Aktywne Wpisy
razdwatrzy55 +1
Jaki sport pomógł Wam najbardziej schudnąć?
Czy kupował ktoś specjalnie smartwatch a żeby mu liczył spalone kcal?
Pytam, bo ciężko określić moja aktywność czasem potrafię zrobić 100 kroków dziennie a czasem zajeżdżać się codziennie
Mi najbardziej kiedyś pomógł schudnąć rower stacjonarny, bo zawsze te godzinę dało się wygospodarować i ciągle piłem podczas przez co nie byłem głodny po, a teraz jak biegam to nawet jak wezmę dużo wody to i tak czuję
Czy kupował ktoś specjalnie smartwatch a żeby mu liczył spalone kcal?
Pytam, bo ciężko określić moja aktywność czasem potrafię zrobić 100 kroków dziennie a czasem zajeżdżać się codziennie
Mi najbardziej kiedyś pomógł schudnąć rower stacjonarny, bo zawsze te godzinę dało się wygospodarować i ciągle piłem podczas przez co nie byłem głodny po, a teraz jak biegam to nawet jak wezmę dużo wody to i tak czuję

SzubiDubiDu +78
Ogólnie to jeżdżę sobie na codzień autkiem w postaci 20 letniej Hondy, która była produkowana jako eksperymentalna hybryda. Problem jest taki, że po 20 latach to oryginalne ogniwa ledwo żyją i cała ta hybryda działa tak na 50%. I jak jeżdżę autostradą to moja prędkość maksymalna to jakieś 120km/h. Jak mam szczęście to mogę zrobić chwilowy skok do 140 ale trwa to może 2 minuty.
I wiecie co? Nigdy mi się nie
I wiecie co? Nigdy mi się nie
źródło: honda hshitbox
Pobierz




Hej wszystkim
Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem co robić...Od miesiąca jestem w związku z dziewczyną. Bardzo inteligentną, ogarniętą dziewczyną po studiach. Ja także kończę już swój kierunek, mam dobrze prosperującą pracę w zawodzie. Byłem już w dwóch „poważnych”związkach.
Na początku relacji, wiadomo - sielanka. Dziewczyna jest bardzo pewna siebie. Jak jeszcze randkowaliśmy, wspominała o swoich wielu adoratorach (nie pozostawałem jej dłużny i oczywiście też to robiłem, ewentualnie mówiłem, że jej ex niezbyt mnie obchodzi, bo teraz jest na randce ze mną). Było naprawdę okej, bo na przestrzeni tego jednego miesiąca poznałem jej rodzinę, ona moją, byliśmy nawet na wyjeździe w SPA. Mam słabość do kupowania fajnych prezentów bez okazji, więc też pare się zdarzyło (jakieś bransoletki, naszyjnik). Z góry zaznaczę - nie, nie nalegała na to, wręcz miała wyrzuty, że to robię. Ale mi sprawia to przyjemność bo lubię, kiedy czuje się również w ten sposób doceniana.
Trzy dni temu coś chyba pękło. Zacznę od tego, że jestem osobą dość spokojną, wręcz flegmatyczną. A jej zaczynało to przeszkadzać. Powiedziała, że boi się przyszłości ze mną, bo obawia się, że będzie musiała "wszystko ogarniać sama". Oczywiście, poza moim spokojnym podejściem do życia i takim dość skrupulatnym ogarnianiu rzeczy nie było ku temu innych przesłanek, bo wszelkie wyjazdy czy też jakieś wyjścia ogarniałem ja. Dziś z nią rozmawiałem. Przytuliła mnie, powiedziała, że kocha mnie i nie chce mnie zostawiać, ale nie może dać mi gwarancji co do przyszłości. Że dalej się obawia. Pytałem też, czy chce zerwać i powiedziała - cytuję - "Chyba nie...kocham Cię...". W momencie, kiedy jestem od niej daleko, u siebie w rodzinnym mieście, to raczej ona zaczyna inicjować kontakt. Ale kiedy jestem u niej, blisko, to wszystko jest takie...inne. Bardziej oschłe.
Co zrobić? To, że naprawdę coś do niej czuję jest oczywiste.
#zwiazki #pomocy #problemy #rozowepaski #dziewczyna
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Taka ambitna dziewczyna lubi na coś zasłużyć. Miała wielu adoratorów, czyli stałeś się ,,jak każdy" z simpów.
Raczej już się jej znudziłeś.
"chyba nie .. kocham cię" - dodałeś kropki żeby sam się oszukać?
"chyba nie kocham cię" - tak się to czyta
warunek "chyba" jest zawarty w tym że masz skakać jak pies żeby zasłużyć na akceptację księżniczki
jeszcze raz ci powie "boję się przyszłości z tobą" - to jej odpowiedz "ja też, dajmy sobie trochę czasu osobno i zobaczymy jak będzie lepiej" - wtedy nie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
Natomiast po samym opisie i tym "Chyba nie" to nie widzę tego kolorowo xD
Nie. Jesteś na pewien czas.
Zakończ to na swoich warunkach, poboli i zapomnisz. Inaczej ona zakończy na swoich.
Kolego, sp/erdalaj ile sił w nogach.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
@mirko_anonim: aha czyli ma być tak jak ona chce.
gdyby ona zaproponowała przerwę, to by była przerwa :)
Jesteś tylko tłem, to jest tylko na chwilę, jesteś okej na moment, ale ona potrzebuje wrażeń, prawdziwego mężczyzny który robi problemy i wywołuje emocje
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer