Wyposazylam sie dzisiaj w Carrefourze w Missiones de Rengo (malbec) wino, którego zawsze byłam ciekawa, ale jakoś po nie nie sięgalam, bo wydawało mi sie ze to kiepska koncernowka, zawsze wolalam typowac w małe winnice.

Okazało sie jednak, ze jest całkiem przyzwoite. Głęboka, rubinowa barwa, ładny bukiet, choć zaraz po otwarciu mocno alkoholowy (wino ma aż 14%), w smaku porzeczka, wisnia, mocno czuć beczkę. Kwasowość srednia.

Bardzo miłe wino. Na dodatek rezerva.
gugas - Wyposazylam sie dzisiaj w Carrefourze w Missiones de Rengo (malbec) wino, któ...

źródło: comment_3zzhdG0DkC7VHYDXWr2gJeUWWsXz4Rwt.jpg

Pobierz
Po 14 godzinach w pracy należała się nagroda, więc wstąpiłam do nocnego, w którym wielkiego wyboru nie było, i zdecydowałam się na hiszpańskie wino Pleyades, szczep shiraz, który bardzo lubię.

Wino okazało się całkiem przyjemne, piękna barwa, mocny, ciężki bukiet, wino dobrze zbudowane, wyraźnie wyczuwalne owoce leśne i trochę czekolady. Jak na taki strzał, całkiem fajne. Etykieta trochę zwydziwiana, co mnie zawsze odrzucało, ale tutaj całkiem miłe zaskoczenie ;)

Cena: 27 zł
gugas - Po 14 godzinach w pracy należała się nagroda, więc wstąpiłam do nocnego, w kt...

źródło: comment_SzknGc761DeBw4UMcIb75cEGx9fy4UPI.jpg

Pobierz
Kupiłam dziś wino o dumnej nazwie Alvarez de Toledo, zachęcona wielką etykietą, na której wino się chwaliło, że dostało 91 punktów wg skali Parkera. Nie wiem kiedy to było, ale chyba dawno, bo wino jest kiepskawe. Kwaśne, smakuje tak jak większość biedronkowych win. Nie wiem o co chodzi, ale wszystkie wina z Biedrony, bez względu na to, jaki to kraj, smakują tak samo. Bukiet jakiś taki nijaki, taki sam jak smak, czyli
gugas - Kupiłam dziś wino o dumnej nazwie Alvarez de Toledo, zachęcona wielką etykiet...

źródło: comment_u2kg21K8hURYbpkvo2XQZkhwL5T4HSK1.jpg

Pobierz
@Arvangen: świetna opinia. Właśnie na tym buduje się markę, na SWOJEJ własnej opinii. A sęk w tym, że rzadko kto potrafi się zdobyć na odwagę i nie zgodzić się z ogólną, powszechną opinią na jakiś temat. A jednak się da, i - jak się okazuje - może to byc całkiem ciekawa i wartościowa recenzja.
Na piątkowy #winotest poszło dzisiaj wino z Francji, z jednego z moich ulubionych regionów - Cotes du Rhone. Wino jak na francuza niedrogie, a przy okazji całkiem przyjemne. W smaku mocno czuć owoce leśne, jeżynę, czarną porzeczkę. Może odrobinę czekolady. Jest nieco słodkawe, pewnie jednym ze szczepów użytych do kupażu jest merlot (Francuzi rzadko kiedy piszą, jakich szczepów użyli do produkcji wina - AOC tego nie wymaga), dla mnie słodyczy jest trochę
gugas - Na piątkowy #winotest poszło dzisiaj wino z Francji, z jednego z moich ulubio...

źródło: comment_CDeV0qpvfwDBfoYxrs0Iv04dFLyjYTX6.jpg

Pobierz
Dzisiaj zaszalalam i kupiłam sobie wino nieco wykraczające poza mój budżet;)

Pochodzi z niewielkiej posiadłości w Langwedocji- Domaine La Croix Belle. Nie posiada apelacji, jest sprzedawane jako vin de pays, ale w tym wypadku jest to raczej zaleta niż wada - winiarz może sobie pozwolić na większą swobodę, bo restrykcje dotyczące win AOC są bardzo zachowawcze.

Po otwarciu od razu czuć niesamowity zapach wiśni i czekolady. Barwa ciemno czerwona. W smaku zdecydowane,
gugas - Dzisiaj zaszalalam i kupiłam sobie wino nieco wykraczające poza mój budżet;) ...

źródło: comment_NhCHTXO11B2BSqPIIxlAgASQNSDhuwlw.jpg

Pobierz