Jako, że cydr zaczął chodzić to naszła mnie ochota na zrobienie cydru "troszkę mocniejszego" i chcę zmodyfikować przepis http://pokazywarka.pl/jhq7q6/ tak aby na starcie było ok 20/25BLG i po paru dniach jeszcze dodać cukru(zgodnie z zasadą 17 gram cukru na 1% w litrze, mając 100gram z soku +150gram/litr, chcę uzyskać koło 15%) . Drożdże postaram się kupić, aktywne(o ile będą). Ma to co wymyśliłem jakiś sens? Aha, i nie ma być smaczne- "ma
@szalony_kefir: Zrobisz jabola ;) No i nie wiem czy wyjdzie gazowane.
@havkeye: Może przy rozlewaniu zassałeś osad z dna. No i jak wylewasz z butelki to trochę z dna gdzie się osadził osad zostaw w butelce na zmarnowanie. Napój w szklane będzie wtedy mniej drożdżowy i bardziej klarowny.
@szalony_kefir: Jednak nie darujesz wina jabłkowego;) Zacznijmy od tego, że planujesz 15% alkoholu. O gustach się nie dyskutuje, ale jabłka to nie jest owoc na ciężkie wina deserowe, tylko lekkie stołowe. Mocne wino nie będzie smaczne, ale jak ma poniewierać, a nie smakować, to może być. Zacznijmy od wzoru - 17 (bo tyle chcemy procent) * objętość nastawu * 17 (bo tyle trzeba na 1%) = ilość cukru potrzebna w nastawie.
@sonrisa: ależ oczywiście :) pisałem o tym dwa lata temu: http://tarascobar.pl/summertime-in-vino-veritas/ Tyle, że czasem chce się sangrii, a nie ma ochoty na czekanie, aż "naciągnie", co zazwyczaj trwa dzień czy dwa. Nie dodawałem cynamonu, ten wariant muszę kiedyś wypróbować.
@szalony_kefir: Rozumiem, To proponuję zrobić, poobnie jak ja na studiach, z kumplem. Czyli zakupić nektaru, my kupiliśmy z czarnej porzeczki, i nastawić wino. Wychodzi bardzo dobre, a i procentów miało założone 13 ;) Sle cydr jrst świetny na upaly, a i moda obecnie na niego nadeszła wreszcie do nas.
Dawno nie było winotestu, więc dzisiaj stwierdziłam, że to najlepsza okazja, by otworzyć niedawno zakupione w Biedronce prosecco. :]
Prosecco to włoskie wino musujące (naturalnie musujące, a nie sztucznie bąblowane jak wszelkie Dorata czy inne syfy). Prosecco to cudownie lekkie, owocowe, niskoprocentowe wino na upały, tym fajniejsze, że nie jest turbodrogie.
Nasza biedronkowa butelka okazuje się naprawdę fajna - mamy tu wszystko, czego potrzebujemy w letnie popołudnie - owoce, delikatne bąbelki i
25 litrów miodu pitnego (listopad 2011) jest już w docelowych butelkach :) Poleży sobie tam przynajmniej pół roku. A dodatkowo w balonach bulgocze świeże wino porzeczkowe.
@Wuerzet: Ja również w tamtym roku robiłem trójniaka, z tymże niesycoego na drożdżach G995. Ale został zabutelkowany w grudniu ;) Jak ma się owocce za darmo, to nic nie pozostaje jak robić własne trunki ;) Ja nie mam, niestety, tak dobrze :/
Szukam kogoś kto robił własne #wino lub #cydr. Znalazłem drożdże do cydru ale wymagają pożywki i nie wiem czy taka do drożdży winiarskich się nadaje i kiedy ją dodać
OK, była kaczka, teraz czas na wino. Do kaczki i nie tylko.
Jako, że francuskie wina uwielbiam, zdecydowałam się na Bordeaux, które uwielbiam już w ogóle straszliwie :] Ale to różnie bywa z tymi francuzami w Polsce, raz kwaśny, raz jakiś nijaki, generalnie bywa kiepsko. Ale teraz jest dobrze.
Mamy tutaj szczepy Merlot, Cabernet Franc i Sauvignon
Zacznijmy od tego, że wino musi trochę pooddychać. Bo na początku czuć przede wszystkim alkohol.
@Janodemon: to kup drugie, niekoniecznie znowu takie drogie, zacznij od Chile, Argentyny, albo Hiszpanii. I raczej białe. Albo Cavę (taki jakby szampan z Hiszpanii) albo prosecco (musujące z Włoch). To są łatwe wina i na pewno polubisz:]
Butla właśnie się czyści, wiśnie wydrylowane, cukier gotowy, woda na miejscu. Ktoś robił takie #winodomowejroboty #wino i ma jakieś ciekawe wskazówki? Wiadomo, musi kopać i najlepiej jeszcze jakby smakowało ( ͡°͜ʖ͡°)
Nie ma to jak puszka lodowatego zielonego Monstera z rana, zaraz po podniesieniu się z łóżka (zaraz potem mikro). Wczoraj popłynąłem, choć miałem tego nie robić. Zaczęło się niewinnie od dwóch piwek zalegających w lodówce, jakiegoś wina należącego do tych tańszych (20zł) które smakowało jak kompot i Nutelli: http://www.wykop.pl/wpis/4130967/zjem-go-i-za-was-nutella-omnomnomnom/ Zjadłem może 1/4 i skończyło mi się wino @anonim1133. Wówczas włączyło mi się ssanie i poszedłem w miasto do znajomych. Miałem tego
@havkeye: Może przy rozlewaniu zassałeś osad z dna. No i jak wylewasz z butelki to trochę z dna gdzie się osadził osad zostaw w butelce na zmarnowanie. Napój w szklane będzie wtedy mniej drożdżowy i bardziej klarowny.