Na początku lat 2000 miałem swój pierwszy komputer, w którym psuł mi się czytnik CD-ROM. Tate kupił nowy chyba ze 2 razy, ale potem już głupio mi było prosić, bo mieliśmy mało pieniędzy, wiec po co było jeszcze obciążać rodziców głupotami. Wściekłem się jednego dnia jak mielił płytę przez kilka minut i nie potrafił jej odczytać, wyciągnąłem go z obudowy i jebłem o podłogę. Potem mi przeszło, wsadziłem go z powrotem do
@JudzinStouner: Wspaniałe czasy, gdy za nagranie płyty cd można było krzyczeć 20 zł ( ͡°͜ʖ͡°) Ale nagrywać trzeba było maks prędkością 4x, bo z wyższymi nie każdy czytnik sobie potem radził ;]
@nylonbojtel: Panie, ja nosiłem mp-trójki na dyskietkach od kolegi xD nauczyłem się dzielić pliki Windows commanderem i jedną piosenkę można było przynieść na 3-4 dyskietkach xD zapieprzałem w te i nazad do ziomeczka rowerem, żeby se jakieś nuty ogarnąć. Co za czasy xD
Mój stary z wujkiem na rybach w Giżycku w 1997. Strasznie się opalili i zapuścili, to zawsze były fleje. Stary zawsze ubierał się w jakieś militarne ciuszki, bardzo mu imponowali ci cali mudżahedini. Ale obaj zawsze lubili się rozerwać i byli bombowi. Ahhh wspomnienia.
Historia zaczyna się bardzo prosto. Pewnego razu @proktodestruktor postanowił gdzieś sobie dorobić. Przeglądając popularny serwis z ogłoszeniami natchnął się na ogłoszenie o inwentaryzacji sklepu w okolicy. Po skontaktowaniu omówił szczegóły i przystał na warunki wykonywania pracy. Nadszedł dzień "F". Około czterdzieści minut przed zaplanowanym rozpoczęciem remanentu (rozpoczęcie o 15.00) wyruszyłem w drogę. Wszedłszy do sklepu zapytałem jedną z pań gdzie mam się udać. Rozmawiała przez telefon i pobieżnie wskazała mi drogę
@proktodestruktor: tak, ale jest mocno niewygodnie bo jak się scrolluje na laptopie się trochę tekst rozmywa. A smutna bo to trochę historia o samotności-chwila normalnych relacji dla człowieka i się biedny lekko zauroczył. Wielu chłopów kiedyś coś podobnego przeżyło.
Pamiętam jak kończyłem podstawówkę (tą ośmioletnią) i po rozdaniu świadectw oraz pożegnaniu wychodziłem z budynku szkoły. Na ławce siedziała znajoma z równoległej klasy i płakała. Pocieszało ją kilka koleżanek. #!$%@?, kiedy to było... Byliśmy gówniarzami, a już 3-4 lata później, pierwsi kumple (ci, którzy poszli do zawodówek) dostawali bilety do wojska. W tym roku moja chrześnica skończyła podstawówkę. Nie wiem, czy płakała z tego powodu, ale nie wyobrażam sobie że taki dzieciak
Też wam (czy raczej waszym rodzicom) notorycznie kradli radio samochodowe w latach dziewięćdziesiątych? Jak tak sobie pomyślę, to co mieliśmy nowy sprzęt albo auto, to ktoś wybijał szybę w samochodzie i zabierał radio. Nawet jeśli to było takie wmontowane, „nieodpinane”, to wyrywali z kablami. Uroki życia na blokowisku w tamtych czasach.
