@ksionc: nie pamiętam za bardzo, co oni tam w realu mają, dawno nie byłam. Na pewno możesz kupić wino Fusion, jest całkiem niezłe, raczej pewniak.

Wygląda tak, są różne szczepy, każdy poprawny.
W dzisiejszym winoteście wino przechwycone na szybkich zakupach w Lidlu. Nasza butelka pochodzi z Francji, z regionu Cotes du Rhone, który bardzo lubię, a w Lidlu zdarzyło mi się już kiedyś kupić niezłe Cotes du Rhone za bodajże 17 czy 18 złotych

.

Tutaj mamy rok 2010, wino bardzo delikatne, nie ma w sobie nic z francuskiej mocnej kwasowości (dla mnie to akurat minus), szczerze powiedziawszy - wydaje mi się być winem
W dzisiejszym winotescie hiszpańska Rioja z Biedronki. W smaku całkiem niezła- dość "słodkawa", porzeczkowa, choc ma coś, co do konca mi sie nie podoba, ale nie potrafię tego opisac. Mocno alkoholowy bukiet, bo wino ma aż 14%. Niezły stosunek jakości do ceny, coraz bardziej podoba mi sie kupowanie win w Biedronce. Śmiało można próbować.

Cena: 15 złotych w Biedronce

#winotest #pijzwykopem #wino
Jako, że sobota, to jeszcze jeden #winotest. Drugie dzisiejsze wino z Tesco, to argentyńskie La Leyenda. Tym razem czerwone, szczepy malbec/syrah.

Myślałam, że będzie lepsze, ale tragedii nie ma - wino takie trochę wiśniowe, ale lekkie, kolorek średniawy, taki "prześwitujący". Wino bez charakteru, smak jakiś ma, nawet nie najgorszy, ale jest takie jak wszystkie inne. Można próbować, nikt się nie zawiedzie, ale też nic ciekawego się nie znajdzie.

Cena: 20 zł
OK, no to sobotni #winotest. Jak triumfalnie (chyba triumfalnie) wracałam przed chwilą z uczelni, to jak zwykle wstąpiłam do Tesco i poszperałam na półkach z promocjami, bo tam zawsze można coś znaleźć. Znalazłam portugalskie vinho verde. Vinho verde to portugalskie młode wino, produkowane na północy kraju (dlatego bywa trochę kwaśnawe, tam słoneczko nie zawsze daje radę). Najlepiej je pić jak najmłodsze, pewnie dlatego było na przecenie - bo to rocznik 2011.
Jeszcze jeden #winotest (muszę nadrobić tygodniowe braki). Znalazłam całkiem miłe, sympatyczne chilijskie wino w lokalnym sklepiku. Bardzo delikatne, mineralne, z egzotyczną nutką. Sprowadzane chyba przez jakąś małą firmę winiarską, bo nigdy go nie widziałam. Jak je znajdziecie gdzieś, to proszę kupować. Wina z małych winnic są fajne.

http://i.imgur.com/kH6dk.jpg

Kupione za 25 złotych w małym, lokalnym sklepiku winiarskim

#winotest #pijzwykopem #wino

@Jagienka87
Dzisiaj padło na argentyńskie wino Mixtus. Było na przecenie, a jakże. Widywałam je w sklepach wiele razy, ale jakoś nigdy po nie nie sięgnęłam.

Jest to wino o małej kwasowości. Szczep chenin blanc dodaje mu trochę bąbelków (nie jest musujące, to tylko większe niż zazwyczaj stężenie CO2, charakterystyczne dla fermentacji niektórych szczepów). Wino ma trochę "tani" aromat, w smaku nie jest rewelacyjne, ale dość przyzwoite - mineralne, trochę cytrusowe, trochę morelowe, orzeźwiające.
Po krótkiej przerwie, w trakcie której umierałam z 40 stopniową gorączką (nie piłam wina ponad tydzień! To jakiś absolutny rekord), nowy #winotest.

Dzisiaj kupiłam wino z winnicy Undurraga, szczep carmenere, który bardzo lubię. Wino jest baardzo ciekawe - bardzo śliwkowe, trochę czekoladowe. ciężkie i wyraziste. Ma śliczną, głęboką barwę. Jedno z ciekawszych z tej serii. Może mi tak wyjątkowo smakuje ze względu na tą przymusową abstynencję, ale tak czy inaczej -
Dziś #winotest z kalifornijskim winem, zwanym przeze mnie Stopą. Wszystkie wina spod szyldu stópek są winami bezpretensjonalnymi, smakującymi każdemu, ale jak powszechnie wiadomo, to co się podoba każdemu jest najczęściej zupełnie nieinteresujące. Tak też jest w przypadku naszej biednej Stopy. Niby dobra, niby smaczna, ale tak naprawdę nieciekawa. Wino płytkie, proste, z kilkoma kostkami lodu i wodą gazowaną dobre na orzeźwienie w lato.

Cena: ok. 20-25 zł, można dostać prawie wszędzie.

#