Sośnierz: Powódź to wydarzenie naturalne, zawsze były powodzie.

100% kuca w kucu. Według Dobromira Sośnierza obecna tragedia to pretekst do klimatycznego moralizatorstwa, zakazywania słomek i mocowania nakrętek. Powódź to wydarzenie naturalne, zawsze były powodzie. Można sobie zerknąć w kroniki.
z- 170
- #
- #
- #
- #
- #
- #
![Karabin przeciwpancerny wz. 35 [EN]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/aecb294aa3b5e730f39a5556be0a788dd2a76d2d4e1788e0f862efc76db859f7,w220h142.jpg)


















https://www.scirp.org/journal/paperinformation?paperid=131993
Za klimat na Ziemi odpowiadają w największym stopniu: Słońce, Jowisz, Saturn, czyli największe ciała niebieskie w układzie planetarnym, bo przez ich masę, a więc ich pole grawitacyjne, mają wpływ na trajektorię obiegu Ziemi dookoła Słońca.
Słońce z kolei, a właściwie jego aktywność ma wpływ na proces formowania się chmur. Mniej chmur = cieplejsza planeta, więcej pary wodnej, itd.
Ale rozumiem, że obraziłem twoją jedyną słuszną religię armegeddonu, która twierdzi, że wszyscy pomrzemy, pomimo tego, że zarówno badania geologiczne, jak i odwierty w lodzie jasno wskazują, że były okrasy na Ziemi, kiedy CO2 w atmosferze było więcej i jakoś życie nie umarło i planeta nie spłonęła.
Primo: ale właśnie jest ekspertem od promieniowania kosmicznego mającego wpływ na proces formowania się chmur.
Secundo: no ludzi nie było, a było więcej..., więc zmiany są cykliczne, czy ludzie są czy ich nie ma. Jesteś w stanie to zrozumieć?
Ale jest efekt skali, człowiek nie może wywołać pożaru działaniem takim jak obecnie (co nie oznacza, że nie należy rozsądnie gospodarować zasobami naturalnymi i nie niszczyć planety). Żeby człowiek mógł
1. Dowodów, a nie modeli informatycznych, więc jesteś w błędzie. Ocieplanie i ochładzanie jest cykliczne, na co dowody daje geologia.
2. Dlatego, że CO2 w stężeniu powyżej 450ppm przestaje dokładać się do efektu cieplarnianego.
3. A słyszałeś o wycieku emaili IPCC na temat fabrykowania danych? #cliamtegate
Każdy ciągnie w swoją stronę, nie wierzę żadnej ze stron, jestem w stanie przyjąć do wiadomości dane. Te dostarcza geologia. W historii tej planety
Nie, nie ma dowodów. Są modele informatyczne zrobione pod tezę, że to człowiek jest odpowiedzialny za zmiany klimatu i są karmione fabrykowanymi i wybiórczymi danymi m.in. z niedziałających stacji meteo i/lub stacji, które powinny być zdyskwalifikowane z równania ze względu na efekt UHI (Urban Heat Island), w ten sposób można udowodnić cokolwiek. A 97% naukowców potwierdza konsensus, że
Nie napisałem, że nie jest, tylko, że ma znaczenie do pewnego stężenia
Nie, to jest demagogia, fizyka to nauka o całej przyrodzie i jej zjawiskach, więc jest to ekstremalnie pokrewne. A fizyk jądrowy to specjalizacja, co nie znaczy, że nie ma pojęcia o czym mówi, jeżeli mówi o fizyce.
A ty piszesz o tym jakby o klimat zapytać hałabałę, czyli dziennikarza, który żadnej wiedzy technicznej nie
Nie, nie należy, dlatego, że zachodzą tam procesy do których zrozumienia potrzebna będzie wiedza z innych specjalizacji. Klimatologia to wymyślona dziedzina niby coś tam agregująca, a jednak nie, coś jak studia
Nie, nie jest. Nauka o czymś powstaje na bazie zbiory obserwacji otaczającego świata. Klimatologia to jest paździerz złożony z fragmentów różnych dziedzin w spłaszczony, nie odpowiadający na nic
¯\(ツ)/¯ nie tylko moja ale być może osób świadomych nie jest tak