Wpis z mikrobloga

#programowanie #programista15k #programista25k #pracbaza #java #pracait #kryzysit #korposwiat

Jak prawnicy dbają o eldorado w branży? Różne procesy aplikacyjne, konieczność znajomości by coś osiągnąć w branży, zero darmowych porad, za byle pierdołe porada prawnicza 500zł za godzinę. Prawnik z prawnikiem współpracuje

Jak lekarze dbają o eldorado w branży? Lekarze jednoczą się i bojkotują gdy studentów medycyny jest zbyt dużo. Leśne dziady blokują stołki by stawki się zgadzały, by zbyt dużo ludzi sie nie pchało. Rady lekarskie, tajemnica zawodowa itd. Lekarz z lekarzem współpracuje

Jak developrzy mieszkań dbają o eldorado w branży? Wspólnie dbają o to by podnosić marże do 30%, w razie problemów ugadują się wszyscy by nie budować masowo mieszkań, zmniejszać podaż tak żeby rósł popyt na mieszkania i ceny mieszkań. Dbają o swój interes, konkurencyjne firmy trzymają się jednej strategii

Jak programiści dbają o eldorado w branży? Nijak kuhwa, zero jakiegoś pomyślunku, współpracy, myśli przewodniej, kontroli sytuacji w branży. Wolna amerykanka. Mając fach warty 120zl/h dają w wolnym czasie rozbudowane odpowiedzi na stacku, dzięki czemu powstało AI które nas kiedyś zastąpi. Open Source które dało 100 razy więcej negatywnych rzeczy w branży niż pozytywnych.

Wyścig szczurów, nie znam bardziej zawistnej grupy zawodowej niż programiści. Takiego wzajemnego utrudniania sobie życia, ciężkich rekrutacji byle d---------ć innemu programiście, mówieniu każdemu spoza IT o naszych wewnętrznych sprawach, jak wygląda sytuacja w branży, o naszej branży każdy wie każdy największy sekret. Zaniżanie estymat na siłę by podlizać się managerom na siłę, przywalania do byle pierdoły na code-review by zrobić na złość koledze z zespołu.

-------

Gdyby moje p---------e każdy wziął na poważnie to byśmy mieli dalej eldorado w branży na wzór tego co mają lekarze. Brakuje po prostu w naszej branży coś w rodzaju jakiegoś wewnętrznego systemu, rady, co by np ogarnęła nadgorliwych pasjonatów by nie z----------i tyle po godzinach i nie psuli rynku akceptowaniem kiepskich stawek bo widzą w ofercie "fajny nowy framework"

Gdybyśmy byśmy przestali ze sobą walczyć, a razem ramie w ramie blokowali np napływu studentów/bootcampowiczów do branży, trzymali stołki dla siebie itd. To byśmy dalej spoko zarabiali. Tylko nie myślicie długofalowo, każdy dba o własny interes i jeden przed drugim chce być lepszy od drugiego w oczach scrum mastera więc wzajemnie sobie utrudnia życie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak prawnicy dbają o eldorado w branży? Różne procesy aplikacyjne, konieczność znajomości by coś osiągnąć w branży, zero darmowych porad, za byle pierdołe porada prawnicza 500zł za godzinę. Prawnik z prawnikiem współpracuje


@nad__czlowiek: Nie wiem jak teraz, ale kiedyś to było najbardziej zabetonowane środowisko, gdzie studia może skończyłeś, ale żeby się dostać na aplikacje bez znajomości to graniczyło z cudem. A bez aplikacji to zostawałeś radcą prawnym zarabiającym ochłapy. Jeszcze
  • Odpowiedz
  • 7
@nad__czlowiek Zapominasz, że porównujesz normalnych ludzi do zawistnych, przekonanych o własnej nieomylności autystyków z IT, których wysokie zarobki tylko utwierdziły w tym, że są najmądrzejsi na świecie. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale udział takich ludzi w IT jest znacząco wyższy niż w innych branżach.
  • Odpowiedz
@Chaqq: to jest fenomen którego właściwie nie ma w żadnej innej branży xD. No np każdy Polak wiadomo - najlepiej zna się an piłce nożnej i polityce niezależnie od zawodu. Ale to tyle.

A tylko programiści najlepiej znają się (poza wyżej wymienionymi, dodatkowo) na:
- historii
- wojnie
  • Odpowiedz
@Chaqq: a i tak zazwyczaj są to zwykli crudziarze z ego jakby opracowywali nowe modele do DL na MIT xD. Największy taki spierdon z jakim pracowałem to zaczął pracować w branży po średniej a kilka lat później jak chciał zrobić dyplom to miał problem z zaliczeniem analizy na WSB. Tacy zazwyczaj są z nich bystrzaki.
  • Odpowiedz
@nad__czlowiek: Dobrze mówisz. Należy utworzyć lobby zawodowe, coś na wzór lobby deweloperskiego. Duże polskie kołchozy IT by nawet pewnie chętnie taki ruch wsparły bo to one najwięcej tracą na podkupowaniu studentów przez zagraniczne korpo. Trzeba by to sprytnie rozegrać. Znaleźć wpływową grupę osób zainteresowanych. Znaleźć jakieś profity na przekupienie polityków i odpalenie prawnej ochrony zawodu pod płaszczykiem podnoszenia jakości.

Jak takie coś można rozegrać:
- trzeba znaleźć przypadki gdzie jakiś błąd informatyczny
  • Odpowiedz