Adoptowaliśmy ją w lipcu 2022, miała wtedy jakieś 6-8 lat. Rok później pojawiła się możliwość wyjazdu na kontrakt do USA, nasza pierwsza decyzja - Lusia leci z nami.
Ostatnie 72 godziny to jakaś alternatywna rzeczywistość, nie zmrużyliśmy oka, nagle przestała jeść. Wizyta u veta, USG, rentgen, powiększona wątroba oraz pęcherz żółciowy... Antybiotyk i lekarstwa nie zadziałały, Lusia z godziny na godzinę się stawała coraz słabsza, apatyczna, nieobecna.
Wczoraj











nice deal
#gielda