Dlaczego w polskich sklepach osoby na najniższych stanowiskach zawsze muszą być p********i multitaskerami? W Biedronce kasjerka musi ładować towar na palety, rozładowywać go, sortować owoce, biegać do kasy i co chwilę wstawać od tej kasy by rozwiązywać problemy przy kasach samoobsługowych? Do tego pracując w pocie czoła musi ładnie wyglądać by nie odstraszać klientów? Kiedyś w sklepach każdy miał swoje stanowisko. Babka sprzedająca cukierki nie ruszała się od lady bo przez
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@przegrywNL bo przeważnie "rozkładania towaru" nie ma tyle żeby robić to 8h dziennie a przecież "trzeba z---------ć". Kiedyś pracowałem w firmie (o dziwo nie Januszex a jedna z większych firm w Polsce, notowana na giełdzie), która miała swoją ekipę od "zieleni" (dbanie i trawniki, zamiatanie liści itp) składającą się z dziadków z grupą żeby można było wyciągać kasę z PFRON. Jak nie mieli już zupełnie co robić to kałużę z miejsca
  • Odpowiedz
Nigdy nie zrozumiem mentalności ludzi na najniższych stanowiskach, którzy godzą się by pracować na cudze CV wyręczając swoich szefów w zarządzaniu zespołem i wyznaczając zadania współpracownikom. Jak widzę kiedy pracownice Biedry się nawzajem poganiają to mam ochotę im zrobić coaching by uświadomić, że to nie jest ich obowiązek by rozdzielać zadania wśród personelu tylko osoby, która dostaje tam dwa razy więcej siana niż one za swój z-------l.
  • Odpowiedz
@Kielek96: to sprawa indywidualna, zależy od tego, jaki kto ma słuch i jak jego aparat mowy się przystosuje do nowych fonemów.
znam osoby około 40, które po 10 latach w Polsce brzmią jak native speakerzy. mają lekkie potknięcia przy konkretnych dźwiękach. ale spotkałam 2-3 osoby, które były nie od odróżnienia od Polaka.
znam młodych ludzi, którzy teoretycznie szybko powinni przyswoić "nowe" dźwięki, a mają bardzo ciężki akcent ukraiński.
nie ma
  • Odpowiedz
Cześć, mam 22 lata, pochodzę z Ukrainy, juz 2 lata mieszkam w Polsce. Przyjechałam tutaj żeby zarobić na studie w polskim uniwersytecie. Przez ten czas oswoiłam się tutaj, znalazłam przyjaciół i chłopaka, zmieniłam kilka prac, uznałam ze PiS to zło, a śmieci trzeba segregować. Czuje się jak prawdziwy Polak, dostosowałam się do polskiego bytu. Nauczyłam się mówić, czytać i pisać. Polubiłam Marka Hlasko. Na codzień mówię po polsku.
Ale jest problem.
Żeby
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio wszedłem na migracje.gov.pl i według moich obliczeń, w przeciągu zaledwie ostatnich 10 miesięcy, przybyło w Polsce 157tys. imigrantów (zameldowanych!), z czego tych oficjalnie przebywających w Polsce, a urodzonych poza Europą jest ok. 100 tysięcy. Czy widać ich dużo w Waszych miastach? Słyszycie na ulicach Waszych miast inne języki niż polski? Jak myślicie, jaki odsetek mieszkańców Warszawy, Krakowa, Wrocławia czy Poznania to cudzoziemcy? #imigracja #polska #ukraincy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haltdiefresse: w Lublinie w tym roku przybyło mega nowych osób i to aż tak dużo że rzucają się w oczy na ulicach. Nie piszę o Ukraińcach czy Białorusinach ale zupełnie nowe narodowości które nie były wcześniej popularne, np Somalia
  • Odpowiedz
@kaczek93 ja za to pracuję z Ukraińcami między innymi i niczym się nie różnią od innych Słowian czy Europejczyków. Tyle, że ja jestem w korpo i to są młodzi ludzie (do 30 tak myślę) więc nie ma co oceniać po jednym miejscu pracy całego narodu.
  • Odpowiedz
  • 2
@penimi: Xd ja sam nie wiem czy on bardziej nienawidzi Polaków czy Ukraińców, z jednej strony cały czas narzeka na Polskę a tym samym robi wszystko żeby zniechęcić Polaków do Ukraińców
  • Odpowiedz
  • 1
@penimi: Sprawa już zgłoszona do administracji budynku i zobaczymy co się stanie, jak nic nie pomoże to dzielnicowy, straż miejska, sanepid i straż pozarna
  • Odpowiedz