@LeVentLeCri: koło roku 2000 z moją już żoną, wybieraliśmy się do mojej siostry na urodziny . Moja świeżo poślubiona żona zrobiła z tej okazji pysznego, pięknego torta . Robiła, ozdabiała go cały dzień Tort był przepiękny, żona była bardzo dumna. Zapakowaliśmy tort na takiej szklanej podstawce na tylnym siedzeniu malucha, przykryty był jakąś folią. I pojechaliśmy . Po drodze mieliśmy tylko wstąpić na kilka minut po coś do teściowej . Malucha
apropos gimbazy i bullyingu to chłop ma jeszcze jedną anegdotkę: ogólnie to w gimbazie w pewnym momencie chłop zaczął bardzo poważnie mieć dość życia bo z jednej strony niemal codziennie musiał spędzać niemal cały dzień w towarzystwie dzikich zwierząt\* które upatrzyły go sobie jako znakomitego kozła ofiarnego a z drugiej to nawet na chacie zaczął czuć źle bo staremu coś #!$%@?ło głęboko (nie wchodząc w szczegóły to ogólnie totalnie niestabilny turbo-choleryk control-freak
czuję nienawiść do ludzi którzy zmienili kilka (bardzo fundamentalnych dla rozwoju) lat mojego życia w piekło, okaleczyli mnie psychicznie i w zasadzie to #!$%@? mi życie ??????? niemożliwe
@Chodtok: witam.o tej sprawie dowiedziałam sie czytajac bloga bodajże pisala go Magda .Opisala sprawe masakry bardzo dokładnie. Chcialam ponownie poczytać tego bloga po ponad dwóch latach i ktos w komentarzach napisał ze blogerka Magda nie zyje,miala wypadek. Moze ktos mi pomoc w odszukiwaniu tego bloga? Pragne zaznaczyc ze wpisy na blogu pojawialy sie ponad 12 miesiecy bez obecności Magdy
Z takich śmiesznych historii to w gimbazie był taki piotruś co baaaaaardzo lubił ryć mi psychikę, wpędzać w myśli magiczne i cpstd i ogólnie zamieniać te 3 lata mojego życia w totalne piekło Były to czasy kiedy: 1. ludzie jeszcze używali nk no i moja klasa też miała tam swoje forum (bardziej to jeden dłuuuuuugi wątek) które mogłem sobie spokojnie podglądać z jakiegoś gównokonta 2. całe wakacje spędzałem u rodziny na wsi
Jak to u was było w WF w szkole? Ja zawsze byłem cwaniakiem i ultra miglancem. I wyprzedziłem swoją epokę, ciągłe zwolnienia w tym całoroczne gdy jeszcze nie było to modne.
@Sl_w_k_1: Mam minimalną nadwagę bo prowadzę siedzący tryb życia. Porównaj to teraz obecnych dzieci mających większą nadwagę w jakim wieku? Bo ja przed 25 może nawet później nie miałem wcale. Mnie bardziej śmieszy jak wykopki tam wypisywały, że teraz dzieci obżerają się, siedzą w smartfonach więc wykopki wierzą, ze te parę godzin (nawet nie godzin bo w 45 minutach jest też przebieranie się) xD uratuje nas od otyłości. xD Jak ktoś
Mówi się że lata 20 każdego człowieka to najlepsze lata życia a ja je w wieku 23/24 spedzam w większości w pracy. Po pracy większość dni wygląda podobnie (praca zdalna a siedzę teraz na wsi u dziewczyny 20km od Krakowa). Jest to praca którą lubię i która jest dobrze płatna ale czy człowiek nie powinien zamiast tego korzystać z życia, podróżować po azji itp. Niektórzy mają też dobre wspomnienia ze studiów dziennych
Pamiętam gdy byłxm dzieckiem. Mieszkaliśmy w 3 piętrowym bloku na parterze. Sąsiedzi nad nami kupowali gazetę wyborczą do której była dołączana gazetka dla dzieci komiksowo. Ponieważ oczywiście ich nie ineresowaly komiksy, dawali je nam, a jak? Sąsiadka brała gazetkę, zwijała w rurkę i spinała gumka. Potem wyrzucała przez okno i wpadała ona do naszego ogródka. Pamiętam jak się zawsze z tego cieszyłxm. Wychodziłxm na trawę, brałxm rurkę, machałxm sąsiadce I gdy było
Jak byłem nastolatkiem, miałem wtedy chyba 17 albo 18 lat postanowiłem pierwszy raz lekko przebić swoją nieśmiałość i zagadałem do dziewczyny, mniej wiecej w moim wieku i chciałem tylko spytać o godzinę. Uznalem, że tyle na pierwszy raz wystarczy i tak będzie sukcesem, że się przełamałem.
Dziewczyna zrobiła minę jakbym jej co najmniej wymordował całą rodzinę na Wołyniu. Przez chwilę nawet się zastanawiałem czy mi nie #!$%@?. Z taką miną sięgła po
@Felixu: Część ludzi jest zwyczajnie #!$%@? i się krzywi na obcych albo coś dla nich nietypowego. Mogła też być zwyczajnie #!$%@? i kiepsko trafiłeś. Unlucky.
Mogła też być nieśmiała i się posrała bardziej od ciebie. Na tyle, że nie była w stanie się odezwać.
Ja pierdziele, ależ Kożuchowska była sztos (。◕‿‿◕。)
#film #wspomnienia #feels #siara #lipski