Wolski: Strona białoruska celowo poinformowało polskie dowództwo, żeby mieć pewność, że radary będą włączone. To test polskich i natowskich systemów.
- Albo nie robimy nic, kiedy 21 dronów wleciało w polską przestrzeń, albo wydajemy alerty i puszczamy syreny, kiedy żaden rosyjski dron nawet się nie zbliżył - mówił w programie "Gość Wydarzeń" Jarosław Wolski.
- Zaledwie około 1,5 proc. polskich obywateli mogłoby udać się do schronów w przypadku ataku z powietrza. Nie

































Żeby było jasne , takie same kroki stosujemy w Polsce , nie dla lewactwa!!!
#ukraina
źródło: 1000035131
Pobierz