Aktywne Wpisy
p0melo +37
Jak to możliwe że ludzi na wsiach, niewykształconych, niepiśmiennych wsioków, 30 lat temu w PRL stać było na ogromne, przestrzenne apartamentowce 200 m kwadratowych z ogródkiem?
A te wykształcone korposzczury senior java developerzy, marketing content creatorzy, project menagerzy żyją w klitkach 50 metrów kwadratowych kupionych na kredyt zaciągnięty na 30 lat? Żyją w szczurzych klatkach z kartonowymi ścianami przez które słychać kiedy sąsiad wypróznia się i spuszcza wodę w kiblu.
Efekt nieudolność c!powatych
A te wykształcone korposzczury senior java developerzy, marketing content creatorzy, project menagerzy żyją w klitkach 50 metrów kwadratowych kupionych na kredyt zaciągnięty na 30 lat? Żyją w szczurzych klatkach z kartonowymi ścianami przez które słychać kiedy sąsiad wypróznia się i spuszcza wodę w kiblu.
Efekt nieudolność c!powatych
źródło: images (6)
Pobierz
DziobakPepe +253
źródło: 20260225_015739
Pobierz




Bufotenina wchodzi w skład wydzielin co najmniej kilku gatunków ropuch należących do rodzaju Bufo, ale ropucha koloradzka jest jedynym gatunkiem, u którego substancja ta występuje w ilościach wystarczających do wywołania efektu psychoaktywnego. Jej przedstawienia pojawiające się w sztuce Mezoameryki bywają interpretowane jako dowód na to, że ludy żyjące w tej części świata już od dawna znały efekty spożywania jej wydzielin, jednak część badaczy podchodzi do takich twierdzeń z rezerwą. Jest jednak faktem, że ropucha wzbudziła duże zainteresowanie w czasach bliższych współczesności. Ropuchy koloradzkie zaczęto zbierać i wywozić z obszarów ich występowania, by pozyskiwać ich wydzieliny – robi się to poprzez wyciskanie ich gruczołów lub pocieranie skóry ropuchy pod brodą, co skłania płaza do wydzielenia substancji, którą następnie można zeskrobać i wysuszyć.
W czerwcu 2025 roku badania wykazały, że uporczywe odławianie ropuch w Meksyku zdziesiątkowało kilka lokalnych populacji, miejscami narażając ten gatunek na ryzyko wyginięcia. Podobnie wygląda sytuacja w południowo-wschodniej Kalifornii, gdzie ropuchy koloradzkie przestały być widywane mniej więcej od lat 70., choć w innych regionach ich populacja jest uznawana za w miarę stabilną. W Kalifornii, Arizonie i Nowym Meksyku zabronione jest wywożenie ropuch poza granice stanu oraz używanie ich wydzielin jako środków psychoaktywnych, a możliwości ich odławiania są mocno ograniczone.
W połączeniu z suszami, które sprawiają, że naturalne siedliska płazów zaczynają się kurczyć, oraz z zagrożeniem chytridiomykozą – chorobą wywoływaną przez pasożytnicze grzyby, która od jakiegoś czasu dziesiątkuje płazy na całym świecie – odławianie ropuch koloradzkich może w dłuższej perspektywie przyczynić się do dalszego zmniejszania się ich populacji.
➡️ tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #ameryka
źródło: Bufo_alvarius fot. Wildfeuer
PobierzTo dość zabawne że ludzie postanawiają wciskać w siebie trucizny w takim stopniu by nie umrzeć, ale by odlecieć. Ciekawy jestem jak wyglądały początki tego pomysłu. Normalny drapieżnik gdyby zobaczył że jego kolega umarł po zjedzeniu tej żaby to by jej unikał, ludzie za to zaczęli sprawdzać jaka dawka żaby ich nie zabije xD
@MlodyCezar: bo z tym umieraniem to jak zwykle przesada, taki urban legend rozpuszczany w celu odstraszania ludzi od zbierania żab ;) Poza tym od dawna oficjalny język ma tendencję do nazywania psychodelików substancjami toksycznymi, bo wpływają na organizm w sposób, który ktoś uznał za niekorzystny.
Tymczasem w poście czytamy, że poboczne
Co do
Ciekawy wpis.👍
źródło: a78bbfd77e904e29b1776113729ec809
Pobierz@MlodyCezar: akurat psychodeliki nie są truciznami, chociaż w przypadku 5-MeO-DMT można się spierać bo jednak trochę bardziej obciąża organizm niż np. taka psylocybina albo LSD, ale zdecydowanie daleko tej substancji do trucizny. Nota bene określenie "trucizna" zdecydowanie bardziej pasuje do alkoholu niż większości psychodelików.
A co do ropuchy- znana jest metoda syntezy tego związku, więc można naprawdę dać jej spokój
Co do ceremonii, świetnie, że w Twoim przypadku wszystko poszło dobrze i że wspominasz to pozytywnie. Mimo wszystko myślę, że warto przypominać w kontekście takich tematów o tym, że podczas podobnych praktyk różnie to czasem bywa, tak samo, jak różnie to bywa z ich organizatorami i propagatorami.