Polecę z jeszcze jednym winotestem, bo wino dobre. Kupiłam w moim (ostatnio) ulubionym winnym sklepie w Krakowie austriackie BeyerB - weinviertel 2011. Na Austrii się nie znam nic a nic, a ten sklep (Winnacja na Kazimierza Wielkiego, wpis niesponsorowany) austriackich i rumuńskich win ma dużo do zaoferowania. Tak więc - się doszkalam:)

Wino jest naprawdę przeurocze. Mineralne, ale przy okazji dość owocowe - trochę cytrusów i brzoskwini. Dość mocne, jak na białe
gugas - Polecę z jeszcze jednym winotestem, bo wino dobre. Kupiłam w moim (ostatnio) ...

źródło: comment_JRbpOmGgufKAFyQULJFlOxBOEoDUqjhC.jpg

Pobierz
Dzisiaj kupiłam fajne wino w Biedronce. Bardzo fajne. Zachęciła mnie opinia Wojtka Bońkowskiego z Winicjatywy, i stwierdzam, że zdecydowanie ma rację - wino o wiele lepsze, niż można by się było spodziewać po cenie.

Portugalskie Pedra Cancela od razu po otwarciu robi dobrą robotę - fajny, dymny bukiet, z odrobiną korzennych przypraw. W smaku zrównoważone, o umiarkowanej kwasowości, zdecydowanie 'inne' niż Portugalia dostępna w dyskontach. Wlałam je do dekantera i bardzo fajnie
gugas - Dzisiaj kupiłam fajne wino w Biedronce. Bardzo fajne. Zachęciła mnie opinia W...

źródło: comment_2FJ3sdrxxcW3vuDnsIQjWReSCPOnEczR.jpg

Pobierz
@Sauweren: Nie znam asortymentu żabki niestety, sama też winkoszem specjalnie nie jestem, zawsze biorę coś koło 20 zł i jeszcze się nie zawiodłam. Nie bierz sieciówek typu el sol, carlo rossi itd, celuj w Mołdawię, Węgry, ogólnie Bałkany. Zawsze coś lepszego, niż Francja/Włochy za te same pieniądze dzięki jakiejś umowie z lat 90 gwarantującej nam wina po preferencyjnych cenach. Taki to rady od laika :)
#wino

Wieczorem otwieram swoje pierwsze wino, pierwsze zrobione, później były inne;)

Leżakowało w dogodnych warunkach przez 2 lata. Ostatnio ojciec mi zakosił jedno i podobno bardzo dobre.

Przed butelkowaniem było bardzo mocne i słodkie, co się teoretycznie wyklucza.

Mam nadzieję, że dobre bo mam tego 15 butelek. Najwyżej przerobi się na bimberek.

#pijzwykopem
Zastanawiam się, po co ludzie, którzy nie mają pojęcia o winie, otwierają sklepy z winem (samym winem, nie mówię o alkoholowym). To tak, jak ja bym miała otworzyć sklep z wiertarkami.

Dzisiaj poszłam do jednej winiarni, gość mi cały czas uparcie proponował słodkie lub półwytrawne wina, mimo, że prosiłam o polecenie czegoś wytrawnego. Na dodatek nie wiedział, że toto słodkie, ja sama dopiero zauważałam. Do tej pory w Krakowie udało mi się
gugas - Zastanawiam się, po co ludzie, którzy nie mają pojęcia o winie, otwierają skl...

źródło: comment_oO0oT0FVIXtmafyFQNTAlDm5guZRNxpi.jpg

Pobierz
@ostr: wyglądał raczej na właściciela niż na Janusza, gość był koło 60-70 lat. Otworzyłam wczoraj jeszcze kolejne wino od niego - było jeszcze gorsze - nawet nie nijakie, one było po prostu niesmaczne, smak i zapach gumowego węża. Też za 35 zł.

A żeby dostał męczącej biegunki.