego imperium nieruchomości przed Rosjanami.
Ja wiem, że niektórym się marzy powrót do Feudalizmu i kastowego społeczeństwa.
@majkel88 ja jestem z Krakowa, a roda mam pod Warszawą :)
@regularne_ekspresje w tych ogródkach są duże działki, ale i tak główną zaletą jest to, że jesteśmy na skraju lasu. Wprost z działeczki wchodzę do lasu
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mam problem ze swoim #niebieskipasek albo ze sobą - zapraszam do oceny sytuacji.
Jesteśmy razem pół roku, na razie jest to związek na odległość, bo ja studiuję w innym mieście (obrona za miesiąc), więc widujemy się w weekendy. Facet jest ogólnie świetny, inteligentny, zabawny, ambitny, kocham go i on mnie, dba o mnie, ale (jak zawsze jest jakieś ale w takich historiach) robi rzeczy, które strasznie mnie wkurzają.
W tygodniu pracuje w garniaku (jest adwokatem, więc styl typu dandys), ale za to w weekendy, czyli wtedy kiedy my się widzimy, chodzi w chyba najgorszych swoich ciuchach, często dziurawych czy nawet z plamami. I uprzedzając - nie chodzi mi o to, żeby latał przy mnie odwalony jak do roboty, no ale są jakieś granice, nie znam nikogo kto wychodzi z domu w podartych czy brudnych ubraniach, a on to robi... Twierdzi, że ma to gdzieś i musi odreagować tydzień pod krawatem... Czara goryczy została przelana jak zdjęłam mu z suszarki całkiem podarte gacie i chciałam wywalić do kosza, bo myślałam, że się w praniu zniszczyły, a on kazał mi je zostawić, bo to „do spania”, no a potem patrzę na taką dupę w dziurawych portkach i mi się wszystkiego odechciewa. Od razu powiem, że pieniądze na nowe ciuchy nie są tu problemem, on w żadnym stopniu nie jest ani biedny, ani skąpy (ciuchy do pracy kupuje często), poza tym dodatkowo proponowałam, że sama mu trochę nowych rzeczy kupię i zaczęłam to powoli robić, a on nadal chodzi jak chodzi.
źródło: obraz
PobierzAle tatuś załatwił mu posadkę to wielki fifarafa k---a