Odświeżam sobie Spidermana The Animated series [1994]
I mimo ,że przygoda z superbohaterami skończyła się (dla mnie) na drugich Avengersach, a seriali prawie nie oglądam to nie wiem jak do tego doszło. Nawet za dzieciaka nie miałem kablówki, oglądałem to tylko u znajomych.
Ale uważam że to naprawdę cudowna animacja.
Czego my tu nie mamy! Romanse, śledztwa, naukowców, eksperymenty, tragedie, villanów [gangsterów, mutantów, roboty, wampiry, wariaci].... A wszystko upakowane w ciasnych 20 minutowych odcinkach.
W zasadzie
I mimo ,że przygoda z superbohaterami skończyła się (dla mnie) na drugich Avengersach, a seriali prawie nie oglądam to nie wiem jak do tego doszło. Nawet za dzieciaka nie miałem kablówki, oglądałem to tylko u znajomych.
Ale uważam że to naprawdę cudowna animacja.
Czego my tu nie mamy! Romanse, śledztwa, naukowców, eksperymenty, tragedie, villanów [gangsterów, mutantów, roboty, wampiry, wariaci].... A wszystko upakowane w ciasnych 20 minutowych odcinkach.
W zasadzie




























(pomijam już chowanie telefonu do kostiumu w pierwszej scenie), to generalnie o wiele bardziej wolę petera parkera, który zmaga się z codziennymi problemami, w szkole