@Portek8: co to za gówniana szkoła xD jak ja chodziłem do szkoły to w wigilie klasową nie odbywały się lekcje lub były np. tylko trzy pierwsze i od 11 do 15 się jadło, każdy z klasy coś przyniósł, a to pierogi, a to śledzia jakiegoś. W starszych klasach (technikum) to się alko pojawiało na stole, wszyscy wiedzieli, że się pije, nauczyciele patrzyli na to przez palce.
Hej Astromirki,
Za tydzień czeka nas wigilia Bożego Narodzenia. Sprawdziłem dla Was, co w tym roku będzie pierwszą gwiazdką, przy której tradycyjnie rozpoczyna się kolacja wigilijna.

W tym roku sytuacja na sferze niebieskiej faworyzuje aż trzy obiekty do bycia pierwszą gwiazdką. Najjaśniejszym punktem na niebie tuż po zachodzie Słońca (15:45) będzie Merkury. Ta planeta będzie jednak bardzo nisko nad horyzontem. Merkury, posiadając jasność -0.7 magnitudo, podąży za Słońcem zachodząc już o
źródło: comment_ZAzFIlqp6qamuVzWY6iw95CY5YrBv5Qj.jpg
Do sejmowej Sali Kolumnowej przyjechała spóźniona premier Beata Szydło, ale klub zaczął spotkanie opłatkowe bez niej. Bohaterem był Jarosław Kaczyński. Przemawiał najdłużej. Mobilizował. - Mówił, że będziemy zewsząd atakowani, ale w Ewangelii też było zapisane, że będą atakowani. Że musimy być jednością, zdyscyplinowani, by zmieniać Polskę - opowiada nam jeden z polityków.

"Mali" ludzie często miewają kompleks boga: Mao, Hitler, Napoleon- a teraz nasz kochany prezes..jak skończył każdy z nich, to
źródło: comment_7RQKqBghPItut0vgEmYZSvcBL7R15ORW.jpg
Dlaczego wigilia firmowa = nawalic sie jak meserszmit zagryzajac wodke sledzikiem w Sphinxie?
Magia Bozego Narodzenia tak bardzo. Napruj sie z szefem przy sushi sluchajac Lady Gagi

Jak juz bede miala swoje korpo Mirabelkowa & Young to bede robic karaoke ze swiatecznymi piosenkami, 12 potraw, loterie z gadzetami gwiazdkowymi, premie za najlepiej ulepionego balwana(oby byl snieg) a na stol postawie grzanca galicyjskiego zamiast jakichs tam finlandii


#oswiadczenie #swieta #wigilia #korposwiat
W tym roku na wigilię bez większej dyskusji zaprosiłyśmy (ja, mama i siostra) sąsiada. Biedny człowiek, może trochę ze swojej winy ale nie o tym. Zawsze dostawał zaproszenie od zaprzyjaźnionej rodziny, a w tym roku cisza... Więc zjadł z nami, nawet Dzieciątko coś mu pod choinką zostawiło :) a wieczorem, jak mama dała mu pakę pierogów, bigosu i ciasta nie umiał przestać dziękować. Może się wydawać, że kolacja z obcym człowiekiem jest