Wpis z mikrobloga

@PremeditatioMalorum: Primal Rage premiera w 1994, Vortex w 1995. Ciekawe który to rok ten teleturniej, bo jak faktycznie około 95 to komputer miało może jedno dziecko na 100 i to w dużych miastach. Swoją drogą się nie p3rdolili w jakieś programy "bawi i uczy" tylko fajne mordobicie dają, ograniczenia wiekowe produktów w tamtych czasach nikogo za bardzo nie obchodziły :)
  • Odpowiedz
  • 24
@Serghio:
Ta a komputer był jeden na wsi. Siedzieliśmy tam we 3 albo 4. Jak kupili drugiemu to szliśmy do niego bo gry działały. Grało się w dema i nikt nie wiedział nawet.. XD
  • Odpowiedz
Smutno mi sie w sumie zrobiło jak to obejrzałem xd Biedne dzieciaki. Mam nadzieję, że dzisiaj im sie świetnie wiedzie.


@zielonzielon: Jakie biedne człowieku - to był totalny standard w tamtych czasach. Komputer w 1996? To miał tata jednego kolegi którego używał do pracy. Kort tenisowy? Max to plac manewrowy w upadłym PGRze, zresztą co za różnica skoro drugiego dzieciaka z rakietą nie było szans znaleźć a nawet jeśli to
  • Odpowiedz
@mocoloco: Ja pamietam czasy może nie tamte, ale odrobinę późniejsze i myślę, że moja sytuacja była zbliżona. Bardziej mi sie smutno zrobiło że te nieprzemyślane nagrody to dla nich bylo takie lizanie lizaka przez szybę. Organizatorzy zamiast się lansować nagrodami od sponsorów, mogli dać coś bardziej uniwersalnie użytecznego. Obwiniam producenta konkursu.
  • Odpowiedz
Organizatorzy zamiast się lansować nagrodami od sponsorów, mogli dać coś bardziej uniwersalnie użytecznego. Obwiniam producenta konkursu.


@zielonzielon: Niepijącego starego albo ponowne uruchomienie fabryki garnków stalowych żeby rodzice mogli znowu pracować, to by były dobre nagrody... Tutaj nie ma kogo winić. Prowadząca dwoi się i troi - wychodzi średnio, ale to nie jest powód do wstydu dla nas jako narodu - to nasza historia.

Pozostaje nam być dumnym z tego kim
  • Odpowiedz
Smutno mi sie w sumie zrobiło jak to obejrzałem


@zielonzielon: To była inna rzeczywistość i nie odczuwało się braku rzeczy, których wtedy prawie nikt nie miał. Dzisiaj taka dziewczyna by mogła wygrać kij do polo, też by nie miała gdzie grać i to by nie oznaczało, że jest biedna. Dodatkowo w 1995 roku można było kupić trenażer (np. w Katowicach na kładce przed dworcem), wyjść sobie na jakiś plac/parking i brylować
  • Odpowiedz