Skoro Sebix nie chce wrócić do kraju, to ja tu widzę kilka pozytywów:
- Sebix nie stanowi już zagrożenia na polskich drogach . Nie obciąża naszego systemu podatkowo-penitencjarnego. Teraz nawet za granicą będzie jeździł zgodnie z przepisami by „nie wpaść „ Będzie zawsze żył w strachu, oglądając się za siebie. Rodzina kiedyś zmęczy się utrzymywaniem pasożyta na obczyźnie. Strumień pieniędzy może wyschnąć…… Życie na zsyłce? Nie zazdroszczę.
@Jeff1970: To fajno.


















To wszystko co napisał to totalne bzdury.