@Prezydent_Polski: Zawiodłem się na Tobie. Ogólnie mi jako ateiście nie spodobało mi się Twoje zachowanie. Myślę, że już dawno osiągnąłeś wiek w którym powinieneś być bardziej odpowiedzialny. Ci ludzie zaufali Tobie, a Ty bierzesz Malphite ap na Dariusza? Przecież to jest w------l gwarantowany. Przez Ciebie 4 ludzi miało z-----y humor tego dnia. Gratuluję.
  • Odpowiedz
  • 485
R-----------o mnie jak chodząc do szkoły nauczyciel mówił:
-Dzwonek jest dla mnie, nie dla Was

Ehh, co władza robi z ludźmi xD

#truestory
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Robiąc śniadanie odpaliłem "friendsów"
Trochę się zdziwiłem kiedy lektor tłumacząc kwestię powiedział:
"'-Jak byliście dziećmi i bawiliscie się w czterech pancernych, to kim chcieliście być? Bo ja Jankiem.
-A ja Marusią"
XDDD

S3O7
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze się uśmiecham jak widzę komentarze o uderzeniu się w coś małym palcem u nogi.

Kiedyś po urodzinach kilkanaście lat młodszej siostry zostały balony. Wiadomo, trzeba sobie popodbijać. No i ta mała pinda rzuciła wyzwanie, czy kopnę tak mocno w balon, że pęknie. Dziesięć kopnięć z całej siły i nic. Wyjdzie, że niepotrzebnie trenuję tę piłkę.

Podrzuciłem więc jeszcze raz balona w salonie, kopnąłem, nie pękł, ale trochę uciekł i opadał "idealnie"
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oiio: Zrobiłem coś bardzo podobnego. Jestem mocno nieskoordynowany i praktycznie w dzieciństwie nie grałem w nogę. Pewnego razu jak grałem na betonie to z całej siły p----------m dużym paluchem w prostopadłym kierunku w podłoże. Paluch pękł prawie na pół. A najlepsze, że później chodziłem jeszcze z 2 tygodnie zanim skapnąłem się, że może być złamany i lepiej iść do chirurga xD.
  • Odpowiedz
Pamiętam że kiedyś za małolata w szkole gdzieś trzeba było napisać coś o sobie. W rubryce zainteresowania napisałem "interesuje się sytuacją polityczną w południowej Karolinie"


Taki ze mnie byl król podrywu. ( ͡ ͜ʖ ͡)

#truestory #podryw #podrywajzwykopem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaką akcje miałem na #olx o ja je bie. xD
Siostra mojej #rozowypasek szukała biurka (nie zależało jej na nowym [ale jakby było to super], byle było w fajnym stanie). Upatrzyła sobie na OLXie biurko, które wystawiła pewna Pani. W opisie napisała, że kupiła je w IKEI, ale źle pomierzyła i jest za małe i może odsprzedać za 200zł (w sklepie 250) już poskładane, stan igła. Okej dzwonimy.
Po
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory
Moja znajoma pracuje w ciucholandzie i opowiadała mi, że od jakichś 3 miesięcy przychodził codziennie jakiś koleś i przymierzał koszule. Codziennie jedną, a w piątek 3. Trwało to dosyć długo, ale podobno dziś przyszedł z kwiatami i czekoladkami i powiedział że już więcej nie przyjdzie.
Dziwna sytuacja, dziwny koleś.
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Domownori: poczwórne twoje s----------e xd
1. taguj poprawnie
2.oddanie to nie to samo co sprzedaż
3. Chwalić się w pracy czymś czego się nie zrobiło? 16 lat masz?
4. dla zasady
  • Odpowiedz
  • 3975
Siedze z mame, starszy nagle wbija do domu.
W stroju elektryka, bo pracuje w drugiej największej elektrowni w kraju.
Ale kurde, jest 17:00, a miał być po 22:00.
Okazuje się, że kierownik zmiany go podwiózł, żeby wziął z garażu narzędzia, które pozwolą naprawić awarię uniemożliwiającą pracę całego bloku energetycznego XD

Druga.
  • 97
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bizonsky: Ale co w tym dziwnego? Jeżeli mają szanse szybko przywrócić dzięki temu prace to dlaczego by nie skorzystać? Równie dobrze mogli na szybko załatwiać żeby im przywieźli te narzędzia od jakiegoś ich dostawcy, ale tak pewnie było najszybciej.
  • Odpowiedz
Mirasy, co się o------o, dalej jestem w szoku :D

Siedziałem sobie w hotelu jak zwykle po południu, kiedy zobaczyłem, że podjeżdża samochód. Pomyślałem, że standardowo - nowi goście, w końcu hotel pełny, a zbliżał się już wieczór. Idę na recepcję.

Chwilę później wchodzą - dwie osoby, jakiś gość i dziewczyna, grzecznie pytam, czy chcą się zameldować i z automatu siadam za biurkiem.

I
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach