Bardzo dawno temu był taki magazyn muzyczny "House". Do gazety dołączana była płyta z muzyką - jakże by inną - house. Ale to był house mroczny, wolny, klimatyczny - nie bezmyślne tłuczenie basów, praktycznie bez wokalu. Ktoś wie jaki to obecnie gatunek muzyki? Bo szukam różne wariacje i znaleźć nie mogę... :) #wykop40plus #house #muzyka #muzykaelektroniczna #pytaniedoeksperta
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hukot: Jak było to na początku wieku tak mniej więcej DO 2006/7 to chodzi ci o klasyczny progressive. Sprawdź rzeczy typu Moshic, Kintar (sprawdź jego pięciogodzinny set na YT, poszukaj tracklisty iiiii baw się po szukaniu w artystach -> labelach na discogs ;) )

Dobrej zabawy.

Dopiero potem przekształciło się to w minimale / electro house koło właśnie 2008.

Poniekąd sprawdź sety Johna Digweeda z tak powiedzmy końca lat 90
  • Odpowiedz
  • 0
@Jefrjeitor: witam, miło poznać :) Odnośnie szczegółowości, nie będę zagłębiać się w detale, pozostawiam to Twojej ocenie, ale stawiam pytanie tak jak we wpisie: jak do tego doszło? Czemu zawdzięczasz powodzenie Twojego planu? (Może tylko z grubsza na co opiewał) Dzięki!
  • Odpowiedz
@otto13: powodzenie mojego planu zawdzięczam cierpliwości i trochę poświęceniu. Bo przy realizacji takich planów trzeba być bardzo cierpliwym i zdeterminowanym oraz często poświęcić, np. swoją wygodę/zachcianki.

Mój plan na życie był taki, żeby mieć rodzinę, dom, nie żyć w biedzie ani na kredyt. Wszystko zostało zrealizowane. Po drodze była praca, którą też sobie zaplanowałem dużo wcześniej. W skrocie mogę napisać, że po kolei i stopniowo realizuję wszystko co sobie zaplanowałem
  • Odpowiedz
u jest 30 lat różnicy :)

@i-marszi: widać po ludziach na ulicy, dzisiaj każdy na kwadracie z telefonami siedzi. Przesiadywanie na ławce czy stanie pod klatką za dzieciaka, miało to swój klimat. Teraz jest niby lepiej, nowocześniej, ładniejsze chodniki, lepsze auta, tylko kawałek duszy w tym uciekł. Chyba się starzeje. Pamiętam tabliczki: nie deptać trawnika ;)
  • Odpowiedz
Łooooo

Ale mnie flashback dopadł xD

Pierwsza połowa lat 90-tych.
Ja gówniak lvl 9-10, jakoś tak, po szkole poszedłem do ziomka z klasy pograć na Commodore i opitolić zapiekankę, którą zrobiła jego mama.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam pytanko do starych użytników, nie mogę w sieci znaleźć.
Do czego służył autovidol za komuny? W sensie co to konkretnie było bo słyszałem tylko anegdoty, że ktoś to pił ale mi chodzi o faktyczne zastosowania.

#nostalgia #pytanie #prl #wykop40plus
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałem się kanałem perełką podzielić: https://www.youtube.com/@sfinthecity

Same stare filmy i seriale amerykansie, mnostwo takich, co w europejjskiej telewizji nawet sie nie pojawily, jakby ktos chcial zerknac, jak amerykanskie produkcje kiedys wygladaly, to serdecznie polecam :) Na zachętę pierwszy odcinek serialu "Madigan" z Richardem Widmarkiem z 1972 roku :)

#seriale #film #wykop40plus #gimbynieznajo
pastaallacarbonara - Chciałem się kanałem perełką podzielić: https://www.youtube.com/...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Amerykańce mieli Boba Rossa i jego program The Joy of Painting, My mieliśmy Szymona Kobylińskiego i jego gawędy słowem i węglem w ramach emitowanego na TVP programu Siła tradycji. Jak ja uwielbiałem oglądać jego program jako mały szczun, nawet starałem się naśladować pana brodacza. Brałem różne ilustrowane czasopisma i krążki o historii i starałem się odrysować np. drużynnika z czasów Bolesława Chrobrego, albo władców Polski z banknotów po 1995, ale
CulturalEnrichmentIsNotNice - Amerykańce mieli Boba Rossa i jego program The Joy of P...

źródło: 0060-22

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CulturalEnrichmentIsNotNice: Był też cykl Wiktora Zina "Piórkiem i węglem", poświęcony architekturze.
A Szymon Kobyliński pisywał również świetne felietony oraz był autorem książki pt. "Żwawe grubasy" - zbioru opowiastek biograficznych o znanych osobach, wybranych wg jednej konkretnej cechy: mianowicie obdarzonych większą ilością kochanego ciałka. Wyobraź sobie próbę wydania książki pod takim tytułem współcześnie...
  • Odpowiedz
Śniadanie 40-latka.

Jak na początku grudnia zacząłem łykać jakieś lekarstwa, tak do teraz nie mogę się wygrzebać.

Za dwa dni miałem redukować, a tu taki UJ, wczoraj doszły kolejne.
W dodatku coś mi w szyi jebło.
apaczacz - Śniadanie 40-latka.

Jak na początku grudnia zacząłem łykać jakieś lekarst...

źródło: temp_file3313478043566636269

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach