Ja też podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Kiedyś myślałem że religie mocno różnią się od siebie. Teraz zacząłem myśleć inaczej. Dobrze znam chrześcijaństwo bo w nim zostałem wychowany. Teraz poznałem buddyzm bo bardzo mnie zaintrygował. W posadach, w najważniejszych prawdach są niemal identyczne. Szczegółem jest to jaki jest Bóg, szczegółem jest to kto jest największym nauczycielem. Najważniejsza jest nauka i wnioski jakie z niej wynikają. Kiedy weźmiemy pod lupę wzorowego chrześcijanina, i przyjrzymy
@Dan188: może nie są idealnie takie same. Ale w gruncie rzeczy chodzi o to żeby być dobrym człowiekiem. Ja też zawiodłem się na kościele katolickim, ale to nie znaczy że przekreślam cały dorobek kulturowy.
Tak nawiązując do ostatnich postów, które pojawiły się na #psychodeliki ze strony osoby anonimowej; chciałbym poruszyć jeden temat… Czy nie uważacie, że obieranie czyjejś ścieżki do oświecenia (np. Ścieżki wytyczonej przez Buddę), jest strasznie płytkie i kontrproduktywne?
W pełni rozumiem korzystanie z mądrości innych ścieżek, ale czy nie lepiej, gdy są one tylko i wyłącznie pomocą, na twojej własnej? A nie celem samym w sobie. Takie branie na warsztat, np.
@Dorogon: też o tym myślałem. Ja doszedłem do wniosku że jeśli istnieje droga do odpuszczenia cierpienia to chce ją poznać. Prawda jest taka że to oświecenie to taki ideał do którego się dąży. Ideały mają to do siebie że są nieosiągalne, co najwyżej można się do nich zbliżyć, ale z czasem o one się oddala bo wszystko się zmienia. Pewnie dróg jest nieskończona ilość, ale większosc pewnie nie prowadzi nigdzie
Przyznać się, kogo ciągnie na Wschód? :) Czytamy najstarsze indyjskie teksty filozoficzne, żeby poszukać tam idei, że nasze życie jest wędrówką (samsara), że nasze działanie zostawia po sobie ślady (karma) i że tę wędrówkę można przerwać (moksza) - o dziwo inną metodą niż śmierć. ;) [29 minut]
@LukaszLamza piękna sprawa. Szkoda że nasze europejskie teksty filozoficzne nie przetrwały do dzisiejszych czasów, w takiej ilości. Stoicka filozofia też jest bardzo ciekawa. Te rzeczy dają w życiu dużo. Z tym że to co czytasz to już są głębokie myśli. Przekraczają wyobraźnie wielu ludzi, do tego dochodzi cały kontrast kulturowy. Twoje wrzutki zawsze dają mi dużo radości, tylko żona narzeka. Chciała by porozmawiać z kimś innym niż ja, bo przez to
@Rad-X: entropia to nie jest coś co się pokonuje tylko poziom skomplikowania układu fizycznego związany ze zmianą jego poziomu energii, albo parametr statystyczny. Jak można nie wiedzieć takich prostych rzeczy, dżizas.... Jak bym z żoną rozmawiał....
Grupa badaczy odkryła lek, który daje niespotykaną do tej pory skuteczność w walce z agresywnymi guzami mózgu, tzw. glejakami. Medykament testowany był na myszach, które całkowicie udało się wyleczyć z nowotworów.
Nowotwory... nasze przekleństwo. To taka choroba która powoduje że człowiek czuje się jak z wyrokiem. Każde kolejne badanie, każdy pacjent który dostarczył danych i każdy kolejny mały krok przybliża nas do pokonania tej strasznej choroby. Nowotwót to przekleństwo, ale też szansa. Człowiek ma szansę przeżyć katarzis, małe to pocieszenie w obliczu śmierci w męczarni jednak mały blask w mroku cierpienia które pragniemy pokonać. Kiedyś odejdą w niepamięć i nie będziemy za nimi
Będę swojej córce tłumaczył, że tacy ludzie są chorzy psychicznie i mogą być niebezpieczni. Dlatego nie wolno o tym mówić bo można mieć przez to problemy. Zawsze trzeba być dla takich ludzi uprzejmym i możliwie szybko oddalić się od nich i mieć z nimi jak najmniej do czynienia. Nigdy nie traktować takiej osoby jak normalnej zdrowej osoby i na poważnie. Taką będzie moja rada dla mojego dziecka.
Gdyby to była współzależność to wszystko było by ok. Oni żyli by dla nas a my byśmy im pomagali. Gdyby to ich życie było skromne, ich działania doprowadzały by nas do lepszego stanu, np. "rozwoju duchowego". Ale tak to nie wygląda. Nie ma współzależnosci. Oni po prostu na nas żerują i uważają się za naszych właścicieli.
Zwierzęta potrafią zrobić naprawdę wiele, by podobać się płci przeciwnej. Nie bez znaczenia jest atrakcyjny wygląd, który zależy od różnych czynników. Ścierwnik raczej nie kupuje ładnych ubrań i nie ćwiczy na siłowni, ale stara się, by jego twarz była żółta.
Organizm ptaka sam nie wytwarza potrzebnych barwników, czyli karotenoidów, więc musi je pozyskać wraz z pokarmem. Podstawą jego diety jest padlina, w której niczego takiego się nie znajdzie. Jako że ścierwnika raczej nie
@qebeq: widocznie problemem nie była wydajność pracy. Problemem jest zapotrzebowanie na zysk. Im człowiek więcej ma, tym więcej chce mieć. To niestety działa w taki sposób.
Rząd holenderski zadecydował, że nieuleczalnie chore i cierpiące dzieci będzie można poddawać zabiegowi eutanazji już od 12 roku życia. Decyzję podjęto po konsultacjach z pediatrami i prokuraturą.
Moja wymarzona śmierć to eutanazja. Dożyje sobie 90 lat i stowerzdze że już dość. Pożegnam się elegancko z rodziną i odejdę. Uśmiercę bezboleśnie słabe starcze ciało. Bez niewygody cierpienia fizycznego bólu i stresu. Zastrzyk i przejście na droga stronę. Bo pomyślcie jaka jest alternatywą. Jakiś zawał, rak albo wypadek. I według naszych włodarzy taka forma cierpienia z jakiegoś powodu jest lepsza niż zejście pod okiem anestezjologa który zadba abyście do ostatniej świadomej
@Jan_Nowak: @sabboko @TypowyZakolak drodzy koledzy. Rozumiem że są ludzie którzy są pełni życia i nawet nie są sobie w stanie wyobrazić że ktoś mógłby mieć go dość. Pragnienie życia to nasza natura i wspaniała rzecz, doskonale to rozumiem. Natomiast musicie zdawać sobie sprawę z tego że wszystko na tym świecie przemija, i jest to aksjomat. Życzę wam aby wasze pragnienie życia, zdrowie i szczęście zostały z wami jak